Zupełnie zgadzam się z Grzegorzem - Spokojnie
Powiem tak - pan Nowicki już na jednym z pierwszych spotkań na konsultacjach społecznych w sprawie wydania decyzji środowiskowej przez panią wójt powiedział, że będzie się odwoływał do końca. W tym wypadku nie jest to odwołanie do sądu ale do ministra w ramach k.p.a. więc nic specjalnego się nie dzieje, bo rząd chce budować co widać po determinacji GDDKiA. Skoro nie było żadnych niedociągnięć w procedurach ZRiD w urzędzie wojewódzkim to w ciągu niedługiego czasu będzie sprawa puszczona dalej. Gorzej, jeśli rzeczywiście były niedociągnięcia - wtedy sprawa się skomplikuje, ale bądźmy dobrej myśli.
Co do tego artykułu to bym się nie zgodził z autorem w kilku kwestiach:
- nie ma żadnych sztywnych terminów co do rozpoczęcia i zakończenia budowy w SIWZ. Co jest napisane to, że będzie 27 miesięcy na budowę od momentu rozpoczęcia
- jedyne zapisy, które można uznać za sztywne dotyczą kar umownych, jakie będzie płacił wykonawca, jeśli nie zrealizuje pewnych elementów kontraktu do momentu określonych deadlineów - jeden z nich mówi, że ma być zrobione 15% prac do końca bieżącego roku. Poza tym to można zmienić nie anulując procedury przetargowej
- jeśli wnioskować po zapisach dotyczących kar umownych to budowa może spokojnie rozpocząć się pod koniec III kwartału, żeby zdążyli zrobić co mają zrobić (potrzeba na to 4 miesięcy)
- co już pisałem - to, że otwarcie kopert z ofertami jest 18. czerwca nie znaczy, że tego dnia będzie podpisanie umowy - GDDKiA musi przeanalizować wszystkie oferty zanim wybierze wykonawcę. Może to zrobić tak gdzieś do 60 dni (tyle dni warunki są wiążące dla oferentów), a średnio wybiera w ciągu 45 dni - można zobaczyć w dziale statystyk na forum skyscrapercity
- z tego wniosek, że i tak podpisanie umowy byłoby w sierpniu, a jednym z warunków podpisania umowy jest właśnie ZRiD - więc ZRID musi być najpóźniej w sierpniu - miało być w poniedziałek, czyli może się spokojnie opóźnić o 2 miesiące i to nie wpłynie na opóźnienie inwestycji, bo ZRID nie jest teraz wąskim gardłem - jest nim przetarg na wykonawstwo (chociaż GDDKiA może się na konferencji żalić, że to przez ekologów będzie opóźnienie, ale i tak podpisania umowy nie byłoby wcześniej)
Nie rozumiem po co mieszać do sprawy działaczy lokalnych - oni już swoje zrobili przenosząc obowiązek budowy mostu na szczebel centralny, co stało się pod koniec rządów SLD w 2005 roku - od tego momentu GDDKiA ma obowiązek budowy tego mostu i to co sobie wymyśli jakiś lokalny polityk nie ma większego znaczenia.
Ostatnia sprawa, która w sumie nijak się ma do samego zażalenia OTOPu, ale - w tym roku i tak nie zaczną budować mostu w nurcie rzeki - jedyne co się zacznie w tym roku to budowa dróg dojazdowych, podpór pod estakady, most na Liwie. Sam most przez Wisłę na poważnie i tak rusza od nowego roku. Tak jest napisane w materiałach SIWZ.
Podsumowując, zażalenie najprawdopodobniej nie wpłynie na jakiekolwiek opóźnienie inwestycji, przetarg nie mógł technicznie być rozstrzygnięty w czerwcu - jest dużo chętnych do budowy i sprawdzenie ofert musi zająć więcej czasu - więc samo podpisanie umowy się nie opóźni. Poza tym nic nie trzeba będzie unieważniać, jeśli podpisanie umowy będzie gdzieś w sierpniu - i tak w wakacje nikt nie zacznie budować dróg dojazdowych bo jest zakaz wycinania drzew.