Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czy jest to temat?
PostNapisane: 2 marca 2009, o 01:40 
Jak dotąd, to medialną przestrzeń w naszym mieście szczelnie „okupują” trzy gazety. Nawet nie wiem w jakiej kolejności je wymienić.
Może alfabetycznie: „Kurier Kwidzyński” (tzw. czerwony Wydawnictwa Pomorskiego); „Kurier Powiatu Kwidzyńskiego” (ten zielony dodatek do „Polska the Times Dziennik Bałtycki” i Marka Sidora „Puls Kwidzyna”.

Powolny i raczej gnuśny tok życia w mieście Kwidzynie znajduje swoje wierne odbicie w lokalnych „przekaziorach”.

Rutynowo dokarmiają się one komunikatami o wydarzeniach z raportów miejscowej policji i straży pożarnej, oraz oświadczeń rzeczników informacji trwających na etatach różnych miejskich instytucji. Odbija się to pewną „czkawką”, także i na naszym Portalu.
Pomimo komunikatów o pożarach, gwałtach i opisów zazwyczaj skutecznych interwencji organów, to dla mnie to są wszystko „ nudy na pudy”.

Jedyny Sidor udostępnia w swej gazecie „Trybunę dla wsiech”, ale tam z najbardziej poruszających tekstów to głównie różowa pianka na ustach czcicieli nieodżałowanego PRLu, lub skądinąd sympatyczne wierszyki na moją cześć, które są mi nienależne i oprotestowałem je już u autora.
Nie widać tu pola dla obywatelskiego dyskursu. Kilku felietonistów prawi dousery dublując krajowe bon-moty, nijak mające się do spraw lokalnych. (Jeszcze trochę, a uwierzę, że żadnych problemów tu nie ma.)
A w ogólnej atmosferze „ą i ę”, w lokalnej prasie ani krztyny reporterskiej przenikliwości , ani zadziorności , ni innych rarytasów dziennikarskiej odwagi, których jako czytelnicy tam szukamy.

Być może jest to jakaś reguła, albo panowie redaktorzy powzięli praktyczne wnioski z kilku przypadków, jak choćby byłego autora tekstów w miejscowej gazecie, który długo był, aż naraził się banalnym tekstem, po którym wybył.
Podejrzewałem nawet Pana Jerzego Majdę, że jego napastliwy tekst o naszym forum mógł być, jak to się mówi, „sponsorowany”. Jednak po konsekwencjach jakie go spotkały po innej jego równie błahej publikacji zakończone wymuszonym „wygumkowaniem” go z listy piszących autorów, wnoszę, że istnieje jakiś monitoring kwidzyńskich publikatorów weryfikujący sprawozdawców bieżących „dziejów” miasta z prewencją ich dokumentacji.
Przyznam szczerze, że publikowane kiedyś przez p. Majdę jego „Potyczki z ..” czytywałem jako owe ble-ble i „nudy na pudy”. Wspominam go tu jednak jako znamienny przypadek osoby piszącej, która na chwilę odstąpiła od milusińskiego gaworzenia i wrzuciła temat krytyczny wobec decyzji miejskich i ….. musiała zniknąć.

Po wydaniu oświadczenia kwidzyńskiej Solidarności mającego na celu pobudzenie aktywności lokalnych władz wobec narastających zagrożeń kryzysowych (w końcu to ich obowiązki statutowe), „Kurier powiatu” nazywa je lamentem. Wystarczająco obraźliwe określenie prawie dwu tys. ludzi bez pracy upominających się o dalszy los swych rodzin po utracie pracy. (Tam samo odmówiono kiedyś oficjalnej miejskiej instytucji zamieszczenia informacji o tym, że pewien kwidzyniak, jako jedyny z regionu, został wyróżniony krzyżem Polonia Restituta za swa działalność w tym mieście. Tłumaczono ten fakt zapobiegliwością kampanii wyborczej, w której "delikwent" wcale nie uczestniczył, mieszkał wówczas zdala od Kwidzyna, ale miał ten feler, że nie wspierał teamu, nieuchronnie zmierzającego do władzy w mieście.

