Wielu z nas, którzy mają zwyczaj częstego przeglądania publikacji prasowych, nie robi tego na „chybił-trafił” a ma swoje upatrzone tytuły i autorów.
Niekoniecznie podzielamy wszystkie ich poglądy, lecz
rajcują nas, jak to w moim przypadku np.: ich styl, odwaga w doborze tematów, bezkompromisowość,
czy też sprawność językowa (także tych, których za coś tam mogę nie lubić).
Może to trochę wygląda jak cytat z filmu
Rejs – „
Lubię tylko te piosenki, które znam”, ale to tylko autoironia.
Przyszło mi również na myśl, że ktoś, kto będzie zaglądał do moich lektur – będzie miał również
wgląd do mojej głowy,
jednak coraz częściej sam nic tam nie znajdując, sądzę że niewiele ryzykuję.
Dzisiaj poczytałem sobie:
*
O równych, równiejszych i o nietykalnych.
*
”Nie o zemstę, ale o pamięć wołają ofiary”
* Rozmowa z Waldemarem Krzystkiem, reżyserem „Małej Moskwy”.
*
Politycznie poprawna historia Europy za nasze pieniądze