szpak napisał(a):
Jeśli słowo jedyny połączone z takimi tytułami jak Pan, Bóg, zawsze odnoszą się do Trójcy.
Ef 4:6. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich. (BT)
Ef 1:3. Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie. (BT)
2 Kor 1:3. Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, (BT)
1 Ptr 1:3. Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: (BT)
Rz 15:6. i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa. (BT)
Ga 1:3. Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa,
4. który wydał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas z obecnego złego świata, zgodnie z wolą Boga i Ojca naszego.
5. Jemu to chwała na wieki wieków! Amen. (BT)
Jk 1:27. Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpływów świata. (BT)
2 Jn 1:3. Łaska, miłosierdzie i pokój Boga Ojca i Jezusa Chrystusa, Syna Ojca, [niech] będą z nami w prawdzie i miłości! (BT)
Jn 6:27. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec. (BT)
Jn 17:1. To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył
2. i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś.
3. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. (BT)
Klemens Rzymski, biskup w Rzymie na przełomie I i II w.n.e. List do kościoła w Koryncie, o Bogu, w którego wierzył, podobnie jak apostołowie:
XLII.1. Apostołowie głosili nam Ewangelię, którą otrzymali od Jezusa Chrystusa, a Jezus Chrystus został posłany przez Ojca. 2. Chrystus przychodzi zatem od Boga, ...
LIX. 3. Chciałeś, o Panie, abyśmy pokładali nadzieję w Twoim Imieniu,
Które jest u początku wszelkiego stworzenia.
Otworzyłeś oczy serca naszego, abyśmy poznali Ciebie Jedynego, Najwyższego na wyżynach niebieskich, ...
Jedyny Dobroczyńco duchów i Boże wszelkich istot ziemskich, ...
Stwórco i Opiekunie każdego ducha, ...
A spośród wszystkich wybierasz tych, co Cię kochają, przez Jezusa Chrystusa Twego umiłowanego Syna, ...
4. ... Niech poznają wszystkie ludy, że Ty jesteś Bogiem Jedynym, że Jezus Chrystus jest Synem Twoim, ...;
LXIV. 1. Teraz niechaj Bóg, który wszystko widzi, który jest Władcą duchów i Panem wszystkich istot żyjących, On, który wybrał sobie Pana, Jezusa Chrystusa, a w Nim nas za lud będący Jego szczególną własnością, niechaj zatem każdej duszy wzywającej Jego świętego i pełnego majestatu Imienia da Bóg wiarę, bojaźń, pokój, wytrwałość i cierpliwość, opanowanie, czystość i rozwagę, aby mogła znaleźć łaskę w Jego oczach przez Arcykapłana i Orędownika naszego, Jezusa Chrystusa. Przez Niego Bogu Ojcu chwała i majestat, i moc, i cześć, teraz i na wieki wieków. Amen.
Jak wynika z zestawienia tych wersetów, ów biskup wierzył w Boga Ojca, jako jedynego prawdziwego Boga. Ponieważ powołuje się na apostołów, jako informatorów o Ewangelii, bo takim był przecież apostoł Paweł, który został uwięziony w Rzymie i skazany tam na śmierć, jest więc kontynuatorem ich wiary. Tym bardzirj, że jego wypowiedzi na temat Boga są zbieżne z biblijnymi. Chrześcijanie przed śmiercią apostoła Pawła mieli do niego dostęp i mogli nabyć od niego wiedzy o jedynym prawdziwym Bogu, Ojcu.
szpak napisał(a):
Czy również te poglądy Klemensa na temat prymatu Kościoła Rzymskiego ŚJ akceptują?
Zwróćmy też uwagę na punkt 3 w którym wyraźnie występuje Trójca .
Powiedzmy to sobie raz na zawsze. Samo wymienianie obok siebie Boga Ojca, Syna Bożego i świętego ducha nie mówi o żadnej "Trójcy", a jedynie o dwóch osobach, z których jedna jest Bogiem, druga zaś Jego Synem, a duch, którego przejawiają jest taki sam, święty. Nie chciałbym być uszczypliwy, ale zauważyłem, że trynitarianie są uczuleni na ilość w liczbie trzech i gdziekolwiek się taka sytuacja w Biblii znajduje, zaraz podczepiają do tego dogmatykę "Trójcy". Nawet hebrajski wyraz Elohim, to od razu "Trójca", bo co innego, jak jest liczbą mnogą. Z jakim zapałem argumentowano, że owe trzy postacie, które przyszły do Abrahama odpoczywającego w namiocie na równinie Mamre, to "Trójca". Kiedy jednak okazało się w dyskusji, że co najmniej dwie z tych postaci, jak nie wszystkie, to aniołowie, sprawa przycichła. Co jednak najgorsze, bez dania racji, bo z obrażoną ambicją, nieugiętego przekonania o własnych, i tak jedynie słusznych poglądach.
