Opublikowano dokument:
Cytuj:
RAPORT Z PRZEPROWADZONYCH KONSULTACJI SPOŁECZNYCH
W ramach przedsięwzięcia
„System gospodarki odpadami dla metropolii trójmiejskiej”
Wrzesień 2010
(
http://img.trojmiasto.pl/download/Raport%20Szadolki.pdf )
Jak wynika z Raportu, tytułowych „konsultacji społecznych ” nie było, a mieliśmy do czynienia jedynie z „elementem dialogu obywatelskiego” (w Kwidzynie i w Trójmiescie).
Cytuj:
Należy podkreślić, że działania objęte zleceniem nie były konsultacjami społecznymi w
rozumieniu Ustawy z dnia 3 października 2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i
jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania
na środowisko. Działania prowadzone na wniosek Zakładu Utylizacyjnego były elementem
dialogu obywatelskiego, mającego na celu informowanie i zasięganie opinii obywateli
podczas podejmowania kluczowych decyzji dotyczących planowanej inwestycji.
Ogólnie zliczono kilkuset uczestników spotkań i zebranych opinii z większością negatywnych.
To duże przedsięwzięcie, w które zaangażowano liczne podmioty (w tym Urząd Miasta Kwidzyna), oraz wynajęte firmy konsultingowe wypada więc trochę blado przy kilku tysiącach podpisów mieszkańców Kwidzyna zebranych przez niewielkie grono wolontariuszy.
-Lokalizacja obecnie nie jest przesądzona, ale rekomendowana. O tym, gdzie powstanie, przesądzi decyzja środowiskowa. … Liczę, że budowa ruszy w 2012 roku… - Obecne harmonogramy zakładają powstanie spalarni do 2015 roku. Nie mamy jeszcze decyzji środowiskowej. Ponadto raport oddziaływania na środowisko został odrzucony przez miasto i jest obecnie poprawiany. Wykonawca ma go złożyć pod koniec listopada - przyznaje Wojciech Głuszczak, prezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku.
Nie będzie 290 mln dofinansowania na tę inwestycję z Unii Europejskiej, ponieważ, w przeciwieństwie do innych polskich miast, nie złożono w terminie - czyli do czerwca - studium wykonalności inwestycji. Obecnie dofinansowania może nie być wcale albo będzie tylko na sam projekt spalarni. Miasto rozważa więc realizację budowy spalarni w ramach Partnerstwa Publiczno Prywatnego. I to jest najgroźniejsza perspektywa dla Kwidzyna.
Na tle tych informacji, ostatnie zapewnienia Burmistrza Kwidzyna , że ze spalarnią w naszym mieście „nie ma żadnego problemu” brzmią trochę dwuznacznie. Być może władze miejskie nie mają z tym problemu, ale mogą go mieć mieszkańcy, których zdanie nie jest decydujące w tej sprawie, a zwłaszcza po wyborach.
Ciągle unika się tematu alternatywnych metod utylizacji odpadów komunalnych. Narzucany jest jedyny wariant: albo będzie spalarnia, albo śmieciowy Armagedon.