Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 11:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek napisał(a):
Myślę że najsilniejszy

Najsilniejszy, bo motywuje nas do działania.
Słaby, bo bywa wykorzystywany przeciwko nam.
W tym temacie to właściciel dużego psa kontra reszta obywateli. :-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 11:40 
electro_nick napisał(a):
Temat: Czy balony szkodzą zwierzętom??

dzieki, posty przez tego uzytkownika sa tak czesto edytowane ze mozna sie pogubic :oops:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 11:54 
catani napisał(a):
czytasz w myslach nowm, czy jak :?: bo niczego takiego na forum nie doczytalam :razz:
chyba ze nie zauwazylam... :oops:

racja, bo edytowałem go :-)
pora zauważyć również problem, który opisałem. Nie raz tamtędy przechodziłem i poczułem to na własnym nosie. Współczuję sąsiadom.

catani napisał(a):
dyskusje z toba uznaje za bezsensowna

trudno :grinka: mnie tam to "zwisa" ;) no pewnie.. jeśli nie ma się nic ciekawego i sensownego do napisania, to po co prowadzić dalej tę konwersację. Przecież mi chodzi tylko o "odniesienie sukcesu" ->Zaraz "rozbiorę" Twoje posty na literki..

catani napisał(a):
napisalam, ze "DUZE ZWIERZE" ty jako przyklad podajesz ratlerka

piszesz "pies, krowa, koń, czy inne zwierze" - "każde duże"-> nie każdy pies jest duży i zarazem "potencjalnie groźny". Nawet jeśli jest duży, nie oznacza to, że jest groźny. Ratlerka podałem jako kontrast z Twoimi psami- dużymi, groźnymi i nieprzewidywalnymi

..(i brudzącymi przed posesją do tego stopnia, że zwykły przechodzień musi zatykać nos)

catani napisał(a):
z toba(byc moze) popisze za pare lub parenascie lat, jak dorosniesz :-)
nikt ci nie każe odpowiadać na moje posty :-) "Masz jakiś problem" ? :-D :-D forum dyskusyjne, jak sama nazwa wskazuje jest po to, by prowadzić dyskusje. Nie zawsze z poparciem dla siebie samego. Jak już wcześniej wspomniałem, najlepiej napisać coś na drugą osobę, że jest za głupia, za stara, za młoda itp, żeby prowadzić z nią dialog(a to tylko wtedy, kiedy samemu się nie ma NIC do powiedzenia :-) )


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 12:39 
szkoda ze na tym forum wiekszosc tematow "ginie" w natloku personalnych(zreszta wyssanych z palca) atakow oraz nie zawsze madrych "wcinek" oftopowych. ten temat zostal zalozony, by zastanowic sie co dzieje sie ze nasi mniejsi przyjaciele potrafia sie obrocic przeciwko nam...
powstal tez z mysla o tym do czego zobowiazani sa wlasciciele psow, szczegolnie tych duzych, mogacych stanowic potencjalne zagrozenie zarowno dla zdrowia, jak i zycia ludzi. mogl byc tez fajnym tematem, w ktorym mozna bylo porozmawiac dlaczego tak sie dzieje. niestety poza medialnymi, krwiozerczymi :o informacjami nic nie wzbudza zainteresowania...a to dziwne :-|
wielu z uzytkownikow ma psy, rownie wielu dzieci i dokad nie dojdzie do tragedii dyskusja na temat relacji w/w nie jest tematem zainteresowania :roll:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 14:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
catani napisał(a):
ten temat zostal zalozony, by zastanowic sie co dzieje sie ze nasi mniejsi przyjaciele potrafia sie obrocic przeciwko nam...

