Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 15:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Agresja jest uwarunkowana genetycznie lub nabyta przez złe traktowanie, wychowanie.
Zgadza się, że są kraje, które w swych przepisach posunęły się jeszcze dalej.

Cytuj:
"Belgia - american staffordshire terrier, staffordshire bull terrier, pit bull, fila brasiliero, tosa inu, akita inu, dog argentyński, bull terrier, mastiff (wszystkie odmiany), rhodesian ridgeback, dog de Bordeaux, bandog, rottweiler - zakazane.
Dania - zakaz posiadania: pit bulla, tosa inu i ich krzyżówek.
Finlandia i Szwecja - zakaz posiadania mieszańców z wilkiem, z wyjątkiem saarloos wolfhunda i czeskiego wolfdoga.
Francja - zakaz posiadania, hodowli, importu i sprzedaży pit bull terrierów. Zakaz hodowli staffordshire terriera, american staffordshire terriera, mastiffa, tosa - psy muszą być kastrowane. Zakaz korzystania z transportu publicznego i pozostawiania uwiązanych w miejscach publicznych.
Holandia - hodowla pit bulla została zakazana w latach 1995-1998. Obecnie restrykcje zniesiono, jednak rasy: pit bull terrier, rottweiler, dog argentyński, fila brasiliero, mastino italiano i american staffordshire terrier muszą mieć założone kagańce w miejscach publicznych.
Japonia - najgroźniejsze to: shiba, akita i tosa inu. Mimo to nie ma żadnych ograniczeń w hodowli.
Niemcy - za najgroźniejsze uznano rasy: american pit bulla, angielskiego bull terriera i american staffordshire terriera. Za mniej groźne uznano inne bull terriery, mastiffa, bull mastiffa i rhodesian ridgebacka.
Wielka Brytania - od 1991 r. zabronione jest posiadanie, hodowla, import i sprzedaż czterech ras: pit bull terriera, tosa inu, doga argentyńskiego i fila brasiliero. Co ciekawe, po ośmiu latach od wprowadzenia zakazu, badania wykazały, że łączna liczba pogryzień nie uległa zmianie."


I dość ciekawa stronka na temat.
http://huby.seo.pl/11_zwierzaki/116_rasy_agresywe.htm


Ostatnio edytowano 18 kwietnia 2008, o 15:41 przez Rachel, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 15:40 
KrzaQ napisał(a):
Catani prosimy o komentarz do tego przypadku ... :571:

najpierw ustosunkuje sie do wypowiedzi forumowiczow :wink:
Rachel napisał(a):
Moim zdaniem prawo powinno bezwarunkowo zabronić rozmnażania psów nierasowych, zaliczanych do psów ras niebezpiecznych. Za dziesięć lat problem by się skończył lub byłby zminimalizowany.

tak, zakaz powinien moim zdaniem obowiazywac zakaz rozmnazania jakichkolwiek psow nierasowych :idea:
Piotr_J napisał(a):
To może ja skomentuję. Debilni rodzice trzymający amstaffa blisko dziecka.

to nie tak, kazdy pies moze byc trzymany blisko dziecka jesli rodzice rozumieja relacje w/w (co niestety nie jest czeste :sad: )
Piotr_J napisał(a):
Zapewne pies sam w sobie nic by nie zrobił. Przyczynkiem do ataku było najechanie chodzikiem na łapę. Pies kieruje się instynktem stadnym, oraz hierarchizacją stada. Wiadomo, że małe dziecko jest postrzegane przez dorosłego psa jako niższe w hierarchii. Pies "zaatakowany" w jego mniemaniu przez osobnika będącego niżej w hierarchii stada odpowiada agresją. Dlatego tak ważne jest ciągłe kontrolowanie psów podczas kontaktów z dziećmi, oraz dobór rasy o właściwym usposobieniu. Oczywiście rasa to nie wszystko. Liczy się jeszcze wychowanie i ułożenie.

to obrazowo opisales jednak z tym
Piotr_J napisał(a):
Gdyby to był mały piesek takie najechanie na łapę skutkowałoby warknięciem i ucieczką. W przypadku ras dużych łagodnych (np. labrador retriever) skończyłoby się na ominięciu przeszkody. W przypadku amstaffa reakcja jest tylko jedna - atak.

