Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nasze miasto na wikipedii
PostNapisane: 31 sierpnia 2007, o 18:58 
witam,
tak sobie myślę, że mamy lipną "stronę" na wikipedii.. Pozmieniałbym tam, ale głównie chodzi mi o zdjęcia.. sama katedra.. aż rzygać sie chce.. Kwidzyn sie rozwija.. nie żyjemy chyba tylko samą Katedrą?? mamy galerie i centra handlowe, ciągle coś się u nas buduje, czy to jakaś sieć sklepów, czy jakiś zakład przemysłowy. Na forum jest wielu utalentowanych fotografów :razz: (z resztą ich dzieła możemy podziwiać w galerii) i to do nich właśnie mam gorącą prośbę o danie zgody, czy jak kto tam woli licencji (darmowej oczywiście- dla naszego kochanego miasta :-D) na umieszczenie ich zdjęć na wikipedii(np. panoramy miasta nocą, widoku na deptak, przepiękna nocna panorama z katedrą zrobiona przez Drosika, fotki z koncertów :smile: itp itd.). nie muszę ja koniecznie uzupełniać tych danych na wikipedii(chyba, że jest to dla Was kłopotliwe), ale może każdy z fotografów tam doda coś od siebie? żeby nasze miasto wyglądało tak, jak wygląda, a nie tak, jak wyglądało .. ..w średniowieczu ;]
pozdrawiam :wink:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 19:52 
wznawiam prośbę o udostępnienie zdjęć, które mógłbym zamieścić na wikipedii. dokonałem kilka kosmetycznych i redakcyjnych zmian. kto ma jakieś ciekawe zdjęcia(mam na myśli kwidzyn nocą, panorama, z lotu ptaka), proszę tu pisać, bo widzę, że chyba mało kogo interesuje image naszego miasta w internecie. przecież nigdzie w telewizji nie mowia o Kwidzynie, tylko najwiecej info ludzie dowiaduja sie z internetu, wiec warto troche wesprzec kreowanie wizerunku miasta :-)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 20:05 
Racja, ale karty na stół. Kibiców mamy wielu. Przedstaw swoją konkretną propozycję.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 21:02 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
Ja czasu na to niestety nie mam ale jeśli moje zdjęcia w czymś Ci mogą pomóc to masz moją zgodę na wykorzystanie tych z www.galeria.e-kwidzyn.pl.

_________________
"Jedną z radości przyjaźni jest wiedza, komu powierzyć swój sekret" Alessandro Manzoni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 21:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 maja 2007, o 09:25
Posty: 1276
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
nowm napisał(a):
kwidzyn nocą


katedra nocą


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 22:02 
ok, więc ja się wszystkim zajmę :wink: interesują mnie zdjęcia:

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... t=0&pos=26

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... =0&pos=123

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... t=0&pos=29

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... t=0&pos=52

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... t=0&pos=64

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... t=0&pos=86

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... =0&pos=132

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... t=0&pos=83

autorów tych zdjęć jeśli można, proszę o podpisanie się przy linku do zdjęcia oraz udzielenie mi pozwolenia w tym temacie na wykorzystanie ich przy uzupełnianiu informacji na wikipedii

malgos, dziękuję, powybierałem już pare Twoich zdjęć i zaraz powędrują na wikipedię :-)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 22:05 
Gregor napisał(a):
nowm napisał(a):
kwidzyn nocą


katedra nocą

napisalem kwidzyn, to mam na myśli kwidzyn, a nie katedrę. Katedra też sie przyda, ale w mniejszej ilości, bo jak wspomnialem na samym początku Kwidzyn nie żyje samą katedrą..


