kwidzownik napisał(a):
Jn 17:1. To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył
2. i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś.
3. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.
Zwrócił się więc na głos do Ojca z prośbą o otoczenie Swego Syna chwałą, by Syn mógł też Go chwałą otoczyć. Przecież ktoś nie uznawany za wysłannika Bożego nie byłby wiarygodny w oznajmianiu chwały Boga.
Dalej dodaje, że władza nad każdym człowiekiem, którego otrzymał od Boga Ojca, w obdarzaniu życiem wiecznym pochodzi od Niego.
Znajomość zaś Boga Ojca, jako jedynego prawdziwego Boga, oraz Jego wysłannika, Jezusa Chrystusa, będzie miała zasadniczy wpływ na otrzymanie daru z możliwości zmartwychwstania i życia wiecznego.
Po pierwsze bardziej wiarygodny w oznajmianiu chwały Boga jest Jezus-Bóg niż zwykły wysłannik Boga.
Chcę tutaj wyraźniej i szerzej przedstawić katolickie rozumienie natury Jezusa Chrystusa..Mam nadzieję, że pozwoli to uniknąć w tej dyskusji wielu nieporozumień.Otóż Jezus jest zarówno Bogiem jak i człowiekiem. Jest Bogiem jako zrodzony z istoty Ojca przed wiekami i jest człowiekiem jako zrodzony z istoty matki w czasie. Prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, złożony z rozumnej duszy i ludzkiego ciała, równy Ojcu według Bóstwa, mniejszy od Ojca według człowieczeństwa.A choć jest i Bogiem, i człowiekiem, to jednak Chrystus nie jest dwiema osobami, lecz jedną- jedną zaś osobą nie jest przez przemianę Bóstwa w naturę cielesną, ale przez przyjęcie człowieczeństwa w Boga; jeden najzupełniej nie przez zmieszanie się natur, ale przez jedność osoby. Albowiem jak rozumna dusza i ciało są jednym człowiekiem, tak Bóg i człowiek jednym są Chrystusem (Breviarum Fidei)
W zacytowanym wyżej fragmencie z Ewangelii Jana zwraca uwagę forma gramatyczna w jakiej Jezus zwraca się do Ojca. Naturalne byłoby gdyby powiedział: I mocą władzy udzielonej
mi itd. Jezus w całym tym fragmencie mówi o sobie, jak o kimś kto stoi obok.Tym kimś jest Chrystus jako człowiek niższy od Ojca. Ale mówi to Chrystus- Bóg, równy w chwale Ojcu.
We wstępie do ewangeli według Św. Jana Biblii Tysiąclecia napisano, że jest ona swoistą apologią Chrystusa:
Cytuj:
Chodziło o najprawdopodobniej o przeciwstawienie się pewnym odmianom gnozy, której zwolennicy, z twórcą gnozy Keryntem na czele, zaprzeczali istnieniu pierwiastka ludzkiego w Chrystusie. Podkreślając tak zdecydowanie człowieczeństwo Jezusa, nie mniej wyraźnie mówił Jan o preegzystencji Boskiego Słowa (Logos) jako drugiej Osoby Trójcy.
Zgadzając się w pełni z komentatorem BT uważam, że Jezus w tym fragmencie, "dystansując się gramatycznie " od swojej ludzkiej natury,mówi nam jako Jezus-Bóg, abyśmy wyznawali wiarę w jedynego Boga, którym On też jest, ale Boga, który przez ten krótki czas w wieczności stał się również człowiekiem.To wydarzenie, ten akt wcielenia Boga, a także fakt, który za chwilę nastąpi-śmierć Jezusa, jest tak istotny, ze bez wiary w niego odbieramy Bogu chwałę, która Mu się z tego powodu należy.
Zwróć uwagę na Flp2:
(6) On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, (7) lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, BT
Jezus mając postać (w wielu przekładach;naturę) Boga,
dobrowolnie "ogałaca siebie", umniejsza swoją godność przyjmuje postać sługi.
(16) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. J13:16
.W ten sposób Chrystus kolejny raz daje przykład właściwego postępowania w życiu codziennym. Podkreśla, że my też mamy w ten sposób traktować swoje relacje z innymi ludźmi- jako służba dla dobra innych-istota miłości
(17) Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować. J13:17
(11) Największy z was niech będzie waszym sługą. (12) Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony. Mt23:11-12
Zwróćmy, na marginesie, uwagę, że ze zdania "Sługa nie może być większy od pana" nike wynika, że nie może być równy
Bardzo ważne jest tu też zdanie: "Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył". Wyjaśniał szerzej te słowa Jezus podczas ostatniej wieczerzy J13:
(31) Po jego wyjściu rzekł Jezus: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. (32) Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Otaczając chwałą Jezusa Chrystusa otaczamy chwałą Boga. Chwała należy się Jezusowi jako Bogu od zawsze, jednak chwałą Jezusa-człowieka otoczył Bóg-Ojciec i Duch Św. Gdy nadeszła "jego godzina".
(5)A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. J17:5
kwidzownik napisał(a):
Tomasz więc mówiąc niejednoznacznie do Jezusa „mój Bóg”, może być zrozumiany, iż ów Bóg, to Bóg Ojciec, lub o Jezusie, ale z małej litery, jak to powinno być w Jana 1:1.
