Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 08:33 
magzeust napisał(a):
A czy nie wspominałem o tym, że właśnie tej informacji brak, że nie każdy zagląda na forum, nie każdy ma internet. Część zapewne by się zainteresowała gdyby ta informacja była szersza.
Jest szersza ale dla Ciebie, kogoś kto mieszka daleko, wybrałem tę formę. Informacje są w zakładach pracy, w szkołach także plakaty w mieście i informacje w prasie lokalnej...
magzeust napisał(a):
Kiedyś w szkołach podstawowych były nabory do poszczególnych sekcji
Teraz też są i dzieci moich znajomych trenują różne dyscypliny. Możliwe, że dzieci Twoich znajomych lub oni sami, należą do tych co uznają tylko to co jest im podane na tacy. Prosty przykład. W czasach mojego dzieciństwa, w taką zimę jaką mamy teraz, wszystkie górki w mieście były oblegane przez dzieci. Teraz dziecko ciągnące sanki to naprawdę rzadki widok a najlepiej gdy ojciec pociągnie sanki samochodem...
magzeust napisał(a):
Czyli pozostajemy przy bierności - tak jest najłatwiej.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 11:43 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Jest szersza ale dla Ciebie, kogoś kto mieszka daleko, wybrałem tę formę. Informacje są w zakładach pracy, w szkołach także plakaty w mieście i informacje w prasie lokalnej...
Jest super, więc o co Ci chodzi?

Zadziwiające, że zawsze gdy jestem w mieście i stanę koło słupa ogłoszeniowego to jedyne informacje jakie znajduję to - gdzie jest najtańsza pożyczka, gdzie jest najszybsza pożyczka, kto chce sprzedać wózek-spacerówkę a kto wynająć garaż. Chyba, że jesteś wyjątkowo dociekliwy - faktycznie, po oderwaniu reklam provident etc - odnajdujesz plakat - Rodło Kwidzyn vs ktoś tam. Czy miasto prowadzi jakąś kontrolę - kto co rozwiesza na tych słupach? Może i jest informacja - ale 30 minut po rozklejeniu jest zasłonięta przez pożyczkodawców.
Informacje w szkołach - plakaty, ulotki, zaproszenia. Tak się składa, że czasem w tych szkołach bywam i widzę te informacje i plakaty. Szczególnie często zauważalne są bilety do cyrku ( dziecko gratis, opiekun płaci) - dostają te bilety zarówno przedszkolaki jak i uczniowie w podstawówkach. WOŚP także zawsze jest zauważalna w szkołach a poza tym - imprezy szkolne. Do zakładów pracy już na szczęście nie zaglądam, więc może faktycznie - to tam idzie cała ta para?

MACIEKZB napisał(a):
Teraz też są i dzieci moich znajomych trenują różne dyscypliny
To zapewne do innych szkół chodzą te dzieci. Ja nie słyszałem od ładnych kilku lat o takich naborach. Nawet jak rozmawiałem raz czy dwa ze swoimi poprzednimi trenerami - to mówili - kiedyś chodziliśmy do szkół - dzisiaj jak dziecko samo nie przyjdzie to my o nim nie wiemy.

MACIEKZB napisał(a):
W czasach mojego dzieciństwa, w taką zimę jaką mamy teraz, wszystkie górki w mieście były oblegane przez dzieci. Teraz dziecko ciągnące sanki to naprawdę rzadki widok a najlepiej gdy ojciec pociągnie sanki samochodem...