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 22:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2006, o 18:16
Posty: 1870
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Zdjęcie w drugim linku się zmienia. Musisz poszukać fotkę w albumach, a nie w najczęściej oglądanych.
Jak znajdziesz to podaj jeszcze raz które to foto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 22:25 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Nie wiem czy nie paskudzę w temacie, ale... w zeszłym wydaniu Newsweek'a zamieszczono artykuł o Wikiholikach. Tak mi się skojarzyło z naszym forum.
Znajduję tam wiele analogii z historycznymi publikacjami na e-kwidzyn, no i oczywiście z tym samym nałogiem. Polecam :-)

Cytuj:
ARTYKUŁ - SPOŁECZEŃSTWO
Wikiholicy
Nie jest encyklopedią, lecz areną walk. Tu toczą się zaciekłe spory o definicje, ścierają opinie. Niejeden stracił głowę i przepadł, uzależniony od codziennej dawki adrenaliny.

Jeśli myślisz, że o Wikipedii wiesz wszystko, odpowiedz na jedno proste pytanie. Jak to możliwe, że gdy w ubiegły czwartek nad ranem umarł Luciano Pavarotti, informacja o dacie jego śmierci znalazła się w nocie biograficznej na stronie polskiej Wikipedii już o godzinie 6.45, czyli dwie minuty przed wysłaniem depeszy na ten temat przez Polską Agencję Prasową?
Wikipedia to żywy organizm, który nigdy nie zasypia. Prawie dziesięć tysięcy polskich internautów w dzień i w nocy tworzy nowe hasła, poprawia istniejące i tropi wikiwandali niszczących efekty tego wspólnego trudu. Hasło z Pavarottim w sześć godzin po śmierci artysty edytowane było przeszło dwadzieścia razy. Wszystkie zmiany można śledzić na żywo w sieci. Ktoś dopisał kolejnego artystę, z którym śpiewak współpracował. Ktoś inny poprawił styl i wyłapał literówki. Wszystko po to, by hasło odpowiadało encyklopedycznemu ideałowi.
To dzięki temu nieustannemu fermentowi największa polska encyklopedia dorobiła się już 420 tysięcy haseł i swojej społeczności. Wikiholicy namiętnie spierają się w sieci niemal o każdy wpis.
Przez lata stworzyli własne zasady pisania haseł i wzajemnych kontaktów. Przykazania te wiele mówią o wirtualnym świecie i jego wikimieszkańcach. Szczególnie wtedy, kiedy walczą oni z pokusą, by je łamać.

Nie ścigaj się na ilość, ważna jest jakość haseł
Witold Balewicz (na Wikipedii pod nickiem Witold1977) statystykę ma w małym palcu. Spośród sylwetek 48 warszawskich biskupów 28 not biograficznych jest jego autorstwa. Także z jego inicjatywy 28 prezydentów Warszawy dorobiło się haseł. - Obecnie mam na swoim koncie 390 haseł i 6062 poprawki w notkach. To daje mi 244. pozycję w rankingu 600 najaktywniejszych wikipedystów Polski - mówi z dumą Balewicz, politolog z wykształcenia. Jest na Wikipedii dopiero od roku, więc można mu wybaczyć, że do wszelkich rankingów podchodzi z takim namaszczeniem. Zaczął pisać, bo zdenerwowało go, że w najpopularniejszej internetowej encyklopedii brakowało not biograficznych polskich ministrów z okresu PRL i Trzeciej Rzeczypospolitej. - Na czterdziestu ministrów w rządzie Edwarda Babiucha było opisanych tylko dziesięciu - oburza się jeszcze dzisiaj. Kiedy zobaczył, że jego pierwsze hasła czytają internauci i, co więcej, uzupełniają je kolejnymi informacjami, zaangażował się jeszcze mocniej.
A statystyki Wikipedii, dostępne w dziesiątkach wykresów, potrafią motywować do większego wysiłku. Na stronie wejściowej polskiej Wikipedii licznik pokazuje już na wstępie, że Polacy napisali 421 tysięcy haseł. To daje nam czwarte miejsce za wersją angielskojęzyczną, niemiecką i francuską, czyli jesteśmy w ścisłej czołówce. Wikipedia pisana jest w ponad dwustu językach, od abchaskiego po zulu.

