Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1935 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108 ... 129  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lutego 2009, o 21:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Andrzeju!
Przecież Jezus nie zachęcał do niemycia rąk i nie przestrzegania higieny!!!
Przecież tu wyrażnie chodzi o to, że nie ma już nieczystego jedzenia (kaszanki też),bez względu na to, czym ta nieczystość była spowodowana.W tym wypadku chodziło o brudne ręce. :-)
:-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lutego 2009, o 23:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Ostatnio cytowałem 8 rozdział z I Listu do Koryntian.Dorzucę jeszcze dla pewności coś z 10 rozdziału:

(25) Tak więc wszystko, cokolwiek w jatce sprzedają, spożywajcie, niczego nie dociekając - dla spokoju sumienia. (26) Pańska bowiem jest ziemia i wszystko, co ją napełnia. (27) Jeżeli zaprosi was ktoś z niewierzących a wy zgodzicie się przyjść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, nie pytając o nic - dla spokoju sumienia. (28) A gdyby ktoś powiedział: To było złożone na ofiarę - nie jedzcie przez wzgląd na tego, który was ostrzegł, i z uwagi na sumienie. (29) Mam na myśli sumienie nie twoje, lecz bliźniego. Bo dlaczego by czyjeś sumienie miało wyrokować o mojej wolności? (30) Jeśli ja coś spożywam dzięki czyniąc, to czemu mam być spotwarzany z powodu tego, za co dzięki czynię? (31) Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie (32) Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, (33) podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim pod każdym względem nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 lutego 2009, o 18:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 grudnia 2007, o 20:20
Posty: 149
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Szpak napisał(a):
Andrzeju!
Przecież Jezus nie zachęcał do niemycia rąk i nie przestrzegania higieny!!!

A czy ja tak napisałem? Trzeba naprawdę złej woli by tak odczytać tego posta. Mi chodzi o to, że wyrwałeś kilka wersów z większej całości i próbujesz udowodnić coś z czym ten fragment nie ma nic wspólnego. Może przypomnę, że jest to odpowiedź Jezusa na zarzut faryzeuszy, że uczniowie kalają się, postępując wbrew tradycji starszych nie myjąc sobie rąk przed jedzeniem. Jezus powiedział co naprawdę kala człowieka i że sprawa mycia rąk nie ma znaczenia w kwestii zbawienia. Jeśli powiesz, że Jezus tą odpowiedzią okazał swój stosunek do tzw. tradycji to zgoda. Ale czy spożywanie krwi to tylko tradycja? A przecież Jezusa obowiązywały i inne nakazy jak chociażby spożywanie mięsa tylko ze zwierząt czystych. A teraz zauważ w jakim okresie działalności to wydarzenie ma miejsce i sam oceń czy można by powiedzieć, jak mówi 1P.2:22:
On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu.
Druga sprawa to cytaty dotyczące spożywania "wszystkiego". Tekst - jak wykazuje kontekst - dotyczy mięsa ofiarowanego bałwanom, czyli mięsa sakralnego i sprzedawanego w przyświątynnych sklepach rzeźniczych, znajdujących się pod patronatem świątyni lub na targach publicznych, gdzie również sprzedawano mięso pochodzenia sakralnego jak napisał ks. dr E Dąbrowski w Listy do Koryntian s. 227.
Mięso ofiarowane bałwanom to jedno a krew (kaszanka) to zupełnie różne sprawy. Przecież tymi tekstami nie można obalić zakazu spożywania krwi, dotyczą przecież czego innego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lutego 2009, o 00:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Andrzeju napisałeś:

Cytuj:
Jezus powiedział co naprawdę kala człowieka


Powiedział również więcej:co naprawdę nie kala człowieka:(Mt15:17)

(17) Nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, do żołądka idzie i wydala się na zewnątrz.

Wszystko bierze się stąd ,że dosłownie traktujesz to co jest przypowieścią:(Mt15:15)

(15) Wtedy Piotr zabrał głos i rzekł do Niego: Wytłumacz nam tę przypowieść!

I jeszcze:(2 Kor3:6)

(6) On też sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza przymierza nie litery, lecz Ducha; litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia

Widzę Andrzeju, że bardzo dręczy Cię kiedy przestało obowiązywać Prawo.

Cytuj:
A teraz zauważ w jakim okresie działalności to wydarzenie ma miejsce i sam oceń czy można by powiedzieć, jak mówi 1P.2:22:
On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu.


Długo szukałem, aż znalazłem u Galatów w 3 rozdziale.Warto przeczytać cały, bo dobitnie mówi, że nie uczynki będą nas usprawiedliwiać, a wiara. Koniec prawa następuje zaś w momencie przyjścia Chrystusa i nadejścia wiary:(Ga 3:19,23-25)

(19) Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy
(23) Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. (24) Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, /który miał prowadzić/ ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. (25) Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy.


Tak więc Prawo Mojżeszowe Jezusa nie obowiązywało i nie mógł popełnić grzechu.