Przeanalizujmy tą scenę jeszcze raz (J20).Właściwie to są to dwie prawie identyczne sceny, które odbyły się w ośmiodniowym odstępie.Za pierwszym razem Jezus przychodzi do uczniów (wśród których nie ma Tomasza) "tam gdzie przebywali" przechodząc przez zamknięte drzwi i staje pośrodku, mówi: "Pokój wam" i od razu pokazuje rany. Uczniowie dopiero wtedy rozpoznają Pana. Potem zostaje "tchnięty" w nich Duch. Św. Za drugim razem jest tak samo:"uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z Nimi", czyli jest komplet. Jezus znowu przychodzi pomimo zamkniętych drzwi, staje pośrodku, pozdrawia wszystkich: "Pokój wam" i tak jak za tamtym razem pokazuje rany rozpoczynając dialog tylko z Tomaszem:
- (27) Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym.J20:27
I teraz bardzo ważna rzecz, która się dzieje przy pozostałych apostołach- Tomasz
Mu odpowiada:
-
(28) Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój!J20:28
Tomasz nie powiedział tylko
odpowiedział. Odpowiada się jeśli wcześniej ktoś coś mówił. Do Tomasza wcześniej mówił Jezus, więc
Mu odpowiedział. A odpowiadając głośno wyraził wiarę w Bóstwo Jezusa. Uczynił to w obecności co najmniej 11 apostołów i samego Jezusa.Gdyby to była niejednoznaczna wypowiedź, jak sugerujesz, czy Jezus by go nie skorygował?
Jeśli chodzi o drugą możliwość którą dopuszczasz w swoim rozumowaniu, że chodzi o innego boga (pisanego z małej litery) to na pierwszy rzut oka wygląda jakbyś ewoluował w kierunku trynitarianizmu, tak naprawdę jednak są to błędne manowce politeizmu.
Cytuj:
... podważa Jezusowi autorytet Nauczyciela dwuznacznym oznajmieniem apostoła Tomasza...
...Nie podważam autorytetu Biblii, ale autorytet tych, którzy podważają autorytet Pana Jezusa, przedkładając wiarygodność wypowiedzi Tomasza nad Jezusa Chrystusa...
...Trzeba było wybrać za bardziej wiarygodną wypowiedź Pana Jezusa, a deklarację Tomasza właściwie zinterpretować.
Biblia jest księgą natchnioną w całości. Nie ma w niej fragmentów czy wypowiedzi nienatchnionych. Tak więc wypowiedź Tomasza nie może negować słów Jezusa. Ponieważ jak wykazałem wyżej nie da się zinterpretować w zgodzie z zasadami logiki tekstu słów Tomasza jako skierowanych do Boga Ojca, trzeba się więc jeszcze raz przyjrzeć J17:1-3 w sposób, który podałem powyżej!
Cytuj:
ale z małej litery, jak to powinno być w Jana 1:1.
Dlaczego powinno? Bo pasuje do Twojej koncepcji politeistycznej?(
http://www.piotrandryszczak.pl/rodzajnik.html)
Cytuj:
„Jedno” nie oznacza wyłącznie równości. W tym przypadku znaczy bezwzględną uległość Jezusa swemu Bogu Ojcu, wypowiedzianą słowami modlitwy, „Nie moja, ale Twoja wola” (Mat.6:9,10; Łuk.22:42).
Jest to całkowita uległość natury człowieczej Jezusa względem Boga- Ojca, ale nie umniejszająca Mu chwały tylko ją powiększająca. I jest to całkowita równość boskiej natury w Ojcu i Synu.
Cytuj:
Jn 20:24. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus.
25. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. (BT)
szpak napisał/a:
Nie można go zinterpretować w ten sposób.Tomasz odpowiada Mu czyli Chrystusowi.
Tomasz powiedział te słowa do Pana Jezusa, zapewniając go, że jest tym, którego przed śmiercią na Golgocie uważał za swego Pana. Zwątpiwszy jednak w możliwość wskrzeszenia go przez samego Boga Ojca, musiał poświadczyć, że nadal jest jego Bogiem. Taka wypowiedź ma potwierdzenie w zachowaniu czcicieli Jehowy Boga, którzy wiedzieli, że Boga nie można zobaczyć (Jana 1:18; 1Jana 4:12).
Chrystus wielokrotnie dawał apostołom do zrozumienia, że pełnię prawdy dostaną dopiero później- po jego zmartwychwstaniu, kiedy się wszystko wypełni-bezpośrednio od Niego i od Ducha. Zgoda; Tomasz miał wątpliwości co do tego, że Jezus zmartwychwstał, miał jednak wiele innych wątpliwości co do natury Jezusa.
(4) Znacie drogę, dokąd Ja idę. (5) Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? (6) Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. (7) Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. (8) Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. (9) Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? J14:4-9
Widzimy w tym fragmencie, że Tomasz wtedy jeszcze nie rozumiał, że patrząc na Jezusa patrzy na Boga. Zrozumiał to dopiero "gdy to się stało" i gdy zobaczył Jezusa i jego rany.Wypowiedział to głośno do Jezusa-Boga:"Pan mój i Bóg mój"