Zachowaj neutralny
punkt widzenia
- łatwo powiedzieć, kiedy buduje się hasła o pszczółkach czy kościołach barokowych. - Ale jak wytłumaczyć zasadę neutralnego punktu widzenia grupie świadków Jehowy, którzy zaopatrzeni w cytaty z Biblii bez przerwy zmieniali nasze hasło - pyta Tomasz Ganicz ("Polimerek"), 42-letni doktor chemii z łódzkiego oddziału Polskiej Akademii Nauk. Na Wikipedii wyspecjalizował się w hasłach religijnych i światopoglądowych. Jak mówi, ma neutralny stosunek do wszystkich religii i wydawało mu się, że doskonale nadaje się do tej roboty. Nie podejrzewał jednak, że nie wszyscy wikipedyści potrafią odrzucić osobiste poglądy i przekonania podczas pisania haseł. Wojna o "Jezusa Chrystusa" doprowadziła do tego, że hasło trzeba było zablokować na wiele miesięcy. Dziś na szczęście panuje wokół niego względny spokój. A Ganicz przy swojej religijnej specjalizacji przestał się już nawet przejmować, gdy członkowie różnych sekt grożą mu pobiciem za notki w Wikipedii.
Wikipedyści nauczyli się, że przy notkach biograficznych nawet określenie "mąż stanu" przeczy zasadzie neutralności. To samo dotyczy "zbrodniarza", nawet
jeżeli pojawia się w haśle o Adolfie Hitlerze. - Niech czytelnik sam wyrobi sobie opinię po przeczytaniu faktów w notce - mówi Ganicz. A każdy kompromis cieszy oko wikipedystów, nawet ten transgraniczny. Po sieciowym sporze z Niemcami, którzy chcieli zrobić z Mikołaja
Kopernika swojego obywatela, tekst o astronomie rozszerzono o argumenty przemawiające zarówno za obywatelstwem polskim, jak i niemieckim.

Każdy ma prawo pisać
i poprawiać hasła innych
- to siła i zarazem zmora Wikipedii. Dzięki temu przykazaniu encyklopedia może się rozwijać. Ale przy setce autorów pojawia się setka pomysłów na encyklopedyczny wpis. A każdy z internautów traktowany jest tak samo bez względu na staż w projekcie.
- Szczególnie wrze, gdy internauci zabierają się za noty aktualnie rządzących polityków - wyznaje Radomił Binek ("Radomil"), 25-letni, świeżo upieczony lekarz z Poznania. Kiedyś spory wybuchały przy Kwaśniewskim, Millerze czy Balcerowiczu. Do niedawna prawdziwe bitwy toczyły się o Giertycha, Leppera czy Jacka Kurskiego. Temu ostatniemu dorzucono do hasła, że "często w swojej retoryce uprawia totalną demagogię i populizm". Takie wpisy są zaraz usuwane, bo nie mają nic wspólnego z encyklopedycznymi notkami. Dziś najwięcej emocji wywołuje minister Ziobro, któremu nieustannie grzebie się w życiorysie. A to ktoś z jego zwolenników usunie informację o słabej średniej ze studiów, a inny skasuje fakt, że nie dostał się na aplikację prokuratorską w Krakowie. Administratorzy zablokowali więc dostęp do edytowania życiorysu polityka (blokadę ma także hasło "Radio Maryja"). - To jedyny sposób na studzenie emocji - mówi Binek, jeden z administratorów encyklopedii, członek swoistej wikipolicji, która blokuje wejścia na strony wszelkiego rodzaju nieokrzesańcom. Jednym posunięciem myszki na wiele miesięcy banuje występy takich delikwentów. Przy okazji zdążył się przyzwyczaić do wyzwisk, jakie padają pod jego adresem.
Jednak to nie nadgorliwi edytorzy są dla administratorów największą zmorą. Niczym nieograniczony dostęp do Wikipedii przyciąga na te strony także wandali. Wikipedia działa na nich jak mur na grafficiarzy. Czasami jakiś znudzony dzieciak wpisze bezsensowny ciąg literek do hasła, nad którym od miesięcy pracowała rzesza wikipedystów. Albo wyzna miłość koleżance z klasy. Innym razem grupa kibiców pogrozi wrogiemu klubowi przed meczem. Niektóre ataki wirtualnych żartownisiów są jednak dokładnie zaplanowane. Jeden z nich nagminnie wstawiał w hasłach Wikipedii zdjęcie penisa. Nie można go było zablokować po numerze IP, bo wchodził do sieci z Neostrady, która za każdym razem przydziela inny numer. Przez dwa miesiące administratorzy Wikipedii prosili TP SA, by zlokalizowała wandala i przemówiła mu do rozumu. Daremnie. W końcu zablokowali dostęp na strony encyklopedii wszystkim internautom z Łodzi i okolic, bo tam namierzyli w przybliżeniu po numerze IP wandala. Poskutkowało. TP SA zagroziła rodzicom chłopaka zerwaniem umowy.
Wikipedia uczy pokory. Wikipedysta musi liczyć się z tym, że każdy internauta może ocenić jego wpisy w haśle, począwszy od stylu i ortografii, a skończywszy na zawartości notki.