Inna sprawa, że dużo bardziej delikatnie obszedł się ten sam autor z identycznymi wnioskami związkowców OPZZ reprezentowanego w Radzie Miejskiej przez SLD. Ale oni mają tam parę głosów, które w różnych interesownych targach bywają przydatne.

Chociaż coraz częściej , przez jedno ze swych okien spoglądam już tylko na „księżą oborę”, to mimo wszystko łudzę się, że w związku z gwałtownym i niepokojącym rozwojem sytuacji doczekam jakiegoś obywatelskiego przebudzenia. (Dla przejrzystości mej wypowiedzi : to nie jest apel o stawienie się z łopatami i podobnym sprzętem w miejscu wymarzonego mostu, bo z braku innych wizji jeszcze długo niezbędny skądinąd most ciągle będzie owym jedynym wyborczym króliczkiem z piosenki Skaldów).
Czytam sobie lektury, które choć są mi „zakazane” z racji przekroczonego limitu wieku, to budzą moje nadzieje.
Cytuj:
W Internecie, na portalach w rodzaju: www.niepoprawni.pl, blogmedia 24.pl, salonie24 czy w Tekstowisku trwają nieustające zmagania o Polskę. Tworzą się specyficzne dla komunikacji internetowej hierarchie, opierające się na zaufaniu, czyli akurat na tym, czego brakuje politykom i mediom. Co ciekawe, akurat teraz gdy zaufanie jest najbardziej deficytowym towarem na rynku.


Swobodny obieg informacji, oraz przeróżne nieco już wypłowiałe i „postrzępione” hasła wolności i demokracji ciągle czekają na swa pełną realizację. Kiedyś, mam nadzieję, że bardzo dosłownie dotrą one do przeróżnych naszych zaścianków i przytulnych zakątków zagospodarowane przez wszystkich naszych wspaniałych, znakomitych i niezbyt czułych na „lamenty” pospólstwa naszych wybrańców. Dodam, że z najlepszych jacy stawali do wyboru. Przynajmniej w obietnicach i nadziejach.

Przed laty marzyła mi się wolna prasa w mieście. Nawet czyniłem jej namiastki na powielaczu. Wbrew swym oczekiwaniom dożyłem czasów, że jest to możliwe.
Wczytuję się w to, co tu i tam wypowiadają teraz moi rówieśnicy, gdy byłem im rówieśnikiem pół wieku temu.
Niestety znajduję tylko albo głupstwa, albo deklaracje lojalności wystawiane na kredyt tym, którzy być może kiedyś zechcą im coś ustąpić.
Ale nie tylko. Z nie skrywaną satysfakcją spotkałem się na naszym forum ze znaczącym gremium ludzi młodych (tytułem wyjaśnienia: dla mnie młody, to każdy, kto jest młodszy ode mnie), którzy nie tają swych uczuć do miasta, w którym się urodzili i kochają je nie rumieniąc się przy wyznawaniu tego uczucia. Czynią to z własnej woli i bardzo konkretnie. Ponieważ zdeptałem nasze ulice zanim się oni tu urodzili, więc cieszę się z okazji, gdy tu, lub w prywatnej korespondencji mogę im coś pomóc znaleźć, lub opisać.
Dla mnie to bardzo znamienne, że z większymi emocjami dzielą się oni informacją o znalezieniu np. kapsla przedwojennego browaru Gebruder Prohl zu Marienwerder, niż o jakichś tam przetasowaniach i wynikających z tego miraży w usłużnej karierze.
Każda pozytywnie zaangażowana działalność młodych budzi mój szacunek i nadzieję.
A na to, że to uczucie kieruję głównie do nawiedzonych, zakręconych i niepokornych, to jest u mnie niestety „nieuleczalne”.

Drukowana gazeta pociąga koszta trudne do udźwignięcia. A dlaczego to nie ma w Kwidzynie znacznie prostszych edytorsko gazet internetowych? Nie ma takiej potrzeby?