Jeśli chodzi o I List do Koryntian rozdz.8 i 10 to podana przez apostoła Pawła rada dotycząca jedzenia mięsa poświęconego bałwanom dowodzi, że bynajmniej nie traktował on decyzji podjętej przez zgromadzenie apostołów i starszych w Jerozolimie (zapisanej w 15 rozdziale Dziejów Apostolskich) jako obowiązujące "prawo". Jeśli bowiem byłoby to prawo, Paweł nigdy nie napisałby tego, co napisał do chrześcijan w Koryncie, przyznając szczerze, że jedzenie mięsa poświęconego bożkom jest sprawą sumienia, zaś decydującym czynnikiem przemawiającym za tym, żeby takiego mięsa nie jeść, jest dawanie powodu do zgorszenia słabym braciom w Chrystusie. Postrzeganie jerozolimskiego listu jako prawa i twierdzenie na tej podstawie, że nakazy prawa Mojżeszowego dotyczące krwi są dalej obowiązujące, jest oczywistym ignorowaniem wielu wypowiedzi apostoła Pawła, zwłaszcza tej dotyczącej "mięsa poświęconego bożkom". Jasno dowodzi ona, że takie rozumowanie jest błędne


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lutego 2009, o 02:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Andrzeju!
Porównaj ten sam opis u Marka w 7 rozdziale.

(15) Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. (16) Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha! (17) Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. (18) Odpowiedział im: I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; (19) bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lutego 2009, o 15:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 grudnia 2007, o 20:20
Posty: 149
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Szpak,
Marek 7 rozdział - nic nowego. Może dokładniej opisany zarzut faryzeuszy:

Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść.I [gdy wrócą] z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych [zwyczajów], które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»

I w tym jest cały problem. Ty nie zauważasz tego fragmentu a tutaj jest klucz do jego zrozumienia. Chodzi o to, że zdaniem faryzeuszy nie umyte ręce "zanieczyszczają" pokarm, który uczniowie wprowadzają do swego organizmu. Nawet jeśli byłby to pokarm zgodny z zaleceniem Bożym (czysty). W dalszej części Jezus wykazuje im bezzasadność zarzutu.....I jeśli teraz postawisz pytanie: z jakiego zanieczyszczenia Jezus oczyścił pokarm, odpowiedź nie powinna być jakimś problemem. Twierdzić jakoby Mar.7:1-23 odwołuje podział pokarmów na czyste i nieczyste czy odwołuje zakaz spożywania krwi to nadinterpretacja. Czy myślisz, że gdyby uczniowie spożywali np. kaszankę lub mięso zwierząt uznawanych wg. Biblii za nieczyste to faryzeusze postawiliby zarzut, że jedzą nie umytymi rękoma? Albo weźmy Piotra (niewątpliwie uczeń Pana Jezusa). Po Jego wniebowstąpieniu, w widzeniu które otrzymał, usłyszał głos nakazujący mu "zabijać i jeść" ze wszelkich zwierząt w tym z nieczystych. I co odpowiedział Piotr? "O nie Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego". (Dz.10:14). Czy gdyby uważał, że sprawa pokarmów jest bez znaczenia, wzbraniałby się wykonać polecenie tego, który dał to widzenie? Że nie zapytam już o spróbowanie salcesonu!? Przecież on nie jadł takich rzeczy NIGDY.
A stosunek Pana Jezusa do przepisów pokarmowych pięknie widać np. w zezwoleniu demonom na wstąpienie w trzodę świń w kraju Gerazeńczyków i zniszczenie jej. (Mar.5:13). Gdyby mięso wieprzowe miało służyć pożywieniu, wówczas Jezus, który karmił lud, a nawet polecił zbierać odpadki, żeby "nic nie zginęło" (J.6:12), nie mógłby dopuścić do straty tak wielkiej ilości pokarmu. Jego czyn staje się zrozumiały tylko w aspekcie dezaprobaty.
Przesądzający wg. Ciebie tekst (zaznaczony na czerwono) w przekładach międzywierszowych również nie jest tak jednoznaczny.
I jeszcze pytanie. Napisałeś:
Cytuj:
Tak więc Prawo Mojżeszowe Jezusa nie obowiązywało i nie mógł popełnić grzechu.

Od kiedy? A co powiesz o Dekalogu?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lutego 2009, o 20:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
.I jeśli teraz postawisz pytanie: z jakiego zanieczyszczenia Jezus oczyścił pokarm, odpowiedź nie powinna być jakimś problemem.


Pewnie, że nie jest problemem. Przecież nie oczyścił z zabrudzenia w sensie dosłownym.Bo jeśli jesz brudnymi rękoma to, szczególnie w tamtym klimacie, narażasz się na wiele chorób.Odpowiedź jest jedna:kwestia pokarmu nie jest ważna dla zbawienia.

Nie jest napisane:Tak uznał niektóre pokarmy(z wyjątkiem krwi i pokarmów ofiarowanych bożkom) za czyste bez względu na to czy je brudnymi,czy czystymi rękami :571:
Jest napisane:Tak uznał wszystkie potrawy za czysteMk7:19

Cytuj:
Czy myślisz, że gdyby uczniowie spożywali np. kaszankę lub mięso zwierząt uznawanych wg. Biblii za nieczyste to faryzeusze postawiliby zarzut, że jedzą nie umytymi rękoma?


