Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 334 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15 ... 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 12 kwietnia 2012, o 22:37 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 września 2010, o 15:09
Posty: 883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
kilka osób ma pracę dzięki Pupie, a rzesza urzędników do utrzymania :D gdzie tu jest logika :?:

TEN SYSTEM NIE DZIAŁA JAK WIELE INNYCH W TYM KRAJU :569:

_________________
Nie staraj się zostać człowiekiem sukcesu, lecz człowiekiem wartościowym. Albert Einstein


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 13 kwietnia 2012, o 03:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
beria napisał(a):
A widzisz sens istnienia PUP?

Populizm.

Moje hasło: nalejpiej zlikwidować wszystkie kropki i wszystkie berie.
Kropki można zastąpić przecinkami a Beria to kwintesencja zła całego świata, i do szczęścia nikomu nie jest potrzebny.
Logiczne?
Wcale.
Ale jak brzmi :)
[nicki w moim 'haśle' to nic osobistego - taki przykład tylko, jak wygląda ów populizm]

beria napisał(a):
Ale te kilkanaście osób siedzi w mojej i Twojej kieszeni...
NOWY(L) napisał(a):
Wiem.
Ale co poradzisz. :D

Jeśli tak jest, to macie nad nimi władzę.
Wykorzystajcie to!
Chyba, że satysfakcjonuje Was tylko jojczenie...

Sebek36 napisał(a):
gdzie tu jest logika :?:

Póki prawo jest takie, jakie jest, to logiki do tego nie zaprzęgniesz.
(Mimo, że prawo z logiki powinno się właśnie wywodzić...)

Sebek36 napisał(a):
TEN SYSTEM NIE DZIAŁA JAK WIELE INNYCH W TYM KRAJU :569:

Zgoda.
Ale jak ma działać, skoro w przytoczonym przez krzyżaka newsie "Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że zapowiadane przez starostwa zwolnienia pozwolą na likwidację przerostów kadrowych, zwłaszcza w działach administracyjno-ewidencyjnych. Wierzy, iż zrestrukturyzowane urzędy będą lepiej niż obecnie aktywizować bezrobotnych."
Tymczasem... Tymczasem ów 'wybitny specjalista od rynku pracy' (to, że jest z politycznego rozdania nie ma przecież nic do rzeczy...) nie do końca chyba kojarzy, że w myśl ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, środki z Funduszu Pracy przeznaczone na finansowanie wynagrodzeń i składek pracowników powiatowych urzędów pracy (czyli te, które skończą się z 2013 rokiem), przeznaczone są szczególnie na utrzymanie tych pracowników, którzy... zajmują się aktywizacją (!!!).
W dodatku: jak można - nie będąc hipokrytą - wierzyć w lepszą aktywizację, skoro środków na nią jest kilkakrotnie mniej niż w poprzednich latach?

Działy administracyjno-ewidencyjne są obiektywnie patrząc (przez pryzmat pożądanej racjonalizacji procedur wszelkiego rodzaju) rzeczywiście przerośnięte w stosunku do tych, które pracują bezpośrednio z klientami.
Ale jak mają nie być, skoro jest obowiązek tworzenia setek kilogramów makulatury, z którego nikt nikogo nie ma najmniejszego zamiaru zwolnić, za to w razie braku najbardziej duperelnego świstka wyciągane są (lub mogą być) konsekwencje?


Zresztą...
Też jestem za tym, żeby zlikwidować urzędy pracy. Razem z nimi - zasiłki, stypendia, ubezpieczenia społeczne i zdrowotne z tytułu bezrobocia, dotacje, refundacje i co tam jeszcze jest gwarantowane.
W zamian - powołać prywatne agencje pracy, w rodzaju tych, które działają na rynku kwidzyńskim.
Jak już się upowszechni ogólne narzekanie, że 95% społeczeństwa oferują tylko 'śmieciowe' umowy za pieniądze poniżej wszelkich minimów, to je także zlikwidować. Niech każdy radzi sobie sam.
Nieważne, czy ma odpowiednie cechy społeczne i osobowościowe, czy ma jakieś kwalifikacje, czy ma jakiś potencjał.
Ot, taki darwinizm na skalę ogólnonarodową.