sie nie zgodze :wink:
jutro wystawa-zapraszalam, w obecnej chwili (bum na laby i goldeny) wiecej agresji w ringu zobaczysz wlasnie w tych rasach niz w rasach "juz po bumie" (rott, amstaff).
wystawa w wystawe widze coraz wiecej dyskwalifikowanych za agresje labkow i goldenkow i niestety to beda w przyszlosci rodzice szczeniat "porodowodowych" :twisted: i za 2-3 lata dojdzie do paranoi, ze to wlasnie te rasy sa agresywne :mad:
tak bylo i z rottkami i jest z amstafami :arrow: bum na rase, duzy popyt, za hodowle lapie sie pierwszy lepszy i....zla passa dla rasy sie zaczyna....
Cytuj:
Są to zwierzęta wyhodowane w celu bycia agresywnymi, więc będą agresywne.

bardzo sie mylisz-amstaff to rasa wyloniona sposrod pitow, ktore byly hodowane do walk---ale z psami, nie z ludzmi :!:
cechowala je wrecz szmaciana uleglosc wobec czlowieka ze wzgledu na potrzebe odwolania psa od walki w kazde "zazadanej" przez przeciwnika chwili :!:
zwierzeta agresywne do ludzi byly wycofywane z hodowli :roll:
Cytuj:
A jakie ma znaczenie czy pies był rasowy czy nie rasowy.

kolosalne :arrow: rodzice zwierzat hodowlanych musza byc lagodni a cechy charakteru dziedziczy sie na rowni z cechami zewnetrznymi
Piotr_J napisał(a):
Jeszcze cytat z Wikipedii:
Cytat:
Ma on skłonność do bójek ze względu na pierwotne przeznaczenie, toteż szczenięta należy od początku uczyć przyjaznych kontaktów z innymi psami. Amstaffy wymagają bliskiego kontaktu z właścicielem.

Piotr_J, -mam wrazenie ze nie przeczytales uwaznie cytatu z wikipedii :-)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 16:01 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
Piotr_J napisał(a):
Zapewne pies sam w sobie nic by nie zrobił. Przyczynkiem do ataku było najechanie chodzikiem na łapę. Pies kieruje się instynktem stadnym, oraz hierarchizacją stada. Wiadomo, że małe dziecko jest postrzegane przez dorosłego psa jako niższe w hierarchii. Pies "zaatakowany" w jego mniemaniu przez osobnika będącego niżej w hierarchii stada odpowiada agresją. Dlatego tak ważne jest ciągłe kontrolowanie psów podczas kontaktów z dziećmi, oraz dobór rasy o właściwym usposobieniu.


Nie znam się na psach, ale wiem jedno - wszystkie psy jakie przewijały się w moim domu cztery razy by się zastanowiły zanim zrobiły by coś dziecku a następnie i tak pasowały. Mój owczarek niemiecki jest maltretowany przez wszystkie dzieci z rodziny i nigdy nic nie zrobił poza warknięciem - więc zupełnie nie rozumiem tych argumentów. Psy które "znałem" broniły dzieci zamiast je atakować - więc to chyba jednak wychowanie albo instynkty - i mam na myśli - "bronić stado" a nie gryźć słabszego.

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 16:11 
magzeust napisał(a):
Mój owczarek niemiecki jest maltretowany przez wszystkie dzieci z rodziny i nigdy nic nie zrobił poza warknięciem - więc zupełnie nie rozumiem tych argumentów.

nie chce byc niegrzeczna, ale szczytem glupoty jest dla mnie dopuszczanie do kontaktow wlasnego psa z obcymi dziecmi a juz szczycenie sie tym, ze jak go mecza to tylko warczy przekracza jak dla mnie wszelkie granice odpowiedzialnosci za los malych ludzi. to sa wlasnie domu w ktorych predzej, czy pozniej MUSI dojsc do tragedii
magzeust napisał(a):
Nie znam się na psach, ale wiem jedno - wszystkie psy jakie przewijały się w moim domu cztery razy by się zastanowiły zanim zrobiły by coś dziecku a następnie i tak pasowały.

nie znasz sie i dales temu wyraz, o "zastanawianiu" sie psa :609: nie bede nawet wspominac....