Właśnie dlatego i tylko dlatego, że faryzeusze i inni Żydzi byliby zgorszeni i stawiali zarzuty nikt przynajmniej się z tym nie afiszował.Czy Jezus jadł kaszankę nic nie wiem,ale na pewno mógł .Ale po co miał prowokować? Przecież przyszedł czynić pokój.Dokładnie z takiego samego powodu-aby nie wywoływać niepokojów-powstały zalecenia z Dekretu Apostolskiego. :572:

Cytuj:
Albo weźmy Piotra (niewątpliwie uczeń Pana Jezusa). Po Jego wniebowstąpieniu, w widzeniu które otrzymał, usłyszał głos nakazujący mu "zabijać i jeść" ze wszelkich zwierząt w tym z nieczystych. I co odpowiedział Piotr? "O nie Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego". (Dz.10:14). Czy gdyby uważał, że sprawa pokarmów jest bez znaczenia, wzbraniałby się wykonać polecenie tego, który dał to widzenie? Że nie zapytam już o spróbowanie salcesonu!? Przecież on nie jadł takich rzeczy NIGDY.


:evil: Przeczytajmy ten fragment dalej :evil:

(13) Zabijaj, Piotrze, i jedz! - odezwał się do niego głos. (14) O nie, Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego - odpowiedział Piotr. (15) A głos znowu po raz drugi do niego: Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił. (16) Powtórzyło się to trzy razy i natychmiast wzięto ten przedmiot do nieba.Dz10:13-16

Czy z nieba zesłane było i wzięte z powrotem coś nieczystego?

Cytuj:
A stosunek Pana Jezusa do przepisów pokarmowych pięknie widać np. w zezwoleniu demonom na wstąpienie w trzodę świń w kraju Gerazeńczyków i zniszczenie jej. (Mar.5:13). Gdyby mięso wieprzowe miało służyć pożywieniu, wówczas Jezus, który karmił lud, a nawet polecił zbierać odpadki, żeby "nic nie zginęło" (J.6:12), nie mógłby dopuścić do straty tak wielkiej ilości pokarmu. Jego czyn staje się zrozumiały tylko w aspekcie dezaprobaty.


. (11) A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. (12) Prosili Go więc: Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli. (13) I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Mk5:11-13

Dookoła były świnie i ludzie.Lepiej nie pomóc opętanemu człowiekowi bo się jedzenie zmarnuje?
Cytuj:
I jeszcze pytanie. Napisałeś:
Cytat:
Tak więc Prawo Mojżeszowe Jezusa nie obowiązywało i nie mógł popełnić grzechu.

Od kiedy? A co powiesz o Dekalogu?


Odpowiedź znajdziesz w Kazaniu na górze:Mat 5

(17) Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. (18) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. (19) Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. (20) Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.


Wypełnić to znaczy udoskonalić.Uwzgledniając prawo ewolucji pierwsi ludzie raczej raczej gejzerami inteligencji i moralności nie byli.(Rdz6:1-4) Bóg daje więc najpierw proste prawa-czcij tylko jednego Boga Jahwe,nie zabijaj,a jeśli zabierzesz życie to zwróć symbolicznie Bogu w postaci krwi ofiarnej itd. Ale na przykład w Rdz9:1 Bóg powiedział;Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię a Jezus i Paweł zalecali stan kawalerski.Dlaczego?Prawo się zmieniło?Potem było Prawo Mojżeszowe-bardziej wymagające bo ludzie byli mądrzejsi.Można powiedzieć, że wychowawcza rola pierwszego prawa odniosła skutek i można było zacząć więcej wymagać od ludzi.Ale Św. Paweł mówi, że Prawo Mojżeszowe było tylko cieniem rzeczy przyszłych.Teraz Jezus wymaga od nas więcej wiary i zrozumienia,zastosowania własnego sumienia do oceniania co jest dobre a co złe. .Jezus daje wskazówki jak to robić.Przeczytaj teraz,proszę, jeszcze raz Mt5:21 i nastepne.
A więc etyka chrześcijańska, to dążenie do boskiego ideału. Więcej, niż uczeni w Piśmie i faryzeusze, doskonale przecież przestrzegający Prawa. To nie jest prawo materii, ale prawo duchowe. Według Pawła:„Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim nie ma Prawa.” (Gal. 5:22-23) W Duchu zanika sprzeczność między Prawem Naturalnym, a Prawem Bożym. Prawo Ducha, to Prawo Naturalne Narodu Chrystusa.
Przestrzeganie tak rozumianego Prawa jest jednak ponad ludzkie siły. Choćbym chciał, nie jestem w stanie pomóc każdemu, kto jest w potrzebie. Choćby dzień miał 365 godzin, nie dam rady uczynić dobrze każdemu. bez względu na moje chęci nie jestem więc w stanie wykonać takiego programu moralnego. Jak mam więc to uczynić? Jezus daje jednak wskazówkę, jak wykonać tak niewykonalne normy zachowania: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.” (Mat. 22:37-40). Poprzez Miłość jestem w stanie wykonać wszystko. Pomogę ocalić rozpadające się małżeństwo przyjaciela, uratuję rannego w wypadku, udzielę pomocy okradzionemu, zajmę się opuszczonym mieszkaniem sąsiada. Poprzez Miłość na wszystko znajdę czas, miejsce i porę. Poprzez Miłość jestem w stanie podołać wymaganiom.
To miłość skłania mnie abym oddawał krew.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lutego 2009, o 21:20 
Cytuj:
Bez wątpienia byłbym chrześcijaninem, gdyby chrześcijanie byli nimi przez 24 godziny na dobę.
Mahatma Gandhi