Zlikwidować opiekę społeczną - to wszak 'budżetowcy', którzy - o zgrozo - na domiar złego rozdają pieniądze podatników 'patologii'.
Zlikwidować urzędy skarbowe - niech każdy płaci tyle podatku, ile uważa za stosowne.
Zlikwidować policję - każdemu chętnemu dać broń do ręki i niech dba o swoje bezpieczeństwo sam.
Co by tu jeszcze zlikwidować...
ZUS! Ale to oczywiste.
I KRUS. Ale to już nie jest oczywiste.
I publiczną służbę zdrowia - w końcu jest nieustannie dotowana z pieniędzy podatników.
Usługi medyczne każdy sobie sam wykupi. Przynajmniej aspirynę. A bez drogich specjalizowanych protez czy kosztownych zabiegów podtrzymujących życie można przecież żyć. Zagalopowałem się trochę? Nie! Mogą bez nich żyć ci, którzy ich nie potrzebują - no to po co mają utrzymywać innych?
Zlikwidować państwową oświatę - każdy będzie mógł sam zapewnić swojemu dziecku wykształcenie takie, jakie będzie uważał za odpowiednie.
Nie będzie go na to stać? Trudno - będzie miał dzieciaka-blokersa, półanalfabetę. Ale zlikwidować budżetowych darmozjadów trzeba. I basta.

Nic nie wychodzi nam tak dobrze, jak likwidacja. Nawet prywatne przedsiębiorstwa świetnie likwidują zbędne/nierentowne miejsca pracy. A nawet całe fabryki.

A może...
Może lepiej byłoby zamiast likwidować wszystko po kolei, zacząć w końcu robić coś, aby to wszystko funkcjonowało na miarę oczekiwań i możliwości?

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 13 kwietnia 2012, o 08:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, o 21:13
Posty: 872
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Takie jest moje zdanie i mam do niego prawo , a swojego nastawienia raczej nie zmienię .

A co jeśli w niedalekiej przyszłości wszelkie sprawy między petentem , a urzędem będzie można załatwić przez internet , bez potrzeby wychodzenia z domu :?:
Może wtedy zastanowisz się nad tym , czy chciałbyś opłacać ze swojej kieszeni tylu bezproduktywnych " urzędasów " :?:

_________________
...czasem nie ma wyjścia - trzeba znosić siebie... :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 13 kwietnia 2012, o 09:25 
Offline

Dołączył(a): 26 maja 2010, o 18:28
Posty: 846
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Kropka, Jeśli się tak stanie to jak mówisz to będzie można zmniejszyć liczbę urzędników. A co jak by teraz zredukowali liczbę osób pracujących w urzędach pracy ? Gdybyś została osobą bezrobotną to z chęcią byś stała w tych kolejkach, które na pewno by się powiększyły .


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 13 kwietnia 2012, o 11:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2006, o 18:16
Posty: 1870
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Grzecha nie przekonacie, on po prostu broni swojego pracodawcę (czytaj: PUP)

_________________
https://www.facebook.com/djwesa/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 13 kwietnia 2012, o 14:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
Kropka napisał(a):
Takie jest moje zdanie i mam do niego prawo

W żadnym momencie nie kwestionowałem ani Twojego zdania, ani Twojego prawa do jego posiadania.
Co więcej - nawet nie śmiałbym tego zrobić.
Miałem po prostu nadzieję, że jakoś to rozwiniesz i uzasadnisz.

Kropka napisał(a):
A co jeśli w niedalekiej przyszłości wszelkie sprawy między petentem , a urzędem będzie można załatwić przez internet , bez potrzeby wychodzenia z domu :?:

Patrząc na to, jak postępuje ta nasza nieszczęsna informatyzacja i cyfryzacja, jednak nieprędko to nastąpi, a już na pewno nie obejmie wszelkich spraw.
Ale to na marginesie.

