NOWY(L) napisał(a):
Panie Jurku coś się panu pomieszało chyba.O jakiej kontrze Pan pisze?

Pomnik Piłsudskiego w Kwidzynie był moim autorskim pomysłem, a jego realizacja rzeźbiarska dziełem w połowie rodzinnym (
viewtopic.php?f=22&t=1593&hilit=pomnik+Pi%C5%82sudskiego). Decydująca była tu wola Burmistrza Krzysztofiaka, któremu część Rady Miejskiej „stawiała opór” w tej sprawie.
Piłsudski jak wiemy
aniołkiem nie był, ani demokratą, ale Polacy zbyt wiele mu zawdzięczają w sprawie swej niepodległości, by mieli o nim nie pamiętać, nawet w Kwidzynie.
Od 11.11.2002 roku utrwaliła się tradycja polegająca na uroczystości na Placu Kombatantów, a następnie przemarszu pod popiersie Piłsudskiego przed Biblioteką. Udział w tym może wziąć każdy, kto tylko zechce i ma taką potrzebę. I tu zrodziło się moje zdziwienie, że ktoś chce robić w tym samym czasie odrębne obchody święta, choć dotąd w tych jednych miejskich biorą udział instytucje, organizacje i partie polityczne wszelkiej maści występujące w mieście i w powiecie. Dołączyć się może każdy, więc o co tu chodzi z odrębnym pochodem „pod prąd”.
Z wielkim uznaniem należałoby powitać różne inicjatywy obywatelskie wzbogacające to święto (jak choćby np. Rock Niepodległości, rekonstrukcje historyczne itp. co w innych zakątkach kraju dzieje się z niezależnej i twórczej inicjatywy młodych i starszych.
Moim zdaniem „konkurencyjny” pochód nie jest ani oryginalnym, ani dobrym pomysłem.