|
Samorządy utworzą "Powiślańską Komunikację" O powiatowej komunikacji autobusowej w powiecie kwidzyńskim mówiło się już dawniej, ale Związek Powiatowo-Gminny „Powiślańska Komunikacja” to pomysł nowego starosty, Tomasza Frejnagiela. Przekonał wszystkich pozostałych samorządowców, że warto połączyć siły. W pierwszej kolejności trzeba wypełnić formalności, czyli najpierw poprzyjmować uchwały o utworzeniu nowego podmiotu i jego statucie. Właśnia zrobiła to Rada Miejska w Kwidzynie, dołączając do gminy wiejskiej Kwidzyn, gmin Prabuty, Gardeja, Ryjewo, Sadlinki i oczywiście powiatu.
- Myślę, że warto podjąć to wyzwanie i wspólnie z powiatem i wszystkimi gminami podjąć próbę stworzenia czegoś, co nie zostało w powiecie uregulowane z korzyścią dla mieszkańców - tak, żeby komunikację zbiorową można było kierować do miejsc, do których nie dojeżdża albo dojeżdża w ilości, która nie zadowala mieszkańców – mówił podczas ostatniej sesji Sebastian Kasztelan, burmistrz Kwidzyna. Samo miasto nie ma problemów, bo od wielu lat funkcjonuje tu komunikacja miejska (w 2025 r. samorząd zaplanował na ten cel 5,3 mln zł).
Ktoś może więc zapytać: po co nam związek, po co nam jakieś koszty, po co pojawiające się obawy? Ale jesteśmy stolicą naszego powiatu, Dolnego Powiśla. My jako największy ośrodek powinniśmy w tym przedsięwzięciu uczestniczyć – przekonywał Sebastian Kasztelan.
Do prac związanych z przygotowaniem statutu związku została zaangażowana firma Public Transport Consulting. Marcin Gromadzki, ekonomista transportu z PTC, przedstawił zalety takiego rozwiązania. Wyjaśnił m.in., że przepisy krajowe są nieprzyjazne komunikacji miejskiej, a faworyzują regionalną. Do tej pierwszej nie przysługuje refundacja ulg ustawowych z budżetu państwa ani dopłata z Rządowego Funduszu Przewozów Autobusowych. Koszt transportu miejskiego, co wynika też z przepisów ustawy o elektromobilności i zapewnienia odpowiedniego taboru, jest znacznie wyższy niż regionalnej. Średnio w skali kraju komunikację miejską, gdziekoszt wozokilometra wynosi ok. 10 zł, w 1/4 części finansują przychody z biletów, a pozostałe 3/4 to dotacja samorządowa. W przypadku komunikacji regionalnej nie ma wymogu autobusów elektrycznych i autobusów na paliwa alternatywne. W tym przypadku średnio w skali kraju koszt wozokilometra to 6,67 zł, gdzie: 2 zł to przychody z biletów, 1,33 zł - refundacja ulg ustawowych z budżetu państwa, 3 zł - dotacja z FRPA, 0,34 zł - minimalny wkład własny organizatora w deficyt.
- To powoduje, że wiele małych miast przekształciło swoją komunikację miejską w powiatową, powiatowo-gminną realizowaną ze wsparciem. Zatem pierwsza korzyść ze zmiany instytucjonalnej charakteru przewozów to są po prostu niższe wydatki na to samo, co macie, albo te same wydatki na znacznie wyższą jakość przewozów. Więcej kursów, lepszy tabor dzięki dofinansowaniu zewnętrznemu. Druga korzyść jest taka, że nie zamykacie się na miasto, ale współdziałacie z samorządowcami powiatu, którzy także chcieliby uruchomić połączenia, a ponieważ Kwidzyn jest siedzibą południowego Powiśla, najważniejszym miastem w subregionie, to jest celem podróży większości mieszkańców obszaru podmiejskiego – tłumaczył Marcin Gromadzki. Uwagę na to zwraca także radny Jerzy Bartnicki, który jako były dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, stwierdził, że transport dla rynku pracy jest „chyba najważniejszym elementem”.