Zastanówmy się więc, czy zwierzę ma prawo zabić człowieka. Czy są okoliczności, które to usprawiedliwiają? Dotychczas prowadziłaś dosyć dziwną argumentację i dopiero teraz wyłożyłaś kawę na ławę.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 15:27 
kwidzownik napisał(a):
Zastanówmy się więc, czy zwierzę ma prawo zabić człowieka. Czy są okoliczności, które to usprawiedliwiają?

pierwszy "blad" Twojego toku myslenia polega na tym, ze liczysz na to, ze zwierze podlega jakims prawom stanowionym przez czlowieka. zachowanie psa to nic innego jak instynkt, nie milosc do nas a przywiazanie do czlonkow wlasnego stada. i o ile pies "nie ma prawa" ( okiem psa :wink:) zaatakowac czlonka stada stojacego wyzej to "ma prawo" ( i tu tez okiem psa :wink:) zatakowac czlonka stada stojacego nizej a to czy zaatakuje jest tylko i wylacznie zalezne od zachowania....czlonka stada stojacego nizej (zazwyczaj czlowieka-najczesciej dziecka, ktore zachowuje sie irracjonalnie).
i to tak w skrocie o prawach :wink:
PS
zupelnie odmiennym tematem jest dyskusja na dym CO ZROBIC BY TAK SIE NIE STALO


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 16:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
catani napisał(a):
pierwszy "blad" Twojego toku myslenia

Może to i błąd, ale ja nie zrezygnuję ze swoich praw na rzecz zachowań, jakimi się kierują zwierzęta. Nie mam zamiaru przepraszać napotkanego zwierzęcia, który szczerzy na mnie kły, że stanąłem na jego drodze, bo to teren obsrywany przez niego, a jego właściciel go po nim oprowadza. Z drugiej strony każda osoba POWINNA znać dogłębnie zachowania i zwyczaje zwierząt, z którymi ma zamiar współegzystować. Inaczej mogą się zdarzyć niespodzianki, nawet tak tragiczne, jak już poruszane w dyskusji. Czasem zwierzę traktowane jest jako podarunek ku uciesze potomstwa i przez całe swoje życie męczy się z ludźmi nie rozumiane i nie rozumiejące ich, często nawet z punktu widzenia człowieka, irracjonalnych zachowań. Mam jednak przeświadczenie, że człowiek opiekujący się psem obojętnie jakiej rasy powinien go tak ułożyć, by na otwartym terenie pies nie był agresywny do ludzi. Aby ukręcić obecnemu pod tym względem bezhołowiu łeb, każdy sprzedawca zwierząt powinien być egzaminatorem wobec każdego klienta pod kątem znajomości zwierząt, które chcą nabyć. Może nie aż tak to musi być, jak przy adopcji dziecka, ale elementarna wiedza powinna obowiązywać. Są takie sytuacje w których zwierzę wymyka się spod kontroli, uciekając na ulicę zanim założy się mu kaganiec, a tam jest postrachem dla przygodnych przechodniów. Zdarzały się w takich przypadkach śmiertelne pogryzienia. Czemu więc robi się problem z powszechnym dostępem do broni palnej, nad którą łatwiej zapanować, a umożliwia swobodny dostęp do wejścia w posiadanie zwierząt o rasie zaliczanej do niebezpiecznych, bez jakichkolwiek wymagań znajomości ich natury. Jest jeszcze dużo nieprawidłowości w tym temacie. Na razie to tyle.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 18:14 
kwidzownik napisał(a):
Może to i błąd, ale ja nie zrezygnuję ze swoich praw na rzecz zachowań, jakimi się kierują zwierzęta.

ani ja, ani nikt inny w tym temacie czegos takiego nie napisal :!:
kwidzownik napisał(a):
Nie mam zamiaru przepraszać napotkanego zwierzęcia, który szczerzy na mnie kły, że stanąłem na jego drodze, bo to teren obsrywany przez niego, a jego właściciel go po nim oprowadza.

jesli pies jest na smyczy i w kagancu, to bez wzgledu na swoja nature moze byc wyprowadzany, wazne jest tylko czy wlasciciel panuje nad psem
kwidzownik napisał(a):
Aby ukręcić obecnemu pod tym względem bezhołowiu łeb, każdy sprzedawca zwierząt powinien być egzaminatorem wobec każdego klienta pod kątem znajomości zwierząt, które chcą nabyć. Może nie aż tak to musi być, jak przy adopcji dziecka, ale elementarna wiedza powinna obowiązywać.

