No więc było tak: miła pani z IP Kwidzyn zadzwoniła do mnie z zapytaniem, czy nie chcielibyśmy
zabrać na przejażdżkę wytrawnego rowerzysty amerykańskiego, który tydzień będzie gościł w Kwidzynie.
Przejażdżki to nasz
job, (pasuje w obydwu językach), więc wyraziłem zgodę. No i tu się zaczęło.
Edwin przesłał swą fotkę profesjonalnego bikera i padł na nas blady strach. Cóż, ale słowo się rzekło...
Pojechaliśmy do Jelonek by zwiedzić i objechać pochylnie Kanału Elbląskiego. Nasz przyjaciel nie pastwił się
zbytnio nad naszą kondycją i w miłej atmosferze odbyliśmy wyprawę zakończoną świetną rybką. Trasa ponad 50km.
O profesjonalizmie naszego nowego przyjaciela może świadczyć taki mały przykładzik:
Uzgodnione było, że będzie on posiadał swój strój rowerowy, a rower mu pożyczymy.
Tak i było. Na mylnej ubrał strój, założył swój kask i... wyciągnął swe siodełko i pedały,
z zapytaniem, czy może je użyć. Oczywiście mógł
No i kilka fotek