To jest najlepszy argument jaki tu padł. W czasach Twojego dzieciństwa - czasy się zmieniły prawda? Czy Twoi rodzice musieli pracować na 3 zmiany, na 5 czy 3/4 etatu w fabryce w której co i rusz grożą zwolnieniami? Czy pracując tam zarobili tyle aby co najwyżej zrobić zakupy w biedronce - bo za resztę musieli zapłacić czynsz, ratę za radio, samochód czy cokolwiek innego do czego skłoniła ich reklama na słupie? Czasy były inne więc i argument w tej rozmowie chybiony. Ludzie byli niejako zmuszeni do większej aktywności - teraz zmęczony człowiek siada przed telewizorem i próbuje przetrwać w spokoju do następnej zmiany. Czy to wina dzieci, że ojciec stara się zarobić na życie i nie ma już siły lub ochoty ciągnąć sanek? Ten rodzic - bez różnicy, zapracowany czy leniwy - płaci w tym mieście podatki i to wcale nie małe. Podejrzewam, że gdyby miasto zamiast kolejnych koni na rondzie wydało te pieniądze na próbę lepszego dotarcia do dzieci których rodzice nie mają czasu lub ochoty, to nikt by im nie zarzucił niegospodarności.
"Komisja Oświaty, Kultury, Sportu, Rekreacji i Turystyki" - działa takie coś przy RM miejskiej - 11 członków - ciekaw jestem czym się zajmują oprócz organizacji wspomnianych festynów? Jest tym kilka nazwisk które faktycznie dla miejscowej kultury zrobiły sporo, ale po co im wyraz "turystyki" w nazwie? Czy chodzi o wycieczki członków rady do miast partnerskich i rewizyty? Turystyka w Kwidzynie nie istnieje! Sport, rekreacja - czy rola komisji polega na propagowaniu czy jedynie udostępnianiu?

Drosik napisał(a):
Przede wszystkim to patrzysz na to po łebkach i z innym portfelem

Pewnie znowu masz trochę racji, ale jak wspominałem - będąc w Kwidzynie nie widzę dla siebie oferty. Jeśli nawet jest to zakamuflowana dla wtajemniczonych. Czy naprawdę turystyka w Kwidzynie musi się ograniczać do tej zarobkowej? Jestem poza Kwidzynem nie rok czy dwa, a ponad dekadę więc w tym czasie miałem okazję odwiedzać miasto wielokrotnie - widzę jak wiele się zmieniło - co nie zmienia faktu, że chciałbym więcej. Kwidzyn od kilku lat sprawia wrażenie sypialni dla robotników. Władza także śpi mając nadzieję, że nie obudzi mieszkańców.
Kilkakrotnie padało określenie "bicie piany" i działanie "po łebkach" właśnie. Najświeższymi przykładami takich działań jest "obwodnica" - inwestycja bardzo potrzebna i nikt o zdrowych zmysłach, nie powie, że to pieniądze wyrzucone w błoto. Ale dopiero po otwarciu ktoś zauważył, że nie jest odśnieżana, oznakowana i wg planów jej nośność do 40t - czy skład ciągnik+naczepa nie ma maksymalnej wagi - 42t? więc jeśli ktoś wykorzysta nośność wozu to wg prawa którędy pojedzie? Druga sprawa, że każdy kto kiedykolwiek miał okazję widzieć więcej niż kilka dokumentów przewozowych transportów do IP zauważy, że samochody na ogół przyjeżdżają sporo przeładowane - czyli kolejne wakacje obwodnica do remontu? O ścieżkach rowerowych tez nie warto nawet wspominać. Gdybyśmy żyli w innym państwie - takim w którym wyroki sądów są jednakowe - już dawno ktoś puścił by urząd miasta z torbami - ofiara kwietnika czy słupa na środku owej ścieżki.
Ale jak widzę - w myśl zasady - dobre bo nasze - wszystkie te błędy są wybaczane i zapominane. Są także głosy - mamy tak bo lepiej się nie da i trzeba zaakceptować te wszystkie ułomności - bo inni mają gorzej. Zawsze znajdzie się "inny który ma gorzej" - ale chyba powinniśmy się równać z lepszymi a nie cieszyć się z ochłapów?