Mężnie znoś krytykę
i strzeż się autopromocji
Ganicz niedawno zrobił habilitację
z chemii. Kiedy więc zobaczył wpisy jednego z wikipedystów na jego chemicznym poletku, trochę się wkurzył. W końcu kto jak kto, ale on zna się na chemii. Internauta zwracał mu uwagę, że jego terminologia niektórych pojęć chemicznych jest niepoprawna. I najgorsze, że miał rację. Okazało się, że nazewnictwo, które chemik przyswoił sobie na studiach w połowie lat 80., zdezaktualizowało się. - Najciekawsze jest to, że uwagę zwrócił mi uczeń trzeciej klasy liceum - śmieje się Ganicz.
I dzisiaj jeszcze bardziej jest przekonany, że nie można oddawać kontroli nad encyklopedią w ręce ekspertów. Nawet najwybitniejszego z nich zawsze można jeszcze poprawić.
Ponad pięć milionów użytkowników encyklopedii robi wrażenie. Takie audytorium korci, by się wylansować. Większość początkujących zaczyna od stworzenia hasła na swój temat. W taki sposób próbował uhonorować się jeden z emerytowanych policjantów.
Nagminnie hasła na swój temat tworzą asystenci posłów, którzy bardziej rozpisują się o własnych dokonaniach niż o swoich przełożonych. Tłumaczenie, że encyklopedia nie służy do promocji, niewiele pomaga. Niektórzy próbują użyć siły i straszyć politykami. Do takich skarg Ganicz też już zdążył się przyzwyczaić. To on odpiera na pierwszej linii frontu ataki niezadowolonych bohaterów notek. Najczęściej dzwonią politycy, bo uważają, że artykuł nie przedstawia ich w dobrym świetle. Ale i innym nerwy puszczają. - Jedna z topowych dziennikarek TVN postanowiła się odmłodzić. Wciąż zmieniała datę urodzenia przy notce na swój temat - opowiada Ganicz. Ale wikipedyści poprawiali jej korekty. W końcu zadzwoniła do Ganicza z pretensjami. Ten zażądał od niej podania źródła informacji - skanu dowodu osobistego z datą urodzenia. Dziennikarka już się nie odezwała. Bez udokumentowanego źródła informacji nie warto brać się do pisania.
Ale fanów autopromocji odstraszać potrafią nie tylko skrupulatni wikipedyści. Od pewnego czasu robi to program komputerowy studenta z Kalifornii, Virgila
Griffitha, na razie na angielskojęzycznych stronach Wikipedii. Jest on w stanie sprawdzić po numerach IP komputera, skąd wyszły poprawki. A coraz częściej upiększaniem haseł zajmują się urzędy i firmy prywatne, traktując Wikipedię jak agitacyjną tubę czy bat na konkurencję. Dzięki Griffithowi w sierpniu wyszło na jaw, że agenci CIA wygładzali biografie Ronalda Reagana czy Richarda Nixona. Z komputerów należących do Partii Republikańskiej wpis "Irak pod amerykańską okupacją" został zastąpiony sformułowaniem "Irak po wyzwoleniu przez Amerykanów". Sieć supermarketów Wal-Mart usuwała wzmianki o niskich płacach w tej firmie, a koncern naftowy Chevron Texacco skasował informację, że łamał międzynarodowe sankcje i handlował z reżimem Saddama Husajna.