Pozdrawiam.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lutego 2009, o 21:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Naśladować najlepiej Chrystusa, a że chrzescijanie powinni być solą tej ziemi i światłem na świeczniku przez 24H/dobę to tez fakt.Nikt nie jest doskonały.Gandhi tez.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2009, o 18:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 grudnia 2007, o 20:20
Posty: 149
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Napisałeś:
Cytuj:
Jest napisane:Tak uznał wszystkie potrawy za czysteMk7:19

Rzeczywiście, tak jest napisane w BT. W wydaniu interlinearnym "Vocatio", tekst ten brzmi:
bo nie wchodzi mu do serca ale do brzucha i do ustępu wychodzi oczyszczając wszystkie pokarmy.
BG. oddaje to tak:
Albowiem nie wchodzi w serce jego ale w brzuch i do wychodu wychodzi czyszcząc wszystkie pokarmy.
Pewnie zdajesz sobie sprawę, że w tych czasach Żydów obowiązywało prawo o czystych i nieczystych pokarmach. Ten podział ustanowił Bóg i to już w czasach przedpotopowych. Czy myślisz, że to co Bóg nazwał czystym, wymagało dodatkowego oczyszczenia przez Jezusa? Jezus nie jest, jak przywódcy religijni powierzający swoje ojczyzny wielokrotnie temu samemu patronowi. Czystego nie oczyszcza, tylko zanieczyszczone. A co i czym jest w omawianym fragmencie zanieczyszczone nie muszę już chyba pisać.
Ja napisałem:
Cytuj:
Przecież on nie jadł takich rzeczy NIGDY.

Ty zbijasz ten argument próbując przeskoczyć w nowy temat "niebo". Choćbyś i napisał kilka stron, nie zmieni to wyznania Piotra, że nigdy nie jadł nic nieczystego a Mat.15:15 właśnie Piotrowi przypisuje pytanie po którym Jezus objaśnił sprawę nieczystości spowodowanej nieumytymi rękoma. Myślisz, że Piotr zrozumiał odpowiedź? Jeśli zrozumiał ją tak jak Ty, to dlaczego w dalszym ciągu stosował podział czyste-nieczyste. I to do tego stopnia, że wzbraniał się wykonać polecenie Pana. Przecież nawet gdyby był wegetarianinem nie wzbraniałby się przed wykonaniem czegoś, co każe Bóg. A rzecz dzieje się po Pięćdziesiątnicy.
W sprawie "niebo"- radzę skorzystać z konkordancji by zapoznać się z bogactwem znaczeń tego słowa.
Napisałeś:
Cytuj:
Dookoła były świnie i ludzie.Lepiej nie pomóc opętanemu człowiekowi bo się jedzenie zmarnuje?

Mat.9:32,33 czy Łuk.4:31-36 mówi o innym rozwiązaniu. Czy gdyby dookoła byli tylko ludzie, demon musiałby wejść w innego człowieka?
Napisałeś:
Cytuj:
Jezus daje jednak wskazówkę, jak wykonać tak niewykonalne normy zachowania:

To ja na to coś z Księgi Powtórzonego Prawa. R.6 w.5
Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił.
I może z Księgi Kapłańskiej R.19 w.18
Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!
Czyżby Prawo nadal obowiązywało?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lutego 2009, o 00:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Oto tłumaczenie Biblii Warszawsko-Praskiej Mk 7:19
(19) bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste.
Zdziwiło mnie,że Przekład Nowego Świata też tak to oddaje:
(19) ponieważ dostaje się nie do jego serca, lecz do wnętrzności i wychodzi do ścieku?" A zatem uznał wszystkie pokarmy za czyste.
W Wulgacie purgans omnes escas oznacza dokładnie oczyszczać wszystkie(omnes) pokarmy.
Jak by nie patrzeć, we wszystkich tłumaczeniach są słowa: wszystkie pokarmy .

Cytuj:
A co i czym jest w omawianym fragmencie zanieczyszczone nie muszę już chyba pisać.


A chciałbym jeszcze ten temat podrążyć,bo nie zwrócilismy tu uwagi na bardzo istotny element.
przeanalizujmy jeszcze raz.Faryzeusze chcieli zarzucić Jezusowi nie przestrzegania tradycji. Jak na to reaguje?-nazywa ich obłudnikami i daje przykład jak łamią przykazanie czcij ojca i matkę.Co było potem?

(14) Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Mk 7:14

Te słowa znaczą,że minął jakiś czas zanim Jezus zjadł,rozmowa toczyła się dalej na inne tematy,potem przywołał tłum (jeśli to był tłum to długo to trwało) i dopiero wtedy opowiedział ludziom przypowieść
.Czy słuchający tłum wiedział o czym Jezus rozmawiał z faryzeuszami przy posiłku?-Nie
Jak tłum mógł zrozumieć te słowa bez kontekstu?-na pewno nie tak jak Ty.
Nawet uczniowie nie powiązali tych rzeczy, bo poprosili Jezusa o wyjaśnienie co miał na myśli (choć niewątpliwie byli przy tym co Jezus powiedział do faryzeuszy wcześniej).

