Zgodnie z planem KTRki popłynęły Liwą z Białek do Kwidzyna.
W tym czasie pod gdaniskiem oblegały Kwidzyn wojska zaciężne.
No więc dokonaliśmy i my desantu na miarę naszych możliwości.
Spływ był rodzinny, płynęło 12 kajaków, było sześcioro dzieci
i wszystkim buzie się uśmiechały.
Dziękujemy Burmistrzowi za sponsoring wyprawy.
Nie muszę już dodawać, że pogoda słoneczna była dokładnie
od rozpoczęcia spływu do jego zakończenia. W chwili obecnej
pada deszcz i grzmi, no ale my już w domu
No i spotkaliśmy pod gdaniskiem wielu e-Kwidzyniaków.