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 12:40 
Magzeust, ciekawe rzeczy piszesz. Na pewno uwzględnimy twoje spostrzeżenia na spotkaniu Stowarzyszenia Promocji Medialnej E-Kwidzyn.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 13:05 
magzeust napisał(a):
To zapewne do innych szkół chodzą te dzieci. Ja nie słyszałem od ładnych kilku lat o takich naborach.

Ja nie napisałem, że słyszałem, ja o nich wiem. Ty pewnie nie słyszałeś bo tylko 'bywasz"
magzeust napisał(a):
Nawet jak rozmawiałem raz czy dwa ze swoimi poprzednimi trenerami - to mówili - kiedyś chodziliśmy do szkół - dzisiaj jak dziecko samo nie przyjdzie to my o nim nie wiemy.
Właśnie tak traktują niektórzy nauczyciele/trenerzy swoją pracę. Dopiero jak zobaczą się na filmie w youtube z koszem na śmieci na głowie zaczynają się intersować... Wywalić takich :evil:
magzeust napisał(a):
To jest najlepszy argument jaki tu padł. W czasach Twojego dzieciństwa - czasy się zmieniły prawda? Czy Twoi rodzice musieli pracować na 3 zmiany, na 5 czy 3/4 etatu w fabryce
Pochodzę z raczej biednej rodziny i ojciec, żebyśmy mieli coś więcej niż na czynsz i inne taki stałe opłaty, często z pracy szedł do drugiej pracy. Ale nie powinno Cię to obchodzić i nie powinieneś zadawać mi takich pytań.
Reasumując na pewno władze lokalne, powiatowe i administracji centralnej mogłyby więcej i nie są święte. Przynajmniej tak nam się wydaje. Jednak Kwidzyn na tle innych, podobnej wielkości, miast moim zdaniem i zdaniem ludzi, którzy Kwidzyn odwiedzają jest lepszy i mimo swoich ułomności niewiele miast mu dorównuje. Dużo jest zrobione i jest jeszcze dużo możliwości.
Jeśli chodzi o władze to póki nie "spalą się" na czymś konkretnym to moim zdaniem dalej wybierane będą mniej więcej w tym samym składzie. Zauważ, Kwidzyn jest małym miastem i głosowanie na jakieś ugrupowanie czy partię nie wchodzi w grę. Tu głosuje się na nazwisko, bo to nazwisko jest kojarzone z konkretną osobą, którą zna się z osiedla, szkoły, pracy.
Nie jestem za ani przeciw obecnej władzy. Póki co obserwuję sobie... do jesieni.
Ale, że jest w Kwidzynie totalne bagno czy wiocha z tym się nigdy nie zgodzę.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 14:09 
Offline

Dołączył(a): 20 listopada 2009, o 23:21
Posty: 21
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Cytuj:
Jednak Kwidzyn na tle innych, podobnej wielkości, miast moim zdaniem i zdaniem ludzi, którzy Kwidzyn odwiedzają jest lepszy i mimo swoich ułomności niewiele miast mu dorównuje.


Masz rację. A wiesz dlaczego? Bo budżet 38 tys. miasteczka jest nieporównywalny do wielu, wielu innych miasteczek tej wielkości. To nie sztuka mieć więcej gdy masz wypchane kieszenie. Jestem pewna że za tą samą kasę można zdecydowanie lepiej zarządzać.

Cytuj:
Kwidzyn jest małym miastem i głosowanie na jakieś ugrupowanie czy partię nie wchodzi w grę.