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 16:29 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
magzeust napisał(a):
przez wszystkie dzieci z rodziny

dzieci z rodziny to chyba nie są obce?
catani napisał(a):
nie znasz sie i dales temu wyraz, o "zastanawianiu" sie psa :609: nie bede nawet wspominac....
- pies już ma trochę lat i w tym czasie troszkę dzieci już się przez dom przewinęło, ale zapewniam Cię, że żadne z nich nie było obce! Zresztą obce dziecko raczej będzie się bało obcego psa i już na pewno nie będzie próbowało go ujeżdżać czy targać za uszy. Na psach się nie znam, ale troszkę lepiej sobie radzę z pisaniem. Nie sądzisz chyba, że dyskutowałem o tym z nimi w noc wigilijną?
ps.:
catani napisał(a):
nie bede nawet wspominac....

a może warto by jednak wspomnieć - j. polski ze szkoły podstawowej - radziłbym skoncentrować się na haśle - stylistyka

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 16:53 
catani napisał(a):
kazdy pies moze byc trzymany blisko dziecka jesli rodzice rozumieja relacje w/w

co z tego, że rodzice MOGĄ zrozumieć, jak pies tego nigdy nie zrozumie ? kiedyś wspomnianego przeze mnie ratlerka chyba prędzej rodzice zostawiliby z kilkumiesięcznym dzieckiem(choć i tego nawet nie powinni robić) niż z jakimś rottweilerem(nie tyle tu chodzi o rozmiary, co o psychikę psa). Sam kiedyś miałem rottweilera i wiem jakie one są- nie można im zaufać.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 17:01 
magzeust napisał(a):
dzieci z rodziny to chyba nie są obce?

dla psa sa :!:
tylko te, ktore sa czlonkami stada psa nie traktowane sa przez samego psa jako obce
magzeust napisał(a):
Zresztą obce dziecko raczej będzie się bało obcego psa i już na pewno nie będzie próbowało go ujeżdżać czy targać za uszy.

"RACZEJ" watpie
magzeust napisał(a):
a może warto by jednak wspomnieć - j. polski ze szkoły podstawowej - radziłbym skoncentrować się na haśle - stylistyka

no i znow "uroda" dyskusji na forum, jak brak merytorycznych argumentow to lapiesz sie za ataki personalne, szkoda ze dyskusja musi tu tak wygladac :sad:
nowm napisał(a):
kiedyś wspomnianego przeze mnie ratlerka chyba prędzej rodzice zostawiliby z kilkumiesięcznym dzieckiem(choć i tego nawet nie powinni robić) niż z jakimś rottweilerem(nie tyle tu chodzi o rozmiary, co o psychikę psa). Sam kiedyś miałem rottweilera i wiem jakie one są- nie można im zaufać.

a jaka jest psychika rottweilera :?:
jesli moge tutaj o to zapytac :oops:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 17:27 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
catani napisał(a):
dla psa sa :!:
tylko te, ktore sa czlonkami stada psa nie traktowane sa przez samego psa jako obce
Dla mnie dzieci z rodziny to takie, które co dziennie spędzają od "maleńkości" kilka godzin z tym psem, więc raczej miałem na myśli dzieci które pies dobrze zna - ponownie odsyłam do słownika - tym razem proszę poszukać różnic między "rodzina" a "obce". ;)

catani napisał(a):
"RACZEJ" watpie
może znamy inne psy - bo mój nigdy nic żadnemu dziecku nie zrobił - nawet tym bardziej odważnym.
catani napisał(a):
no i znow "uroda" dyskusji na forum, jak brak merytorycznych argumentow to lapiesz sie za ataki personalne, szkoda ze dyskusja musi tu tak wygladac :sad:
To nie są ataki personalne a co najwyżej wycieczki - czepiasz się zwrotu "zastanowiłby się", więc odesłałem do słownika. Brak merytorycznych argumentów - gdybym był jakimś ekspertem w tej dziedzinie, to pewnie bym takich użył, ale póki co opisuję jedynie swoje doświadczenia/obserwacje. Wiem jedno o psach - jeśli my traktujemy go dobrze to on zawsze stanie w naszej obronie, pies obroni osobę która go broni, karmi i przechowuje, Jeśli pies nie ma jakiejś "traumy" z przeszłości i jest z jednym panem i jego rodziną od małego to "jego" dzieci i traktuje jak swoje - stanie w obronie, a już na pewno nie zaatakuje! Jeśli tamten pies zaatakował dziecko, które najechało mu na łapę ( skoro używało chodzika, to już musi być kilka miesięcy na tym świecie) a ten zaatakował to wina leży moim zdaniem tylko i wyłącznie po stronie rodziców - bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że pies po kilku miesiącach nadal nie traktuje dziecka jako "członka swojego stada"? Pies to bardzo proste "urządzenie" - zresztą tak samo jak większość ludzi - traktuj go z szacunkiem a odwzajemni się tym samym. Zresztą... ja się przecież nie znam.