O moich potyczkach internetowych mógłbym w nieskończoność, ale nie tym razem.
Może jeszcze chciałbym wyjaśnić sens wypowiedzi owego Klemensa Rzymskiego, którą bezzasadnie adaptujesz na potrzeby "Trójcy". Cytat "w Nim widzimy odbicie najczystszego i pełnego majestatu oblicza Boga", nie dowodzi, iż to Pan Jezus jest Bogiem, zamiast Ojca, ale, że swoją postawą pokazał, jaki jest jego Bóg i Ojciec. Był dla uczniów jako Jego odbicie. Tak samo "Bracia, musimy patrzeć na Jezusa jak na Boga," nie twierdzi, że Jezus ma być czczony Boską czcią, równą Bogu Ojcu, ale, że mając uprawnienia i moc wskrzeszania z martwych, otrzymaną od Boga Ojca, jest godny pełni chwały od swych dłużników, bo jako Boży reprezentant, pełni wolę swego Boga. Przekładając to na relacje międzyludzkie, regent reprezentujący króla był na terenie regencji traktowany, jak król. Dziś taką namiastką jest rząd, który reprezentuje naród, jako całość i wymaga od poszczególnych obywateli szacunku.
Może jeszcze uściślę bardzo ważną sprawę. Mianowicie, czego nie mogę zaakceptować w dogmatyce "Trójcy". Nie przeszkadza mi w żadnym wypadku wymienianie Boga Ojca razem ze Synem Bożym i duchem świętym, a nawet uważam to za wskazane w chrześcijańskim środowisku i nie tylko. Nie do przyjęcia jest twierdzenie o równości Ojca z Synem, co do Bóstwa. Zaprzeczeniem podstawowym tego, by tak rzeczywiście było, są wersety podane na wstępie tej wypowiedzi, a zwłaszcza wypowiedź Pana Jezusa o tym, że jego Ojciec jest jedynym prawdziwym Bogiem. Wyklucza to dodatkowo równość Boga Ojca z duchem świętym, tym bardziej, że tak określana istota nie jest osobą, ale tym, czym Bóg emanuje i obdarza swoje stworzenia.
To forsowanie równości co do Boskości między Bogiem Ojcem, a Synem Bożym legło u podstaw odstępstwa od apostolskiego wyznania wiary, wyrażonego w podanych wersetach. Co prawda, już stosunkowo wcześnie powstawały podwaliny tego nowopowstającego poglądu. Dowodzą tego spory doktrynalne pomiędzy biskupami, przygasające podczas prześladowań, a rozniecone podczas konstantyńskiej odwilży. By je uśmierzyć, zwołano do Nicei biskupów i tam narzucono ten niebiblijny pogląd, co niektórym tylko było na rękę, bo spory trwały długo i namiętnie, aż sam pontifeks maxsimus je uśmierzył.
Skąd taka idea, by Pana Jezusa wywyższyć do równości z Bogiem Ojcem?
Sprawa jest prosta. Już na początku Ewangelii apostoł Jan pisze, że Syn Boży przyszedł do swoich, a swoi go nie przyjęli. Nie znaczyło to jednak, że nikt go nie przyjął. Napotkał jednak na ducha sceptycyzmu, zwłaszcza tam, gdzie się wychowywał. Nie byłoby jeszcze tak źle, gdyby nie zaczął krytykować obłudy religijnych przywódców. Coraz trudniej było argumentować, że Bóg Ojciec go posłał, tym bardziej, że propaganda wiodących religijny prym zaczęła się nasilać. Co jakiś czas nasyłano na niego faryzeuszy, by podstępnymi pytaniami wywołać wśród przysłuchujących się jego nauce niedowiarstwo, a przy tym mieć argument do usunięcia go. Pan Jezus kładł jednak nacisk na zagadnienie swej bliskości z Bogiem, uzasadniając swoją z Nim jedność w dokładnym pełnieniu woli swego Boga i Ojca, który go posłał. Niektóre jednak wypowiedzi zostały po śmierci apostołów wykorzystane, by rozwinąć je w klimacie religii i filozofii grecko-rzymskiej. Tylko ci, którzy mieli apostolskie pisma, czy ich odpisy i uznawali ich Boskie natchnienie, trwali w tych naukach. Byli jednak i tacy, którym przed poznaniem chrześcijańskiej religii, wpojono filozoficzne nauki i na tym opartą religię. Przekonani, że chrześcijańskie nauki są równie plastyczne, po przyjęciu ich, zaczęli je modyfikować i adaptować do bieżących potrzeb. Stąd nie tylko "Trójca", ale kult "Matki Boskiej", by przyciągnąć do chrześcijaństwa wieś, i podobnie święta oraz różne,, do tego czasu istniejące w religiach pogańskich zwyczaje. To z całą pewnością rozminęło się z Bożym duchem, a pochlebiło bożkowi tego świata.