I tu się mylisz bardzo, a nawet piszesz bzdury. Ordynacja jest tak skonstruowana żeby ton życiu społecznemu nadawały partie. Nierówność jest widoczna gołym okiem. Spróbuj zawiązać własny komitet wyborczy i zobaczysz jakie wymogi formalne musisz spełnić, a ci co są w partiach przynoszą tylko jeden świstek i to wystarczy. Mogłabym wskazać więcej takich kwiatków.
Najbardziej namacalnym przykładem, który burzy Twoją teorię jest przykład radnego Siembidy. Gość startował w ostatnich wyborach z listy PiS. Ustawili go jako numer 1 i nie specjalnie dali w tym okręgu żadnego innego znanego nazwiska. Chcieli go na siłę wcisnąć do rady miasta. I się udało. Zupełnie nieznany gość uzyskał ze swojej listy najlepszy wynik. Tak więc wystarczy ustawić kogoś na 1 pozycji listy partyjnej niezbyt wypasionej i sprawa załatwiona. Dzięki temu zdobyło koło 100 głosów i to wystarczyło. Z innej listy niezależnej nigdy by się nie dostał.

_________________
PEPSI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 14:36 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
pepsi napisał(a):
Ordynacja jest tak skonstruowana żeby ton życiu społecznemu nadawały partie.


To właśnie jest tragedią młodej demokracji, brak przywódców inteligentnych z dorobkiem, tylko szara lepka masa zwana partyją :-P


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 14:37 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
MACIEKZB napisał(a):
Ja nie napisałem, że słyszałem, ja o nich wiem. Ty pewnie nie słyszałeś bo tylko 'bywasz"


Pewnie tak, dla jednego rekrutacją jest trener na lekcji WF przyglądający się dzieciakom, dla innego kartka A4 przed pokojem nauczycielskim albo przy wejściu do szatni.

MACIEKZB napisał(a):
Właśnie tak traktują niektórzy nauczyciele/trenerzy swoją pracę.
Tak traktują jak są wynagradzani - prawda? Już od zeszłego września każdy nauczyciel musi przepracować godzinę tygodniowo za darmo - od nowego roku szkolnego to będą 2 godziny - czyli miesięcznie pracują jeden dzień ku chwale ojczyzny. Do tego dochodzą niepłatne godziny w domu na sprawdziany, przygotowywanie się do wywiadówek itp. Nauczyciel ma tak świetną i nobilitującą pracę, że każdy tam się pcha! Ciągle wolne i długie wakacje - a to wszystko za całe 1000 zł. Faktycznie - trafiają tam tylko ludzie z powołaniem! A trener ma płacone za prowadzenie zajęć a nie odwiedzanie szkół. Załóżmy że są 4 szkoły podstawowe - w każdej 4 klasy w grupie wiekowej która interesuje trenera - czyli to już 16 godzin lekcyjnych. Do tego wypadałoby się przygotować, dojechać, ustalić grafik - ocenić dzieciaki - a w między czasie trenować jeszcze obecnych. Za moich czasów owi trenerzy byli nauczycielami w innych szkołach - tam też wypadałoby się pokazać. Piszesz wywalić ich - jestem tego samego zdania! Niech odejdą do "sektora prywatnego". Tam pieniądze i warunki na pewno będą lepsze. Motywacja do wytężonych działań większa. Ale co z tymi dzieciakami których rodzice będą mniej zaabsorbowani wysłaniem dzieci na dodatkowe zajęcie - lub do prywatnej szkoły? Niech uczą ich Ci którzy zadowolili się tą nobilitującą pracą za 1k zł. Tylko nie wymagaj od nich czegoś ponad pogram, nie spodziewaj się, że tacy uczniowie będą wysyłać swoje dzieci... etc. etc...

MACIEKZB napisał(a):
Ale nie powinno Cię to obchodzić i nie powinieneś zadawać mi takich pytań.

Ani mnie to nie obchodzi, ani nie zadawałem Ci takich pytań. Pisałem o czasach i różnicach między warunkami panującymi wtedy i teraz a nie o Twoim ojcu! Nie na darmo definicja wykluczony ze społeczeństwa pojawiła się dopiero w latach 90 - wcześniej było trochę inaczej. Też żyłem, wychowywałem się w "tamtych" czasach więc nie mów mi, że było tak samo jak teraz. Kiedyś nie było tak widocznych różnic w społeczeństwie - nie chcę wyjść na obrońcę tamtego systemu - ale trzeba to przyznać - dla średniaków było łatwiej.

