Wy tu
bezrobotni, albo
przyszli bezrobotni gadu gadu

płaczecie, martwicie się o byt waszych dzieci,

szukacie jakiegoś wyjścia,

ratunku dla waszych rodzin

itd..
A nasza
KOCHANA WŁADZA!! w jakimś sensie odpowiedzialna za obecny stan, ani myśli cierpieć z powodu kryzysu.
Niedawno narzekała na małe zarobki (zabiedzona,zasapana ,spocona, obśliniona)
Gwiazda Lewicy Ryśku Kalisz.
Niedawno, na początku roku, cały sejm przyznał sobie podwyżki.
Dzisiaj następni dzielą narodowy "torcik",i nadal szukają oszczędności wśród Was.
Wychodząc z założenia że
ICH to nie dotyczy, i głosząc Hasło: "Śmierć Frajerom"
eFakt.pl » Politycy
I on nam każe oszczędzać!
Wydał 23,5 milona na nagrody
Słowa kluczowe: Jacek Rostowski, nagrody, wydatki, kryzys, minister finansów
02.02.2009, 01:54
Mówi nam o kryzysie, każe zaciskać pasa i wytyka zbyt duże wydatki swoim kolegom z rządu. Jest bardzo przekonujący i powinniśmy się spodziewać, że sam będzie świecił przykładem
Autor: Damian Burzykowski
Nic bardziej mylnego. Minister finansów Jacek Rostowski (58 l.) to człowiek rozrzutny! Wydał w ubiegłym roku aż 23,5 mln zł na nagrody dla swoich pracowników. To rekord. Pozostali ministrowie razem wzięci wydali ok. 80 mln zł, czyli średnio po 5 mln!
W rozrzutność ministra finansów aż trudno uwierzyć, ale dane dotyczące nagród przysłało nam… samo ministerstwo. Wydatki swojego szefa potwierdziła rzeczniczka resortu Magdalena Kobos. Zaznaczyła przy tym, że do sumy 23,5 mln zł nie doliczyła nagród dla samego ministra i wiceministrów.
Biorąc pod uwagę, że w Ministerstwie Finansów pracuje ok. 2400 osób, wychodzi na to, że każdy z nich dostał średnio 10 tys. zł nagrody.
Ta kwota zresztą może okazać się w rzeczywistości jeszcze większa. Składają się na nią bowiem nagrody tylko z 10 miesięcy ubiegłego roku. Z ostatnich dwóch miesięcy nie ma jeszcze oficjalnych danych.
Troska o swoich pracowników to rzezcz chwalebna. Jednak pan minister przesadził z szastaniem pieniędzmi podatników. Wiedząc o jego rozrzutności, musi dziwić zatem skrupulatność, z jaką Jacek Rostowski próbuje ostatnio ciąć budżety innych ministerstw. W piątek i sobotę razem z premierem szukał oszczędności w resortach swych kolegów. I wskazywał im, z czego powinni rezygnować. Efekty tych rozmów poznaliśmy w sobotę. Na specjalnej konferencji prasowej Donald Tusk poinformował, że uda się osiągnąć oszczędności w budżecie wynoszące 17 mld zł. Mamy nadzieję, że sporo pieniędzy uda się też zaoszczędzić, rezygnując z astronomicznych nagród dla urzędników.
[Jarosław Sulikowski]
Nie podaję fotki zatroskanego ministra finansów bo(podejrzewam) by Was całkiem szlak trafił!
