onaKwidzyn89 napisał(a):
Przecież się śmieję.
Bo dużo osób tak to interpretuje.
A nie, nie mam nic do Ciebie.
onaKwidzyn89 napisał(a):
Bo dużo osób tak to interpretuje.
Masz rację i dlatego też tak napisałem. Ciekawe jaka byłaby interpretacja gdyby ludzie w tym momencie siedzieli na przystanku
Pokusiłem się też co nie co dowiedzieć się na temat tego wypadku.
To co usłyszałem trochę mnie zaskoczyło.
Samochód jechal od ul. Rzemiesliczej (z góry). Nie wiadomo czy chciał wjechać na parking czy wjechać na ul. Malborską. Uderzył o krawężnik ze znakiem. Znak widać na - wypadek malborska.jpg - na styku dachu samochodu i dachu przystanku. Odbił się od niego i wylądował tak jak na załączonej fotce.
Właściciel pojazdu twierdzi, że samochód skradziono. Z tego co mówili ci handlujący to policja jednak nie znalazła śladów włamań, kradzieży samochodu. Zamek i stacyjka nienaruszone. Właściciel, podobno to starszy facet, był w tym czasie w pracy. To tyle co dowiedziałem się.
Moja hipoteza to taka, że być może synek wziął ojca samochód i popisywał się z kumplami. Ale to tylko hipoteza.