MACIEKZB napisał(a):
ednak Kwidzyn na tle innych, podobnej wielkości, miast moim zdaniem i zdaniem ludzi, którzy Kwidzyn odwiedzają jest lepszy i mimo swoich ułomności niewiele miast mu dorównuje. Dużo jest zrobione i jest jeszcze dużo możliwości.

Podoba mi się Twój optymizm. Twój i Twoich znajomych. Bo moi znajomi którzy odwiedzają miasto - po obejrzeniu katedry, zamku i kilku innych miejsc pytają - ok, co teraz? Idziemy coś zjeść - budka z kebabem. Posiedzieć - piwo i głośna muzyka - oczywiście w oparach nikotyny! Kino i tak dalej... Kwidzyn jest ładnym, zadbanym, czystym miastem - fakt, ale nie ma w nim absolutnie nic do roboty. Próbowałeś kiedyś wytłumaczyć znajomym logikę tłumaczeń pracownika stadniny, żeby jechać do konkurencji kilka km dalej? Ja miałem tą przyjemność. Albo pytania odnośnie starego miasta - od IIWW to odbudowujecie? Idziesz z dziećmi nad Liwę - chce Ci się pić - najbliższy spożywczy 300m. Znajomi jadą taksówką i rozmawiają po angielsku - taksówkarz woła 25 zł - oczywiście można płacić w Euro - po świetnym kursie - 10 euro wystarczy. Gdy ja otworzyłem drzwi samochodu cena spadła do 7 czy 8 złotych. Wiem, że to nie tylko kwidzyńska przypadłość, ale żenujące jest tłumaczenie takich zachowań na każdym kroku.

MACIEKZB napisał(a):
Ale, że jest w Kwidzynie totalne bagno czy wiocha z tym się nigdy nie zgodzę.
Ja też tak na szczęście nie uważam, ale jest powiedzenie - nigdy nie mów nigdy.

Jeśli chodzi o lokalne władze - najlepszym przykładem jest poseł Kozdroń - jedyny znany szerszej publice kwidzyński polityk - ale dlaczego musiał dać się poznać akurat przy sprawie komorników? Obserwuj sobie dalej - do jesieni, tej kolejnej Twój głos - Twoja sprawa i mi nic do tego. Tylko nie pisz, że "póki nie spalą się". To wyborca decyduje, czy władza już się spaliła - czy lepiej dalej spać smacznie i nie patrzeć zbyt uważnie. Piszesz, że jest jeszcze dużo możliwości - możliwości są zawsze, ale człowiek odwiedzający miasto ma gdzieś możliwości - chce konkretów. Nie wpłacę 1k zł na konto UM - bo jest możliwość wybudowania świetnie prosperującego hotelu i mógłbym tam ten tysiąc wydać. Radziłbym rozliczać władzę z tego co zrobili, a nie z tego co obiecali, że mogą zrobić.

pepsi napisał(a):
Bo budżet 38 tys. miasteczka jest nieporównywalny do wielu, wielu innych miasteczek tej wielkości. To nie sztuka mieć więcej gdy masz wypchane kieszenie. Jestem pewna że za tą samą kasę można zdecydowanie lepiej zarządzać.
Nie jestem pewien, 08 albo 07 - środki z EU które otrzymał Kwidzyn były porównywalne do tych uzyskanych przez Gdynię. Z jednej strony można powiedzieć - mamy przedsiębiorczych mieszkańców potrafiących zdobyć kapitał - ale z drugiej strony - w Gdyni te pieniądze widać - więc przeliczając "na głowę" w Kwidzynie powinny być złote krawężniki!

