Cytuj:
Nie wiem jak wszyscy, ale ja podchodzę z niedowierzaniem, bo plany mostu widziałem na pocz.
lat 90-tych i budowa miała rozpocząć się rok później (podobnie jak obecnie). Minęło 17 lat i...
Obserwowałem (brałem udział?) genezę powstania mostu. Wiem, kto był pomysłodawcą tego projektu.
Pomysł przez opozycję był traktowany jako kiełbasa wyborcza. Było przy nim też dużo niechęci politycznych.
Ale pomysł utrwalił się w głowach i sercach naszych władz. Jest trudny do wykonania,
bo drogi, a Kwidzyn nie ma zbyt wielkiego przebicia we władzach centralnych. Jest to proces długotrwały
bo (gdzieś już o tym wspominałem) najpierw należało uzyskać zgodę wojska na tak strategiczną komunikację.
Nie wiem czy jeszcze dzisiaj, ale kiedyś było to niezbędne. Później należało przewałkować to przez strategię
komunikacyjną regionu i kraju. To są setki uzgodnień. Teraz znów okoliczności się zmieniły i trzeba uzgadniać
wpływ na środowisko przyrodnicze. Możliwe, że przeciwnicy jego budowy znów wymyślą jakiś pretekst,
by sprawa stanęła. Jedno wiem, mimo tych wszystkich kłopotów i wielu "hamulcowych" tej inwestycji,
władze miasta posiadają ogromną determinację by projekt zrealizować. To dużo, ale czy wystarczy?
Przydał by się nam taki kwidzyński Gosiewski.