Cytuj:
Choćbyś i napisał kilka stron, nie zmieni to wyznania Piotra, że nigdy nie jadł nic nieczystego


Może i nie jadł-świadczy to tylko o niezrozumieniu tego co mówił do niego Bóg.A Bóg mówił:

(13) Zabijaj, Piotrze, i jedz! - odezwał się do niego głos. Dz 10:13

Cytuj:
Mat.9:32,33 czy Łuk.4:31-36 mówi o innym rozwiązaniu.

To było inne rozwiązanie, ale dla jednego ducha-bo o takim tam mowa, ale we fragmencie o którym mówiliśmy,jest napisane o Legionie. Nie znam się na egzorcyzmach,ale z Legionem byłaby chyba niezła zadyma, a Jezusowi zależało na dyskrecji .Mk 7
(36) /Jezus/ przykazał im, żeby nikomu nie mówili.

Teraz chciałbym odwołać swoje słowa, że Jezus świadomie złamał Prawo.Przemyślałem to jeszcze raz w kontekście Kazania na Górze i przyznaję rację Andrzejowi.To jest długi temat :Kazanie na Górze a nauki Św.Pawła. Chciałbym abyśmy skończyli kwestię krwi.Cały czas czekam na odpowiedż Kwidzownika w sprawie warunkowości Dekretu Apostolskiego w świetle odwołania zakazu spożywania pokarmów ofiarowanych bożkom z I Kor 8 i 10. :shock:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lutego 2009, o 16:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 grudnia 2007, o 20:20
Posty: 149
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Szpak, napisałeś:
Cytuj:
Co było potem?

Gdyby Nowy Testament zaczynał i kończył się na Ewangelii Marka, pewnie myślałbym tak samo jak Ty. A czy zauważyłeś jak cała sprawa kończy się u Mateusza? Mat. 15:20.
To właśnie czyni człowieka nieczystym. To zaś, że się je nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym.
Co było potem? A to już mówi wers 21 i następne.

A teraz sprawa krwi. Moja myśl jest taka:
Płód w łonie matki żyje, odżywia się i oddycha dzięki matczynej krwi. Pępowina jest kanałem łączącym te dwa organizmy. Tak jest do samego porodu. A gdyby po porodzie zaistniała konieczność (oczywiście w miarę możliwości) przetoczenia krwi, tylko innym kanałem bo plastikową rurką? Zdaję sobie sprawę, że bardzo uprościłem, a nawet, że pomysł jest na granicy absurdu ale może się wypowiecie!?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lutego 2009, o 21:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Więc dobrze. Jezus wypowiedział między innymi i zacytowane przez Ciebie słowa To zaś, że się je nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym do uczniów jako słowa wyjaśnienia do swojej "przypowieści".Uczniowie więc mogli (ale nie musieli) dosłownie odczytać tą wypowiedż,nie zastanawiąjąc się nad głębszym sensem tych słów.Bo Jezus wypowiedział też i te słowa : to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym.Czyli nieczystość moralna prawdziwie czyni człowieka nieczystym. Jezus często wykorzystywał daną sytuację, aby przekazać ludziom głębsze i szersze przesłanie.
Kiedy uczniowie Jana zapytali Jezusa dlaczego jego uczniowie nie poszczą odpowiedział im też w tajemniczy sposób. Można to wytłumaczenie zrozumieć dosłownie,ale można też w szerszym kontekście.


(15) Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. (16) Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze robi się przedarcie. (17) Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje .
Mt 9:15-17

Trafny jest komentarz BT: nowego Ducha Ewangelii nie można wkładać w stare formy pobożności żydowskiej.

Wracając do Mt 15 tłum do którego mówił Jezus musiał zrozumieć te słowa w ten sposób, że można jeść wszystko.Oni na pewno nie znali szczególnego kontekstu tej sprawy.

Nie mogę teraz znaleźć tego fragmentu, ale jest napisane, że jeśli nie spełni się jednego zakazu lub nakazu Prawa Mojżeszowego to jakby się złamało całe Prawo.Przeczytajmy fragmenty Kapł 11