Wrócę do tych nieszczęsnych ścieżek rowerowych - czy ktoś interesował się kosztorysem tego spektakularnego przedsięwzięcia? Ktoś zaprojektował, ktoś wydal opinię, decyzję, ogłosił przetarg, ktoś kupił farbę i ktoś w końcu je "namalował"! Ile to kosztowało? Ale w folderach reklamowych będzie stało jak byk! - Wybudowaliśmy tyle i tyle km ścieżek rowerowych. Pamiętacie aferę ze zwolnieniami w Jabilu i firmach współpracujących - idiotyczne tłumaczenia władzy przed kamerami? Okaże się niedługo, że pozostanie firmy w mieście i zwiększenie zatrudnienia to także wielki sukces dalekowzrocznej polityki miejscowych decydentów. Takich sukcesów będzie coraz więcej - im bliżej wspomnianych wyborów. Kolejny wielki sukces - mała obwodnica (patrz wyżej), rozstrzygnięcie przetargu i rozpoczęcie budowy Hali w-s., (tu jeszcze problemów nie widać i nie chcę krakać). Z drobniejszych sukcesów - powrót Kolei żelaznych do miasta. Jeszcze jeden krok bliżej mostu. Nawet Kupuj w Kwidzynie będzie zapewne argumentem pokazującym jak politycy dbają o każdą grupę społeczną.
Można by tak bez końca - ale po co - mamy jeszcze tak dużo możliwości..

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 14:44 
pepsi napisał(a):
I tu się mylisz bardzo, a nawet piszesz bzdury.
Może tak może nie... To jest moje zdanie i nie mówię, że Ty piszesz bzdury...


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 14:48 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
MACIEKZB napisał(a):
Może tak może nie... To jest moje zdanie i nie mówię, że Ty piszesz bzdury...
Takie są fakty- gorzej dla faktów? :)

Cytuj:
Dział II

Wybory do rad gmin. Przepisy szczególne

Rozdział 13

System wyborczy

Art. 85. Wybory do rad gmin, pod nadzorem Państwowej Komisji Wyborczej i komisarzy wyborczych, przeprowadzają:

1) gminne (miejskie) komisje wyborcze,

2) obwodowe komisje wyborcze.

Art. 86. 1. Radni są wybierani w okręgach wyborczych bezpośrednio spośród zgłoszonych kandydatów.

2. Na jednego kandydata wyborca może oddać tylko jeden głos.

Art. 87. W gminie liczącej do 20.000 mieszkańców o wyborze na radnego rozstrzyga liczba ważnie oddanych głosów na poszczególnych kandydatów.

Art. 88. 1. W gminie liczącej powyżej 20.000 mieszkańców podziału mandatów pomiędzy listy kandydatów dokonuje się proporcjonalnie do łącznej liczby ważnie oddanych głosów na kandydatów danej listy; mandaty przypadające na daną listę otrzymują zgłoszeni na tej liście kandydaci, którzy uzyskali najwięcej ważnych głosów.


Partia X - wystawia 10
Partia Y - wystawia 10
Partia Z - wystawia 10
Niezależny kandydat - 1

X - 20 % całości
Y - 15 %
Z - 5 %
niezależny niech ma 60% całości
jest załóżmy 10 miejsc:
2 przypada X
1 przypada Y
1 dla Z
i sześć miejsc dla niezależnego? Nie - on dostaje 1 miejsce z największym poparciem. Popiera go 60 procent społeczeństwa a ma jedynie 10% reprezentację. Reszta miejsc jest rozdzielona proporcjonalnie wśród przegranych. Czyli Zwycięzca ma znaczącą mniejszość w radzie i władza pozostaje w tych samych rękach - czy gdzieś pisze bzdury?