Z Wikipedii się nie odchodzi
Tomasz Ganicz kilka lat temu porzucił internetową wszechnicę. Miał dość ciągłej walki z wandalami. Ślęczał nad komputerem po 5-6 godzin dziennie. Zarywał też noce, a głupich wpisów nie ubywało. - Czułem się jak policjant, który za długo pracuje w swoim zawodzie. Wszędzie widziałem podejrzanych, którzy niszczą nasze dzieło - mówi. Nie mógł także znieść, że w polskiej Wikipedii zamiast poważnych encyklopedycznych pojęć zaczęły pojawiać się spisy płyt artystów czy zbiory imion według schematu: Ewa - imię żeńskie. - A wciąż brakowało wtedy hasła "teoria względności" - wspomina Ganicz.
Na odwyku wytrzymał rok. Do powrotu przekonał go znajomy profesor medycyny, także wikipedysta. - Tłumaczył, że siłą tego leksykonu są hasła, o których inne encyklopedie nawet nie wspomną, jak chociażby biografie gwiazdek porno. Sam pisał o rodzajach tortur - wspomina Ganicz. A "teoria względności" w końcu powstała. Pojawiła się także strona z poradami, jak walczyć z wikistresem. Wikipedyści mogą teraz oznaczyć swoje profile rysunkami termometrów z poziomem stresu, jakiego obecnie doświadczają. Jedna z rad dla nich brzmi: "Zrób sobie wakacje, weź notes i aparat fotograficzny i poobserwuj świat wokół. Aha, nie zapomnij potem napisać artykułu o tym, co widziałeś". - Od Wikipedii nie sposób uciec, nawet na chwilę - przyznaje Ganicz.

Strzeż się nałogu!
Mechanizm uzależnienia jest prosty. Zawsze wygląda to mniej więcej tak samo: piszesz pierwsze hasło. Po kilku godzinach sprawdzasz, czy ktoś ci w nim coś zmienił. Gdy się zgadzasz z jego uzupełnieniami, to wszystko w porządku. Hasło pęcznieje. Ale gdy ktoś dopisuje ci bzdury, zaczynasz z nim rozmowę. A ta może przerodzić się w wojnę edycyjną. Raz ty poprawisz, raz on. Z autora hasła stajesz się dozorcą. W każdej wolnej chwili wchodzisz na strony Wikipedii, by go strzec. A teraz wyobraź sobie, że jesteś autorem setek lub tysięcy haseł.
Witold Balewicz, ekspert od biografii, pilnuje się, by nie popaść w obsesję i nałóg. Na studiach siedział nad pecetem po kilka godzin dziennie. Dziś czas przeznaczony na Wikipedię musi dzielić z pracą w sklepie i pisaniem pracy doktorskiej. Notki biograficzne pisze rano i nocami.
Wikipedyści, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że nie są uzależnieni od encyklopedii. Tyle że niektórzy z nich, gdy wchodzą do księgarni, najpierw szukają książek, które przydadzą się do wzbogacania haseł. Na urlopie pstrykają zdjęcia z myślą o encyklopedii. Oglądając programy telewizyjne, zastanawiają się, czy pojawiające się tam informacje mogą wykorzystać do budowy kolejnego hasła. - Dla pewności zrobiłem sobie test na wikipedioholizm - mówi Balewicz. - Jest nieźle. Nie mam objawów klinicznych - cieszy się. Ale nigdy nic nie wiadomo. Właśnie planuje stworzenie grupy wikipedystów, którzy stworzą spis osób pochowanych na warszawskich Powązkach. Pracy będzie na lata.