(1) Następnie Pan powiedział do Mojżesza i Aarona: (2) Tak mówcie do Izraelitów: Oto zwierzęta, które będziecie jeść spośród wszystkich zwierząt, które są na ziemi: (3) Będziecie jedli każde zwierzę czworonożne, które ma rozdzielone kopyta, to jest racice, i które przeżuwa. (4) Ale [następujących zwierząt], mających rozdzielone kopyto i przeżuwających nie będziecie jedli: wielbłąd, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; (5) świstak, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; (6) zając, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; (7) wieprz, ponieważ ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa - będzie dla was nieczysty. (8) Nie będziecie jedli ich mięsa ani dotykali ich padliny - są one dla was nieczyste. (9) Będziecie jedli następujące istoty wodne: wszystkie istoty wodne, w morzach i rzekach, które mają płetwy i łuski, będziecie jedli. (10) Ale każda istota wodna, która nie ma płetw albo łusek w morzach i rzekach spośród wszystkiego, co się roi w wodzie, i spośród wszystkich zwierząt wodnych, będzie dla was obrzydliwością. (11) Będą one dla was obrzydliwością, nie jedzcie ich mięsa i brzydźcie się ich padliną. (12) Wszystkie istoty wodne, które nie mają płetw albo łusek, będą dla was obrzydliwością. (13) Spośród ptaków będziecie mieli w obrzydzeniu i nie będziecie ich jedli, bo są obrzydliwością, następujące: orzeł, sęp czarny, orzeł morski, (14) wszelkie gatunki kani i sokołów, (15) wszelkie gatunki kruków, (16) struś, sowa, mewa, wszelkie gatunki jastrzębi, (17) puszczyk, kormoran, ibis, (18) łabędź, pelikan, ścierwik, (19) bocian, wszelkie gatunki czapli, dudek i nietoperz. (

Jest tego jeszcze więcej. Czy mamy tych zasad przestrzegać.Moim zdaniem nie.To miał na myśli Jezus mówiąc do tłumu w Mt 15, a także Bóg mówiący do Piotra w Dz 10.

Na zgodę przeczytajmy Rz 14

(1) A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy. (2) Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. (3) Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie przygarnął. (4) Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc utrzymać go na nogach. (5) Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania. (6) Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu na Pana, i on również dzięki składa Bogu. (7) Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: (8) jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. (9) Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi. (10) Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. (11) Napisane jest bowiem: Na moje życie - mówi Pan - przede Mną klęknie wszelkie kolano. a każdy język wielbić będzie Boga. (12) Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu. (13) Przestańmy więc wyrokować jedni o drugich. A raczej to zawyrokujcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia. (14) Wiem i przekonany jestem w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo przez się było nieczyste, a jest nieczyste tylko dla tego, kto je uważa za nieczyste. (15) Gdy więc stanowiskiem w sprawie pokarmów zasmucasz swego brata, nie postępujesz już zgodnie z miłością. Tym swoim [stanowiskiem w sprawie] pokarmów nie narażaj na zgubę tego, za którego umarł Chrystus. (16) Niech więc posiadane przez was dobro nie stanie się sposobnością do bluźnierstwa! (17) Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym. (18) A kto w taki sposób służy Chrystusowi, ten podoba się Bogu i ma uznanie u ludzi. (19) Starajmy się więc o to, co służy sprawie pokoju i wzajemnemu zbudowaniu. (20) Nie burz dzieła Bożego ze względu na pokarmy. Wprawdzie każda rzecz jest czysta, stałaby się jednak zła, jeśliby człowiek spożywając ją, dawał przez to zgorszenie. (21) Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić niczego, co twego brata razi [gorszy albo osłabia]. (22) A swoje własne przekonanie zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto w postanowieniach siebie samego nie potępia. (23) Kto bowiem spożywa pokarmy mając przy tym wątpliwości, ten potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.

Co do Twojego pomysłu z pępowiną, to niestety, na przeszkodzie do swobodnej wymiany krwi między matką a płodem stoi łożysko i bariera łożyskowa.Niemniej jednak nie jest ona tak ścisła i krwinki płodu można znaleźć w krwiobiegu matki.Gdyby była ścisła ,nie byłoby też konfliktów serologicznych matka-dziecko.Tej argumentacji ,niestety ,ŚJ nie akceptują, co nie przeszkadza im tłumaczyć zgody na niektóre frakcje krwi w ten sposób, że dochodzi do ich mieszania i wymiany np. podczas pocałunku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 lutego 2009, o 07:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Szpak. Wypisujesz tu jakieś nowe teorie, a przecież KRK szczyci się wielowiekową tradycją, którą przedkłada nawet ponad treści Biblii. Szczyci się też niezmiennością swych nauk, wytykając Świadom Jehowy, że ciągle coś zmieniają. Proponuję więc jeszcze raz przyjrzeć się tradycji kościoła co do poglądu na krew i zastanowić cię, w czym tak naprawdę tradycja kościołowi służy. Jak idzie o dogmat o „Trójcy”, to tradycja ważniejsza, jak natomiast wielowiekowa nauka o krwi, to ważniejsza nowinka o transfuzji.

"Jeśli chodzi o wierzących spośród narodów, to posłaliśmy nasze rozstrzygnięcie, żeby się trzymali z dala od tego, co ofiarowano bożkom, jak również od krwi oraz tego, co uduszone, i od rozpusty". (Dz.Ap.21:25)

Tak brzmiący zakaz korzystania z krwi mówi nie tylko o spożywaniu, ale jest bardziej ogólny i zaleca powstrzymywanie się, trzymanie się od niej z dala, by starannie wystrzegać się popełnienia grzechu. Jeżeli wyraz, powstrzymywać się, w związku z ofiarami i tym, co uduszone, można by ograniczyć do spożywania, to w związku z nierządem trzeba go rozszerzyć na ogólne pojęcie korzystania i przestać wykorzystywać krew już nie tylko jako pokarm, ale nawet jako lekarstwo ratujące życie. Nigdy Bóg nie zmienił tego nakazu.