Ostatnio edytowano 2 marca 2009, o 08:18 przez Konto usunięte (B...y), łącznie edytowano 3 razy

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 listopada 2009, o 11:40 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Mądry tekst. Po co nam jakieś Ziemkiewicze jak mamy Ciebie Mistrzu Budslavsky. :-)

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 listopada 2009, o 12:10 
Piotrze! :oops: Pewnie znajdujesz różne moje zaczepki do dyskusji ale i przy tej ostatniej nie widzę szans na zainteresowanie pana redaktora. Bo po co? Jest jak w piosence, którą ostatnio spiewa Kiepski: - Jest dobrze, jest dobrze.
Cytuj:
Boli?
Redaktorze "Oj Boli" jeśli obawiasz się zasiek i pól minowych, to cóż to za dziennikarstwo. Wszak dziennikarz to taki saper, mający ten bonus, że przy pomyłce nie traci życia, tylko zmienia zawód.
Widzę okazję do rozmowy o lokalnych mediach, czyli: o gazetach pełniących rolę biuletynów urzędowych, o gazetach żyjących na etacie „niezależności” i o tym okropnym internecie, który nieodpłatnie próbuje wypełnić wyraźną lukę w naszych „przekaziorach” /Bud./
.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 listopada 2009, o 12:22 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
pana redaktora


Nie znam osobiście, ale zauważyłem dużą zmianę od czasu ostatnich wyborów.

Jak to mówią: "kiedy wszedłeś między wrony..." :-)

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy jest to temat?
PostNapisane: 5 listopada 2009, o 14:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 października 2009, o 09:36
Posty: 137
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
A dlaczego to nie ma w Kwidzynie znacznie prostszych edytorsko gazet internetowych? Nie ma takiej potrzeby?


Szanowny kolego, w tym mieście nie ma nawet jednej stacji radiowej, dla przykładu w Iławie są 3 (Planeta, Eska Iława, Radio Iława), a co dopiero bardziej zaawansowane źródła informacji, które "zmuszają do czytania". Myślę, że tak jak ja, mam wiele trudności z przekazem idei akcji "Kupuj w Kwidzynie", tak innym będzie trudno zrobić cokolwiek w tym mieście. Taka specyfika.

_________________
Wspieraj lokalną przedsiębiorczość, nie wywoź pracy z Kwidzyna! www.kupujwkwidzynie.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 listopada 2009, o 09:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwietnia 2008, o 08:58
Posty: 964
Lokalizacja: Włocławek
Płeć: Mężczyzna
siedem" Radio internetowe na początek .

_________________
To wszystko nic , na przeciw wieczności .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 grudnia 2009, o 05:36 
Offline

Dołączył(a): 15 grudnia 2009, o 11:16
Posty: 21
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
reporterskie (rzetelne!) pisanie zawsze ma w sobie coś z partyzantki
ale nasi dziennikarze to raczej reporterzy w kapciach - solidniejsze obuwie nie jest potrzebne w pracy sprawozdawców urzędowych informacji prasowych
z działań wywiadowczych dominuje chyba wywiad - telefoniczny,
poparty jedną czy dwoma fotkami zebranymi w terenie

ale cóż - łatwiej redagować prasówki, niż drążyć ciężkie tematy, zważywszy, że działania operacyjne obejmują kameralne warunki w gruncie rzeczy małej społeczności, której członkowie długo pamiętają cudze winy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 grudnia 2009, o 11:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 stycznia 2007, o 19:29
Posty: 508
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
Nie ma takiej potrzeby?


Ale kto miałby to robić i po co? To tyle pracy.... :roll:

_________________
Życie jest naprawdę bardzo proste. Otrzymujemy to, co dajemy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 grudnia 2009, o 11:57 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
Azaziz napisał(a):
Ale kto miałby to robić i po co? To tyle pracy.... :roll:

Fakt, pracy ogrom, tematy poruszane aspirują do nagrody Pulitzera i lepiej być nie może.

A wszystkim wątpiącym w dziennikarski kunszt "pulsu" polecam ostatni akapit pana Ejsmonta - zdaje mi się, że to życzenia.