tak, zgadza sie jak najbardziej....efektem jest to, ze niebezpiecznie gryza psy bez rodowodow :arrow: a takich jest w polsce 99%
te psy rodza sie tylko po to by je sprzedac (no bo przeciez nie udoskonalaja rasy, bo nie sa rasowe) wiec raczej wyedukowac takich "hodowcow" sie nie da :arrow: wiec ewidentnie potrzebna jest zmiana prawa w tej kwestii.
wedle obecnych przepisow hodowac psy moze KAZDY a powinni byc to SPECJALISCI I WYSZKOLENI I WYKSZTELCENI W TEJ DZIEDZINIE :idea:
kwidzownik napisał(a):
Mam jednak przeświadczenie, że człowiek opiekujący się psem obojętnie jakiej rasy powinien go tak ułożyć, by na otwartym terenie pies nie był agresywny do ludzi

tak rzeczywiscie powinno byc :arrow: tego samego wymaga sie od psow wystawowych, sedziowie sami sprawdzaja uzebienie zwierzat, nie patrzac nawet z ktorej grupy wywodzi sie rasa :wink:
kwidzownik napisał(a):
Czemu więc robi się problem z powszechnym dostępem do broni palnej, nad którą łatwiej zapanować, a umożliwia swobodny dostęp do wejścia w posiadanie zwierząt o rasie zaliczanej do niebezpiecznych, bez jakichkolwiek wymagań znajomości ich natury. Jest jeszcze dużo nieprawidłowości w tym temacie.

porownanie psa do broni mnie osobiscie smieszy :-) , tak samo jak "wymyslone" listy ras psow uznawanych za agresywne (kompletny absurd)-tutaj powtorze zdanie z jesdego z moich postow napisanych wyzej
KAZDY DUZY PIES MOZE BYC POTENCJALNIE NIEBEZPIECZNE DLA CZLOWIEKA :idea:
agresja wsrod zwierzat rasowych(rodowodowych) praktycznie nie wystepuje (eliminowana od pokolen). gryza psy "w typie" :arrow: co wiec ma dac ta ustawa :?:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwietnia 2008, o 18:42 
catani napisał(a):
tutaj powtorze zdanie z jesdego z moich postow napisanych wyzej
KAZDY DUZY PIES MOZE BYC POTENCJALNIE NIEBEZPIECZNE

pies potencjalnie niebezpieczne :-D.. ja czytam kilka razy zanim coś wyślę, a jeśli mi nie pasuje, to dokonuję "wielokrotnych" edycji.
tak na marginesie, to inaczej to Twoje powyższe zdanie brzmiało. Jeśli mielibyśmy być ściśli, to nie powiedziałaś(nie napisałaś) wcześniej, że masz na myśli duże psy :-D :-D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 14:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:55
Posty: 2969
Lokalizacja: 214
Płeć: Mężczyzna
Dziś w Warszawie amstaf pogryzł dziewczynkę, Catani prosimy o komentarz do tego przypadku ... :571:
Cytuj:
W jednym z mieszkań na warszawskiej Pradze pies rasy amstaff pogryzł dziesięciomiesięczną dziewczynkę. Dziecko w stanie ciężkim trafiło do jednego ze stołecznych szpitali gdzie przeszło skomplikowaną operację. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.


- 10-miesięczne dziecko, pogryzione przez psa przywieziono do szpitala w godzinach rannych - powiedział doktor Wojciech Pawłowski ze szpitala dziecięcego przy ulicy Niekłańskiej w Warszawie. Potwierdził, że po operacji, która została przeprowadzona w trybie ostrym, dziewczynka jest w stanie dobrym i nie ma bezpośredniego zagrożenia dla jej życia.