W początkach nowej ery większość ludzi wśród pogan nie miała żadnych oporów co do spożywania krwi, o czym świadczą pisma Tertuliana (ok. 160-230 n.e.). Aby poniżyć chrześcijan porównaniem do dziczy, oskarżano ich, jakoby ją też spożywali. Tertulian wspomniał więc o plemionach, które przypieczętowywały swe porozumienia spożywaniem krwi. Zauważył także, iż niektórzy "świeżą krew zbrodniarzy zabijanych na arenie (...) chciwie i łakomie czerpią i piją, by leczyć padaczkę".

Takie praktyki (nawet jeśli Rzymianie stosowali je ze względów zdrowotnych) były dla chrześcijan nie do przyjęcia: "Zboczenia wasze niech się rumienią przed nami chrześcijanami, którzy nie mamy na stołach naszych nawet potraw z krwi zwierząt, (...) by w jakiś sposób nie splamić się krwią nawet ukrytą w mięsie. Między zarzutami przeciwko chrześcijanom wysuwacie [pogańscy Rzymianie] także kiełbasy wypchane krwią, a wiedząc o tym dobrze, że to jest u nich zabronione, chcielibyście, by były u nich takie wykroczenia. Jakże więc to nazwać, jeśli sądzicie, że ci, o których jesteście przekonani, że wstręt mają do krwi zwierzęcej, mogliby pożądać krwi ludzkiej?" (Tertulian, Apologetyk, tłum. J. Sajdak, Poznań 1947, ss. 44, 45).

Minucjusz Feliks, chrześcijanin z III wieku n.e. tak pisał: "Do tego stopnia wystrzegamy się [spożywania] ludzkiej krwi, że nawet obywamy się w naszych pokarmach bez krwi zwierząt"

W roku 692 roku na soborze w Konstantynopolu, zwanym Soborem Trullańskim, zakazywano spożywania jakiegokolwiek pokarmu sporządzonego z krwi. Rozporzędzenie tak brzmiało: " Udzielamy stosownej nagany tym, którzy przyrządzając w jakiś sposób posiłek, używają do tego krwi jakiegokolwiek zwierzęcia i potem go jedzą, aby zadowolić żarłoczny brzuch. Jeśli więc odtąd ktoś będzie próbował w jakiś sposób spożywać krew jakiegokolwiek zwierzęcia, to jeśli jest kapłanem, zostanie pozbawiony sutanny, a jeśli jest laikiem, zostanie ekskomunikowany." (Paul Drandakis: Wielka Encyklopedia Grecka, 1896 r.)

Biskup Bambergu, Otton (ok. 1060-1139), znany ewangelizator, wyjaśniał nowo nawróconym na Pomorzu, że "nie wolno jeść nic nieczystego ani tego co padło, zostało uduszone czy ofiarowane bożkom, ani krwi zwierząt". (F.W.Barthold: Historia Rugii i Pomorza, 1840 r.)

Widać wyraźnie z tych przykładów, że rozumiano jednoznacznie decyzję apostolską z Jerozolimy w I wieku co do zakazu spożywania krwi.

Dopiero w XV wieku papież o niesławnym imieniu dał swym wiernym przykład, jak łamać przepis Dekretu Apostolskiego, ale i później, znając rezultat zachowywano zakaz korzystania z krwi. Każda więc awantura wojenna kończyła się dla silnie broczących krwią niechybnie śmiercią. Jednak największa rzeź, jaką zaserwowali sobie ludzie w XX wieku zainspirowała ich do złamania tego odwiecznego zakazu. Pomyśl, zamiast zainspirować do zaniechania kolejnej rzezi, wynaleziono sposób, by móc ją rozpętać na jeszcze większą skalę. Dopiero nuklearny grzyb poskromił ambitne zapędy kochających przemoc i koniec. Transfuzja jednak pozostała, by lekceważący życie mogli to robić bezkarnie i bez z tego wynikających konsekwencji. Ciekawe, czy bez możliwości wynikającej z transfuzji, ci, którzy przekraczają wszelkie normy ludzkie i Boskie, mieliby tyle animuszu, co teraz.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 lutego 2009, o 22:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Proponuję więc jeszcze raz przyjrzeć się tradycji kościoła co do poglądu na krew i zastanowić cię, w czym tak naprawdę tradycja kościołowi służy.


Więc do dzieła:
Cytuj:
W początkach nowej ery większość ludzi wśród pogan nie miała żadnych oporów co do spożywania krwi, o czym świadczą pisma Tertuliana (ok. 160-230 n.e.).

