oki44 napisał(a):
W minionych, jedynie świetlistych latach, wiele zawodów było nisko wynagradzanych, bo świetliści decydenci uważali,
że ludzie ci mają możliwość sobie dokraść (dołapówkować itp.) Tak było z lekarzami pracownikami PGR i wielu innymi.
Ale... nie powiesz przecież że była to sytuacja normalna i moralna. Za wykonywaną pracę należy uczciwie zapłacić
i jeśli w danym zawodzie zdarzają się patologie - zwalczać je, karając surowo.
Dzięki oki ! Lepiej bym tego nie ujął... Pod wszystkim się podpisuję. Nie chcę co prawda, żebyście mnie uważali za "jedynego sprawiedliwego" (ale też nie za "głównego sfrustrowanego"

) - ja (i nie tylko ja) na prawdę nie mam nic przeciwko ciężkiej pracy - ale za godziwą zapłatę. I nie chcę wyciągać ręki po cudze pieniądze, brandy (cztaj "pyszne koniaki dla doktora"), czekoladki, czy inne dowody wdzięczności (niepotrzebne skreślić).
Ktoś kiedys napisał w jakimś komentarzu - "Lekarzom się zachciewa podwyżek, a przecież budżet tych pieniędzy nie ma. Zresztą w czym oni są lepsi do innych ?".
Skoro budżet państwa stać na dwie wojny, afery bankowe, FOZZ, podwyżki dla senatorów i posłów, rekompensaty dla górników i stoczniowców, "dziką prywatyzację", becikowe czy Bóg wie na co jeszcze, to dlaczego akurat na Ochronę Zdrowia im brakuje - i to od lat. Od czasu jak skończyłem studia (1982) każdy rząd zwracał się z prośbą do lekarzy o zrozumienie, zaniechanie protestów, wyrozumialość i cierpliwość. Nie inaczej było z rządem Donalda Tuska i panią Kopacz... Ja za 15 lat idę na emeryturę i się nie doczekam z tej cierpliwości...
A w czym jesteśmy lepsi ? A nie jesteśmy lepsi - nikt o zdrowych zmysłach tak nie twierdzi. Ale dlaczego jesteśmy gorsi od prawników (zwłaszcza notariuszy), bankowców, aktorów, polityków, piłkarzy, górników, informatyków, księgowych czy choćby od hydraulika co mi rurkę wymienił za koszt całego 21-godzinnego dyżuru ?
No dobra - nakasztaniłem - oj niepoprawny jestem... Znowu pewnie oberwę... "A taaam, cicho byyć"
Chyba nam temat bardzo zwekslował na manowce ...