Cytuj:
Ja natomiast zapowiadam się za tydzień z zupełnie tradycyjnymi życzeniami, i niczego się nie „napalę”, i nie będę jątrzył, i nie zamieszczę żadnych chorych filmów, poprę prawa i przywileje każdej mniejszości, nie obrażę Cyganów, Czukczów, ani ludożerców z Nowej Gwinei i jednoznacznie wystąpię przeciwko używkom (nawet herbacie), a nawet najgłupszy czytelnik nie będzie się głowił cóż takiego mam na myśli.

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 grudnia 2009, o 15:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 stycznia 2007, o 19:29
Posty: 508
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Problem jak zawsze w lokalnych społecznościach pojawia się z naciskami politykierów, ich pomagierów w tematach trudnych, a czy pismo jest potrzebne, to już kwestia czytających czy chcą...

_________________
Życie jest naprawdę bardzo proste. Otrzymujemy to, co dajemy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 grudnia 2009, o 22:45 
Offline

Dołączył(a): 15 grudnia 2009, o 11:16
Posty: 21
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
powiem raczej - trzeba dużo zdecydowania i samozaparcia, żeby pisać kontrowersyjnie o środowisku, w którym się żyje

co innego, gdy pisze się dla gazety ogólnopolskiej, czy nawet dla wydań regionalnych, kiedy nie widzi się codziennie ludzi, o których się pisze i od których poniekąd się zależy (nie wspominając tu wyłącznie polityków i samorządowców)

z jednej strony się nie dziwię postawie, z drugiej - nie zmienia to jakości dziennikarskiego produktu

Myślę, że o odwadze działania wbrew oczekiwaniom środowiska mógłby więcej Budslavsky powiedzieć :wink:
choć zdaje się (za młody jestem, by mówić z autopsji), że czasy były wtedy bardziej czarno-białe niż dziś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 grudnia 2009, o 00:43 
Kruk napisał(a):
czasy były wtedy bardziej czarno-białe niż dziś
Oczywiście podziały "za Peerelu" były bardziej czytelne, choć nie dychotomiczne. Przebicie się ze swoją racją, w przypadku, gdy nie była ona zgodna z obowiązującą było jednak niemożliwe z braku medium.

W 1966 w regionalnej gazecie dokonałem dość ogólnikowej krytyki polityki kulturalnej w mieście i zaprotestowałem przeciwko tępieniu różnych inicjatyw młodych. Za niewinny artykulik zostałem normalnie wygnany z Kwidzyna. Obwieścił mi to triumwirat władz partyjnych, miejskich i powiatowych. Nikogo nie obchodziło, że byłem jedynym żywicielem rodziny z niemowlęciem w dorobku. Odważyłem się wystąpić przeciwko polityce lokalnych kacyków. Głos Wybrzeża też był organem kacyków, ale wojewódzkim.

Nie pomogła interwencja szefa działu kultury Głosu W. redaktora Franka Walickiego. Musiałem szukać miejsca gdzie indziej jedynie z gorzką satysfakcją, że bronił mnie prekursor big bitu, Rhythm and Blues'a i promotor Czesława Niemena.

Czasy są nieporównywalne, ale za krytykę sprawujących władzę nadal można płacić przebiegiem kariery. Stąd i lokalna prasa ma kształt mydlany, o czym tu już wspomniano.
Niektórzy, jakieś nadzieje na bardziej wyrazisty tok debaty publicznej wiążą z internetem. Jednak znane już przykłady niezborności sądów i braku odpowiedzialności dyskutantów nie wróżą tu nic ciekawego.
Rozczarowuje także przypadek gazety podającej się w swoim czasie za niezależną. Jej mariaż z Portalem zaowocował powielaniem komunikatów z wydania papierowego i przedruk z redakcyjnego archiwum opowiadanek o prostytuujących się dziewczynach. Wydawcę tego "remaku" sztucznie zmyślonych historyjek cieszy ilość odsłon czytelniczych, ale czy mają one epatować, czy zniechęcać aspirantki, to już nie wiadomo. A zarabiać trzeba, więc i względy tych, którym powinno się przyglądać bardziej wnikliwie też są nie do pogardzenia.

Czasami nachodzi mnie myśl, że zbyt pochopnie przekazałem swój powielacz do muzeum.


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.