Minucjusz Feliks, chrześcijanin z III wieku n.e. tak pisał: "Do tego stopnia wystrzegamy się [spożywania] ludzkiej krwi, że nawet obywamy się w naszych pokarmach bez krwi zwierząt"


Odpowiem Ci cytatem Włdzimierza Bednarskiego:

ŚJ tak posunęli się w atakowaniu transfuzji krwi i spożywania jej, że na "potwierdzenie" swych nauk nawet cytują dwa wczesne pisma katolickie. Dot. to dzieł Tertuliana (ur.155) i Minucjusza Feliksa (ok.160). Nie przeszkadza im to, że mieli oni nauki różne od ŚJ. Pisarze ci nie mogli uczyć o transfuzji, bo wtedy jej nie przeprowadzano. Nie wiem więc czemu ŚJ w "Prowadzeniu rozmów..." (s.140) w rozdz. 'Transfuzje krwi' sugerują, że mieli ją ci pisarze na uwadze i cytują słowa Tertuliana: "Zakaz dotyczący krwi odnosimy przede wszystkim do krwi ludzkiej". Mąż ten jednak w swych pismach ukazuje to, że w kręgach pogańskich, za jego czasów twierdzono, że podczas tajnych spotkań chrześcijanie zjadają ludzkie ciała i piją z nich krew (por. "Świadkowie Jehowy a kwestia krwi" s.13). Poganie nie rozumieli też sprawy spożywania Ciała i Krwi Pańskiej i trzeba było często prostować ich poglądy ("Apologetyk" 2:5). Zresztą Strażnica Nr 23, 1998 s.13 podaje: "Przylgnęło też do nich miano kanibali, co mogło wynikać z przeinaczenia słów wypowiedzianych przez Jezusa podczas Wieczerzy Pańskiej". Tertulian pewnie nie zgodziłby się ze ŚJ na temat transfuzji uczył bowiem: "Niektórzy odrzucają pomoc medycyny z powodu głupoty lub źle pojętej wstydliwości" ("Lekarstwo na ukłucie skorpiona" 5). Podobnie pouczał pogan Minucjusz Feliks ("Oktawiusz" 30), który pisał: "Chciałbym jeszcze odpowiedzieć temu, kto powtarza, że my wtajemniczamy w nasze obrzędy poprzez zabijanie niemowląt i ich krew. Czy sądzisz, że jest możliwe, by tak delikatnemu i małemu ciałku zadać śmiertelne rany? Czy ktoś wyciśnie, przeleje i wypije tę młodą krew niemowlęcia ledwie narodzonego?". Dopiero później pada zdanie, które cytują ŚJ: "Tak bardzo unikamy krwi ludzkiej, że wśród naszych potraw nie spotyka się nawet krwi jadalnych zwierząt" (w katolickim przekładzie "Że nawet obywamy się w naszych pokarmach bez krwi zwierząt"). Widać więc, że w pewnych kręgach chrześcijan, którzy odeszli od religii pogańskiej (przedstawicielem ich jest Tertulian), zerwanie z misteriami, w których rytualnie pito krew, graniczyło z całkowitą negacją spożywania nawet jej drobin (podobnie czyni wielu byłych alkoholików po zerwaniu z nałogiem). Pamiętajmy, że w tym czasie jeszcze istniały misteria pogańskie (II/IIIw.) i wielu przyjmując chrześcijaństwo, odchodząc od rytualnego spożywania krwi, wolało wcale jej nie spożywać, aby nie upamiętniało im to dawnych zwyczajów. Taka jest też wymowa długiego fragm. "Apologetyku" Tertuliana, który tylko fragmentarycznie jest cytowany przez "Prowadzenie rozmów..." s.140. Urywki przedstawione przez ŚJ nie wyjaśniają nawet powodu dla jakiego chrześcijanie wstrzymywali się od spożywania krwi. Tertulian też pisał (co ŚJ przemilczają): "nie zgadzamy się z Żydami ani w sprawie wyjątków w pożywieniu, ani w święceniu dni uroczystych" ("Apologetyk" 21:2). Nas dziś, gdy upadły już dawno wspomniane misteria (Mitry, Attisa itd.), nie dot. w/w problemy. ŚJ w broszurze "Świadkowie Jehowy a kwestia krwi" s.13-6 wymieniają szereg osób z kilku wieków, które wypowiadają się o zakazie dot. krwi, ale ani jedna z nich nie mówi o transfuzji

Cytuj:
W roku 692 roku na soborze w Konstantynopolu, zwanym Soborem Trullańskim, zakazywano spożywania jakiegokolwiek pokarmu sporządzonego z krwi.


W 692 r. miał miejsce Sobór Trullański ("Jedynym obecnym na soborze biskupem Kościoła Zachodniego był Bazyli z Gortyny, który sam nadał sobie tytuł legata papieskiego" cyt. za Wikipedią), zajmujący się dyscypliną kościelną (nie został uznany na Zachodzie).Z tego też powodu Kościół katolicki nigdy nie uznał tego soboru za powszechny.

Cytuj:
Biskup Bambergu, Otton (ok. 1060-1139), znany ewangelizator, wyjaśniał nowo nawróconym na Pomorzu, że "nie wolno jeść nic nieczystego ani tego co padło, zostało uduszone czy ofiarowane bożkom, ani krwi zwierząt". (F.W.Barthold: Historia Rugii i Pomorza, 1840 r.)


Biskup ten nie głosił oficjalnej nauki Kościoła.Od tego są sobory.

A tu jest link na którym można znaleźć historię "nowego światła",w sprawie krwi,które u ŚJ miga jak stroboskop.
http://watchtower.org.pl/forum/index.php?showtopic=1186


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1935 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108 ... 129  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.