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Ostatnio edytowano 18 lutego 2010, o 15:03 przez magzeust, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 14:54 
magzeust napisał(a):
Takie są fakty- gorzej dla faktów?
Ja inaczej je odczytuję. Dla mnie samo bycie np. znanym lekarzem wystarczy żeby zaistnieć w radzie i to jest fakt. Moje nazwisko pewnie nie zwróciłoby nikogo z głosujących uwagi


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 14:57 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
pepsi napisał(a):
Spróbuj zawiązać własny komitet wyborczy i zobaczysz jakie wymogi formalne musisz spełni


Muszę mieć 5 podpisów i mogę założyć KWW (Komitet Wyborczy Wyborców).

magzeust napisał(a):
Idziemy coś zjeść - budka z kebabem


Młynek z przyzwoitym menu bez zbytniego nadęcia 5 gwiazdkowej knajpy. Skoro moim gościom z zagrabanicy wystarcza, to nie jest widać najgorzej.

magzeust napisał(a):
Albo pytania odnośnie starego miasta - od IIWW to odbudowujecie?


Tu się zgodzę. Były trawniczki, teraz straszą ruiny piwnic od lat.

magzeust napisał(a):
Znajomi jadą taksówką i rozmawiają po angielsku - taksówkarz woła 25 zł - oczywiście można płacić w Euro - po świetnym kursie - 10 euro wystarczy.


W Warszawce śpiewają 40-50 EUR :grinka: Albo wg licznika tylko mówią, że to w EUR. :grinka:

magzeust napisał(a):
bo jest możliwość wybudowania świetnie prosperującego hotelu


Tu nie narzekaj. Pojawiły się ostatnio 2 hotele na przyzwoitym poziomie i w końcu nie muszę moich gości zostawiać w Malborku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 16:02 
Offline

Dołączył(a): 20 listopada 2009, o 23:21
Posty: 21
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Kod:
Muszę mieć 5 podpisów i mogę założyć KWW (Komitet Wyborczy Wyborców).


Kolego! Pięć podpisów to dopiero początek. Potem w każdym okręgu dajesz listę KWW z innymi kandydatami. I dopiero ruszasz w świat zbierać podpisy pod każdą z osobna. A partie mają to gdzieś.
Nie zapomnij też że ze swoją piątką kumpli to możesz... Porządny KWW wypełnia na maksa swoje listy. Inne będą mieć problem z osiągnięciem progu. Chociaż historia Kwidzyna zna takie "wyjątki od reguły". Kiedyś udało się z niezależnej listy wejść Gorlewiczowi, a osiem lat później dokonał tego Sidor. Jest tylko mały problem: te KWW zdobyły zaledwie po jednym mandacie. Kumasz?

_________________
PEPSI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 16:26 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
pepsi napisał(a):
I dopiero ruszasz w świat zbierać podpisy pod każdą z osobna.


Pod każdą muszę zebrać 150 podpisów. Czyli wychodzi po 15 na kandydata. Śmieszna ilość. Latanie po podpisy to dobra metoda wysondowania potencjalnych wyborców. Można się przekonać, czy sąsiad na Ciebie zagłosuje itp.

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 17:28 
Piotr_J napisał(a):
Można się przekonać, czy sąsiad na Ciebie zagłosuje itp.
Historia Kwidzyńskich wyborów odnotowała przypadek, że jeden kandydat dostał jeden głos a na głosowanie poszedł z żoną... :-D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lutego 2010, o 18:43 
Offline

Dołączył(a): 21 maja 2007, o 20:40
Posty: 3718
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
MACIEKZB napisał(a):
Historia Kwidzyńskich wyborów odnotowała przypadek, że jeden kandydat dostał jeden głos a na głosowanie poszedł z żoną...

Dobre!! :-D
To miał pecha. :-D :-D
Wyobrażam sobie jego reakcję, w stosunku do żony, po ogłoszeniu wyników.
Żona pewnie parę dni chodziła w okularach przeciwsłonecznych. :-D :-D :-D

_________________
Z fal ta najgorzej huczy,
co się ma rozbić na piasku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.