- Jak zaczęliśmy analizować rynek pracy, to się okazało, że największym problemem było to, że choć były fajne oferty pracy, to wielu bezrobotnych nie miało możliwości dojechania. Bardzo wielu pracodawców organizowało swój własny transport, ale zabierali tylko swoich pracowników, a poza tym to podnosiło ich koszty i wtedy firmy z powiatu kwidzyńskiego były mniej konkurencyjne w stosunku do innych. To się odbijało jakąś ekonomiczną czkawką. Dlatego jeśli to rozwiązanie – lepiej późno, niż wcale – wejdzie, to wtedy nasz rynek zacznie się lepiej kręcić. A to oznacza, że więcej pieniędzy będzie zostawało w samorządach w formie podatku – mówił Jerzy Bartnicki. Autobusy w powiecie kwidzyńskim. Jeszcze dużo do ustalenia Przyjęcie statutu związku to dopiero początek, a potem przed zgromadzeniem wybór operatora przewozów, ustalenie siatki połączeń, pozyskanie dotacji rządowej, co jest kluczowe. Obecnie realizatorem przewozów w komunikacji miejskiej jest firma Powiślańska Komunikacja Autobusowa. Ja wszędzie podpowiadam, gdzie tylko można, żeby w tym okresie rozruchowym skorzystać z lokalnych przewoźników, zmieniając ich w operatorów. Pierwszy rok jest doskonałym sprawdzianem. W większości samorządów wychodzi, kto jest w stanie odnaleźć się w nowej rzeczywistości, zapewnić usługi na wysokim poziomie – mówi Marcin Gromadzki.
Na Pomorzu istnieje już sześć związków powiatowo-gminnych, które organizują przewozy autobusowe, a dwa kolejne są w trakcie tworzenia.
Żródło:https://kwidzyn.naszemiasto.pl/autobusowy-zwiazek-samorzadow-z-powiatu-kwidzynskiego-bez-miasta-kwidzyn-trudno-sobie-wyobrazic-te-inicjatywe/ar/c4p2-27336631
pomysł jest i powoli się go realizuje d
-- 6 marca 2025, o 17:44 --
Samorządy utworzą "Powiślańską Komunikację" O powiatowej komunikacji autobusowej w powiecie kwidzyńskim mówiło się już dawniej, ale Związek Powiatowo-Gminny „Powiślańska Komunikacja” to pomysł nowego starosty, Tomasza Frejnagiela. Przekonał wszystkich pozostałych samorządowców, że warto połączyć siły. W pierwszej kolejności trzeba wypełnić formalności, czyli najpierw poprzyjmować uchwały o utworzeniu nowego podmiotu i jego statucie. Właśnia zrobiła to Rada Miejska w Kwidzynie, dołączając do gminy wiejskiej Kwidzyn, gmin Prabuty, Gardeja, Ryjewo, Sadlinki i oczywiście powiatu.
- Myślę, że warto podjąć to wyzwanie i wspólnie z powiatem i wszystkimi gminami podjąć próbę stworzenia czegoś, co nie zostało w powiecie uregulowane z korzyścią dla mieszkańców - tak, żeby komunikację zbiorową można było kierować do miejsc, do których nie dojeżdża albo dojeżdża w ilości, która nie zadowala mieszkańców – mówił podczas ostatniej sesji Sebastian Kasztelan, burmistrz Kwidzyna. Samo miasto nie ma problemów, bo od wielu lat funkcjonuje tu komunikacja miejska (w 2025 r. samorząd zaplanował na ten cel 5,3 mln zł).
Ktoś może więc zapytać: po co nam związek, po co nam jakieś koszty, po co pojawiające się obawy? Ale jesteśmy stolicą naszego powiatu, Dolnego Powiśla. My jako największy ośrodek powinniśmy w tym przedsięwzięciu uczestniczyć – przekonywał Sebastian Kasztelan.