Jacek Romanowicz, współpraca Karolina Drzazga

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Ostatnio edytowano 17 września 2007, o 22:27 przez oki44, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 22:25 
drugie zdjęcie na mojej liście to dzwon na wieży Kościoła Miłosierdzia Bożego, oto link:
http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... um=1&pos=9

zauważyłem, że pierwsze zdjęcie na liście także się zmienia. Poprawny link do zdjęcia:

http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimag ... um=1&pos=3
(jest to fontanna wybudowana w tym roku w jednym z parków)

Cytuj:
ARTYKUŁ - SPOŁECZEŃSTWO
Wikiholicy
(...) Jacek Romanowicz, współpraca Karolina Drzazga


odbiegając na moment od mojego tematu, to sporo racji jest w tym artykule, ale jednak trochę przesadzono. Nie jestem uzależniony od wikipedii, chcę po prostu by nasze miasto wyglądało jakoś na tle innych miejscowości. Zrobię raz, a dobrze i nie będę musiał zaglądać już na stronę Kwidzyna w wikipedii, by coś edytować. Służę tylko jedynie naszemu miastu :grin:

a wracając do tematu, to dodam, że przydałyby się na wikipedię zdjęcia naszych dróg, wiaduktów, galerii(nocą, podczas, gdy są oświetlone), ważnych instytucji(budynek dworca, biblioteka miejska, urząd miejski itp- tych ostatnich widziałem pare zdjęć w galerii, ale nie obejmują w kadrze całości budynków albo są ujęte niepotrzebne elementy)


Ostatnio edytowano 17 września 2007, o 23:06 przez nowm, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 22:45 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Ależ nowm. Artykuł nie jest o Tobie. I tak chciałem go zamieścić,
a że wywołałeś temat - to tu go umieściłem.

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 września 2007, o 22:49 
oki44 napisał(a):
Ależ nowm. Artykuł nie jest o Tobie. I tak chciałem go zamieścić,
a że wywołałeś temat - to tu go umieściłem.

:wink: Ok, zrozumiałem :-)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 września 2007, o 06:09 
oki44 napisał(a):
Artykuł nie jest o Tobie.

Oczywiście :wink: Nie o Tobie, nie o mnie, ale o nas wszystkich.
Ciekawy tekst. Najcelniejszy fragment to:
Cytuj:
Jedna z rad dla nich brzmi: "Zrób sobie wakacje, weź notes i aparat fotograficzny i poobserwuj świat wokół. Aha, nie zapomnij potem napisać artykułu o tym, co widziałeś". (...)

Ale gdy wchodzą do księgarni, najpierw szukają książek, które przydadzą się do wzbogacania haseł. Na urlopie pstrykają zdjęcia z myślą o encyklopedii. Oglądając programy telewizyjne, zastanawiają się, czy pojawiające się tam informacje mogą wykorzystać do budowy kolejnego hasła.

W ogóle to fajna sprawa. Ponieważ ideały są nieosiągalne, to już widzę kwidzyńskie korekty, uzupełnienia itp. i całą tą niezłą i sympatyczną zabawę.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 września 2007, o 06:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:55
Posty: 2969
Lokalizacja: 214
Płeć: Mężczyzna
nowm,
podajesz złe linki.
link zakończony
Kod:
album=1&pos=3
oznacza, że jest to link do zdjęcia trzeciego w albumie pierwszym. Zdjęcie które jest teraz numerem trzecim w owym albumie będzie za moment numerem czwartym, jak tylko ktoś doda nowe zdjęcia. Zdjęcie numer dwa stanie się numerem trzecim. Musisz używać linków bezwzględnych, czyli tych, które są pod zdjęciem
Kod:
http://galeria.e-kwidzyn.pl/displayimage.php?pos=-4464

Link bezwzględny pokazuje się u dołu, pod zdjęciem po kliknięciu w galerii przycisku [Pokaż/ukryj informacje o zdjęciu]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 września 2007, o 19:10 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13876
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
nowm,
Podaj linki bezwzględne, bo mam wrażenie, ze chcesz wykorzystać moje fotki,
co mnie zresztą bardzo cieszy :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.