Ale mnie nigdy własny pies nie zaatakował.
pozdrawiam.

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 17:45 
magzeust napisał(a):
Brak merytorycznych argumentów - gdybym był jakimś ekspertem w tej dziedzinie, to pewnie bym takich użył, ale póki co opisuję jedynie swoje doświadczenia/obserwacje.

niestety, bo jeszcze ktos wezmie sobie chociazby cos takiego do serca i zastosuje....
magzeust napisał(a):
Wiem jedno o psach - jeśli my traktujemy go dobrze to on zawsze stanie w naszej obronie, pies obroni osobę która go broni, karmi i przechowuje, Jeśli pies nie ma jakiejś "traumy" z przeszłości i jest z jednym panem i jego rodziną od małego to "jego" dzieci i traktuje jak swoje - stanie w obronie, a już na pewno nie zaatakuje! Jeśli tamten pies zaatakował dziecko, które najechało mu na łapę ( skoro używało chodzika, to już musi być kilka miesięcy na tym świecie) a ten zaatakował to wina leży moim zdaniem tylko i wyłącznie po stronie rodziców - bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że pies po kilku miesiącach nadal nie traktuje dziecka jako "członka swojego stada"?

sprawa jest duzo bardziej skomplikowana niz wynika z Twoich obserwacji, o "stasunkach" w psiej rodzinie pisalam juz wyzej, nie bede powtarzac
dziwi mnie tylko, ze piszesz takie glupstwa
kup sobie ksiazke "okiem psa" fishera i podciagnij sie troche w temacie. sam wowczas zobaczysz co warte byly Twoje obserwacje...
tak sie zastanawiam :arrow: czy w tym temacie mamy popychac bajki czy rzetelnie i konkretnie informowac o sprawie :?:
bo jesli popychac bajki to ja sie wycofuje, bo na miejsce magzeusta zaraz pojawi sie kilku nowych uzytkownikow ze swoimi obserwacjami a obalanie mitow napisanych w takich postach to walka z wiatrakami, zreszta naprawde nie mam ochoty na pisanie postow o dlugosci postow kwidzownika a tak bym musiala zeby ustosunkowac sie do wszystkiego :???:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 17:57 
Offline

Dołączył(a): 25 stycznia 2007, o 21:03
Posty: 459
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
magzeust napisał(a):

Mój owczarek niemiecki jest maltretowany przez wszystkie dzieci z rodziny


Dzieci również należy wychowywać..........


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 18:06 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
catani napisał(a):
no i znow "uroda" dyskusji na forum
- dobrze, że jest słowo "dyskusja" - bo czy nie polega ona na wymianie opinii, doświadczeń, wiedzy, argumentów - to jest moje zdanie, nie rozumiem, chcesz dyskusji - podałem swoje argumenty a Ty się obrażasz, że o bajkach rozmawiać nie będziesz - więc przedstaw swoje argumenty tak, aby ktoś się do nich przekonał - ja wychowywałem się w domu w którym był pies i na przestrzeni tych kilku lat wyciągnąłem takie a nie inne wnioski - sugerując się Twoim poprzednim postem - powinienem się zastanowić czy to na pewno był pies czy może jakiś wyrośnięty kot? Ty czytając moje spostrzeżenia piszesz o bzdurach wyssanych z palcach i obrażasz się odmawiając dalszego udziału w dyskusji - więc po co w ogóle jest ten wątek? Miast dyskusji powinna to być lista argumentów i postów wyrażających poparcie dla tych argumentów? Bzdura.
pozdrawiam i zostawiam temat ekspertom - w końcu, co ja wiem o psach...

i jeszcze jeden drobiazg - pisząc o mitach - chyba nie masz na myśli dawnych pieśni greckich a historie wyssane z palca - więc jak - mój pies nie istnieje i piszę bzdury bo w rzeczywistości takie zachowania nie mają prawa zaistnieć?