Pies rzucił się na dziecko

Do zdarzenia doszło około godziny 6.30 na ulicy Brzeskiej . Policja ustala okoliczności zdarzenia. Na miejsce przybył lekarz weterynarii, który skierował psa na obserwację - powiedziała Dorota Tietz z zespołu prasowego komendanta stołecznego policji.

Według wstępnych informacji pies, prawdopodobnie rasy amstaff, rzucił się dziewczynkę gdy ta - będąc w chodziku - najechała mu na łapę. Dzieckiem zajmowała się babcia, w mieszkaniu był też jego ojciec.

Jest to już kolejny w ostatnim czasie przypadek pogryzienia dziecka przez psa zaliczanego do ras niebezpiecznych. W zeszłym tygodniu w Koninie mieszaniec rasy pitbull zaatakował 7-miesięczną dziewczynkę i dotkliwie ją pogryzł. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura w Koninie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 14:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Jedno sprostowanie, ten amstaff też był mieszańcem.
Moim zdaniem prawo powinno bezwarunkowo zabronić rozmnażania psów nierasowych, zaliczanych do psów ras niebezpiecznych. Za dziesięć lat problem by się skończył lub byłby zminimalizowany.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 14:27 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
To może ja skomentuję. Debilni rodzice trzymający amstaffa blisko dziecka.

Zapewne pies sam w sobie nic by nie zrobił. Przyczynkiem do ataku było najechanie chodzikiem na łapę. Pies kieruje się instynktem stadnym, oraz hierarchizacją stada. Wiadomo, że małe dziecko jest postrzegane przez dorosłego psa jako niższe w hierarchii. Pies "zaatakowany" w jego mniemaniu przez osobnika będącego niżej w hierarchii stada odpowiada agresją. Dlatego tak ważne jest ciągłe kontrolowanie psów podczas kontaktów z dziećmi, oraz dobór rasy o właściwym usposobieniu. Oczywiście rasa to nie wszystko. Liczy się jeszcze wychowanie i ułożenie.

Gdyby to był mały piesek takie najechanie na łapę skutkowałoby warknięciem i ucieczką. W przypadku ras dużych łagodnych (np. labrador retriever) skończyłoby się na ominięciu przeszkody. W przypadku amstaffa reakcja jest tylko jedna - atak. To nie pies zawinił tylko debilni ludzie, którzy doprowadzili do sytuacji kiedy amstaff i dziecko poruszają się w tym samym obszarze bez żadnego nadzoru.

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 14:30 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Rachel napisał(a):
zabronić rozmnażania psów nierasowych, zaliczanych do psów ras niebezpiecznych.


A jakie ma znaczenie czy pies był rasowy czy nie rasowy. Są to zwierzęta wyhodowane w celu bycia agresywnymi, więc będą agresywne.

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 14:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Hodowca psów rasowych nie dopuszcza swej suczki do przypadkowego kawalera. Zawsze jest to wybór przemyślany. Agresja jest wadą u psa i takie osobniki nie dostają dokumentu uprawniajacego do rozmnażania.
Więcej, jeżeli będzie chciała, napisze Catani. Ma większe doświadczenie w tym zakresie. :wink:
W końcu ja mam tylko terierki z kokardkami. :-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 15:00 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Chcesz powiedzieć, że amstaff to rasa łagodna? Skoro agresja jest wadą... :roll:

Jeszcze cytat z Wikipedii:
Cytuj:
Ma on skłonność do bójek ze względu na pierwotne przeznaczenie, toteż szczenięta należy od początku uczyć przyjaznych kontaktów z innymi psami. Amstaffy wymagają bliskiego kontaktu z właścicielem.


Czyli to, o czym pisałem wcześniej. Rasowy czy nierasowy, źle prowadzony z braku innego psa do bójki i dzieckiem nie pogardzi. :neutral:

EDIT: Jeszcze jeden ciekawy cytat:
Cytuj:
W Wielkiej Brytanii istnieje zakaz posiadania oraz wwożenia Pit Bull Terrierów do których zaliczane są zarówno American Pit Bull Terriery jak i American Staffordshire Terriery.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.