Do prac związanych z przygotowaniem statutu związku została zaangażowana firma Public Transport Consulting. Marcin Gromadzki, ekonomista transportu z PTC, przedstawił zalety takiego rozwiązania. Wyjaśnił m.in., że przepisy krajowe są nieprzyjazne komunikacji miejskiej, a faworyzują regionalną. Do tej pierwszej nie przysługuje refundacja ulg ustawowych z budżetu państwa ani dopłata z Rządowego Funduszu Przewozów Autobusowych. Koszt transportu miejskiego, co wynika też z przepisów ustawy o elektromobilności i zapewnienia odpowiedniego taboru, jest znacznie wyższy niż regionalnej. Średnio w skali kraju komunikację miejską, gdziekoszt wozokilometra wynosi ok. 10 zł, w 1/4 części finansują przychody z biletów, a pozostałe 3/4 to dotacja samorządowa. W przypadku komunikacji regionalnej nie ma wymogu autobusów elektrycznych i autobusów na paliwa alternatywne. W tym przypadku średnio w skali kraju koszt wozokilometra to 6,67 zł, gdzie: 2 zł to przychody z biletów, 1,33 zł - refundacja ulg ustawowych z budżetu państwa, 3 zł - dotacja z FRPA, 0,34 zł - minimalny wkład własny organizatora w deficyt.
- To powoduje, że wiele małych miast przekształciło swoją komunikację miejską w powiatową, powiatowo-gminną realizowaną ze wsparciem. Zatem pierwsza korzyść ze zmiany instytucjonalnej charakteru przewozów to są po prostu niższe wydatki na to samo, co macie, albo te same wydatki na znacznie wyższą jakość przewozów. Więcej kursów, lepszy tabor dzięki dofinansowaniu zewnętrznemu. Druga korzyść jest taka, że nie zamykacie się na miasto, ale współdziałacie z samorządowcami powiatu, którzy także chcieliby uruchomić połączenia, a ponieważ Kwidzyn jest siedzibą południowego Powiśla, najważniejszym miastem w subregionie, to jest celem podróży większości mieszkańców obszaru podmiejskiego – tłumaczył Marcin Gromadzki. Uwagę na to zwraca także radny Jerzy Bartnicki, który jako były dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, stwierdził, że transport dla rynku pracy jest „chyba najważniejszym elementem”.
- Jak zaczęliśmy analizować rynek pracy, to się okazało, że największym problemem było to, że choć były fajne oferty pracy, to wielu bezrobotnych nie miało możliwości dojechania. Bardzo wielu pracodawców organizowało swój własny transport, ale zabierali tylko swoich pracowników, a poza tym to podnosiło ich koszty i wtedy firmy z powiatu kwidzyńskiego były mniej konkurencyjne w stosunku do innych. To się odbijało jakąś ekonomiczną czkawką. Dlatego jeśli to rozwiązanie – lepiej późno, niż wcale – wejdzie, to wtedy nasz rynek zacznie się lepiej kręcić. A to oznacza, że więcej pieniędzy będzie zostawało w samorządach w formie podatku – mówił Jerzy Bartnicki. Autobusy w powiecie kwidzyńskim. Jeszcze dużo do ustalenia Przyjęcie statutu związku to dopiero początek, a potem przed zgromadzeniem wybór operatora przewozów, ustalenie siatki połączeń, pozyskanie dotacji rządowej, co jest kluczowe. Obecnie realizatorem przewozów w komunikacji miejskiej jest firma Powiślańska Komunikacja Autobusowa. Ja wszędzie podpowiadam, gdzie tylko można, żeby w tym okresie rozruchowym skorzystać z lokalnych przewoźników, zmieniając ich w operatorów. Pierwszy rok jest doskonałym sprawdzianem. W większości samorządów wychodzi, kto jest w stanie odnaleźć się w nowej rzeczywistości, zapewnić usługi na wysokim poziomie – mówi Marcin Gromadzki.
Na Pomorzu istnieje już sześć związków powiatowo-gminnych, które organizują przewozy autobusowe, a dwa kolejne są w trakcie tworzenia.
Żródło:https://kwidzyn.naszemiasto.pl/autobusowy-zwiazek-samorzadow-z-powiatu-kwidzynskiego-bez-miasta-kwidzyn-trudno-sobie-wyobrazic-te-inicjatywe/ar/c4p2-27336631
pomysł jest i powoli się go realizuje d
|