EdiKris napisał(a):
Jakie szczegóły nikt ich nie zna.
Jeżeli ich nie znasz to kim jesteś żeby ferować wyroki? Rzuciłeś kilka krytycznych słów, opisałeś tylko drobną część całości sytuacji. Nie będę jednak rozpisywał się co i jak tylko po to żeby zadowolić zwykłą ludzką ciekawość.
EdiKris napisał(a):
Uważam tylko, że dzieci dostały dokonałą kolejną lekcję jak rozwiązać problem odpowiedzialności.
To Ty powinieneś wziąć lekcje dystansu do tego co słyszysz i czy powinno nagłaśniać się historię znając tylko jej jedną, maleńką stronę. Jesteś poważnym dorosłym człowiekiem a zachowałeś się jak przysłowiowa plotkarka na targowisku.
Rachel napisał(a):
Pozbywanie się problemu w ten sposób jest absolutnie niewychowawcze, wręcz antyspołeczne. Przydałaby się konsultacja z psychologiem.
Zapewniam, że tą sytuacją zajmował się cały sztab ludzi: psychologowie, pedagodzy i psychiatrzy. Ja nie znam się na tych dyscyplinach nauki więc nie podważam drogi, którą wybrali dla rozwiązania tego problemu.
Czasem po prostu nie ma dobrych rozwiązań.... Trzeba naprawdę mieć odwagę żeby wybrać i wziąć odpowiedzialność za mniejsze lub gorsze zło.