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 18:26 
catani napisał(a):
a jaka jest psychika rottweilera :?:
jesli moge tutaj o to zapytac :oops:

inna niż ratlerka :-).. nie bez powodu zaliczane są do psów obronnych. Mają wolę walki do upadłego, są bezwzględne, zagryzą swojego pana, jak mu się nie podporządkuje

najedziesz przykładowo ratlerkowi na łapę, to zacznie piszczeć albo powarkiwać, a rottweiler rzuci się od razu na ciebie


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 18:34 
magzeust napisał(a):
dobrze, że jest słowo "dyskusja" - bo czy nie polega ona na wymianie opinii, doświadczeń, wiedzy, argumentów - to jest moje zdanie, nie rozumiem, chcesz dyskusji - podałem swoje argumenty a Ty się obrażasz, że o bajkach rozmawiać nie będziesz - więc przedstaw swoje argumenty tak, aby ktoś się do nich przekonał - ja wychowywałem się w domu w którym był pies i na przestrzeni tych kilku lat wyciągnąłem takie a nie inne wnioski - sugerując się Twoim poprzednim postem - powinienem się zastanowić czy to na pewno był pies czy może jakiś wyrośnięty kot? Ty czytając moje spostrzeżenia piszesz o bzdurach wyssanych z palcach i obrażasz się odmawiając dalszego udziału w dyskusji - więc po co w ogóle jest ten wątek? Miast dyskusji powinna to być lista argumentów i postów wyrażających poparcie dla tych argumentów? Bzdura.
pozdrawiam i zostawiam temat ekspertom - w końcu, co ja wiem o psach...

tu nie ma Twoich aregumentow i moich argumentow :arrow: bo to nie walka na argumenty, po prostu mimo, ze miales w domu 4 psy kompletnie nie pojmujesz psiej natury, to jest porazajace :sad:
polecam http://www.hauward.pl/
nowm napisał(a):
nie bez powodu zaliczane są do psów obronnych. Mają wolę walki do upadłego, są bezwzględne, zagryzą swojego pana, jak mu się nie podporządkuje

wola walki do upadlego cechuje psy bojowe :arrow: a jak juz jestesmy w temacie: do jakiej grupy zalicza sie rottweiler :?:
i od razu uscisle-czy jest to pies bojowy :?:
i teraz zagadka-czemu nowm, uczepil sie rottweilerow :?:
bo wie ze ja je mam, jego posty nie sa ani pytaniami, ani nawet wlasnymi obserwacjami :wink: nie sa tez zwiazane z tematem :neutral:
wiec po co je pisze :?:
zeby zaistniec :?:
czy naprawde kazdy temat na tym forum musi tak wygladac :sad:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 19:03 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
@catani, - polecam Ci dyskusję z catani- to zapewne jedyny poważny dyskutant, tutaj będą argumenty, bez bajek i osobistych ataków.

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 kwietnia 2008, o 19:51 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Magzeust, a może ja Ciebie odeślę do słownika? Miło Ci?

magzeust napisał(a):
co dziennie


A teraz do rzeczy. Sam piszesz, że się na psach nie znasz. Obserwowałeś swoje psy i niestety doszedłeś do złych wniosków. Kiedyś ludzie obserwując niebo doszli do wniosku, że Ziemia jest płaska i wszystko kręci się wokół niej. Tkwili w niewiedzy i tkwili, bo tak jak Ty uważali, że są mądrzejsi od innych.

Catani podała Ci ciekawą pozycję traktującą o psychice psów. Fisher zjadł zęby na obserwacjach zachowań stadnych i warto się zapoznać z tą pozycją, żeby nie tkwić w błędzie jak zwolennicy geocentryzmu.

Piszesz o dzieciach wychowywanych z psem od maleńkości. A co jeśli mamy dorosłego psa i w domu pojawia się małe dziecko? Jeżeli pies jest odpowiednio prowadzony, to nic nie powinno się stać. Gorzej jeśli nikt się psem nie zajmuje poza porą wyprowadzania i karmienia. Wtedy nowy członek rodziny jest testowany przez psa pod kątem hierarchii. Jeśli pies uzna, że dziecko jest niżej w hierarchii i mamy do czynienia z psem agresywnym, to zaatakuje zawsze kiedy uzna, że jest "atakowany" przez członka stada stojącego niżej w hierarchii. Przykład najechanej łapy.

Polecam filmy o wilkach. One też potrafią się poturbować nawzajem przy ustalaniu swojej pozycji w stadzie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.