Kropka napisał(a):
Może wtedy zastanowisz się nad tym , czy chciałbyś opłacać ze swojej kieszeni tylu bezproduktywnych " urzędasów " :?:

Nawet jeśli doczekamy się (bo w końcu się doczekamy!) możliwości elektronicznego załatwiania większości spraw, to tych bezproduktywnych "urzędasów" aż tak znowu wielu nie ubędzie.
Wyobraź sobie bowiem, że złożone dokumenty elektroniczne (elektronicznie podpisane) też ktoś musi przeczytać, przygotować/opracować dokumentację, wszcząć postępowanie i doprowadzić je do końca (wydać postanowienie, decyzję, zaświadczenie, wyrok, orzeczenie, itd.), w końcu - ktoś będzie się musiał pod tym kończącym sprawę dokumentem elektronicznym podpisać (oczywiście także elektronicznie). Jeśli będą szły za tym jakieś pieniądze, to trzeba będzie zwyczajnie jak dotąd rozliczyć. A na końcu całość zewidencjonować, przechowywać, archiwizować i co tam się jeszcze po różnych urzędach robi.
Ja osobiście nie wierzę, by zajmowało to znacząco mniej czasu, niż obecnie.
Nie sądzisz chyba, że to wszystko zrobią automatycznie komputery? Jeżeli nawet udałoby się wyprodukować, wdrożyć i utrzymywać takie systemy, to nie wiem, czy ich koszt nie będzie porównywalny z kosztami zatrudniania tej rzeszy urzędników. Albo i większy.
Wreszcie - nie każdy będzie chciał lub nie będzie mógł skorzystać z elektronicznej komunikacji z urzędami. A zmusić kogokolwiek się nie da. Więc dla obsługi tych 'opornych' dalej trzeba będzie utrzymywać 'żywych', bezproduktywnych, urzędników.

Zyskiem dla obywateli tak naprawdę będzie brak konieczności osobistego kontaktu z urzędami, a co za tym idzie - oszczędność czasu i np. środków na przejazd czy korespondencję.
Drugim zyskiem może potencjalnie być ukrócenie przynajmniej części różnorakich przekrętów - znacznie trudniej jest 'przekonać' do kantu odpowiednio zaprogramowaną maszynę, niż drugiego człowieka :)


chester napisał(a):
Grzecha nie przekonacie

Wręcz przeciwnie - mnie jest bardzo łatwo przekonać...
chester napisał(a):
on po prostu broni swojego pracodawcę (czytaj: PUP)

... pod warunkiem, że dyskutuje się o wartości moich argumentów i wykaże wyższość swoich.
A nie czyni personalne podjazdy pod moją skromną osobę - niniejszym bardzo proszę, aby tego nie robić.

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 13 kwietnia 2012, o 14:59 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Wyobraź sobie bowiem, że złożone dokumenty elektroniczne (elektronicznie podpisane) też ktoś musi przeczytać, przygotować/opracować dokumentację, wszcząć postępowanie i doprowadzić je do końca (wydać postanowienie, decyzję, zaświadczenie, wyrok, orzeczenie, itd.), w końcu - ktoś będzie się musiał pod tym kończącym sprawę dokumentem elektronicznym podpisać (oczywiście także elektronicznie). Jeśli będą szły za tym jakieś pieniądze, to trzeba będzie zwyczajnie jak dotąd rozliczyć. A na końcu całość zewidencjonować, przechowywać, archiwizować i co tam się jeszcze po różnych urzędach robi.


Hmm, w sumie masz rację, ale...

... na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że zabawa w papierki kosztowała mnie w PUP co najmniej pół dnia pracy stracone na wypełnianie (ręcznie) formularzy, oświadczeń, zaświadczeń, dostarczeniu poświadczonych kopii KRS, REGON itp. Do tego dwa razy musiałem pobrać numerek na parterze, żeby odsiedzieć swoje pod drzwiami na piętrze (dodam, że w środku nie było żadnego petenta a pań w pokoju było 4).

Mimo moich usilnych starań i złożeniu wniosku w pierwszym dniu terminu, po miesiącu dostałem pocztą lakoniczne pisemko, że nie dostanę ani jednego stażysty ze względu na brak środków.

Chciałem dać szansę kilku osobom, które nie mają doświadczenia na rynku pracy i przygotować je do pracy w międzynarodowym zespole. Obsługa mojego wniosku kosztowała mnie i PUP jakieś 200 PLN. Zmarnowaliśmy czas, papier, pieniądze na znaczki pocztowe i... nic z tego nie wynikło.

Gdyby obieg dokumentów odbywał się elektronicznie, to zaoszczędziłbym kilka godzin. Jeśli przemnożymy to przez wszystkich pracodawców, których wnioski zostały załatwione odmownie, to okazuje się, że PUP przyniósł nam wymierną stratę.

Pomijam już kwestię kryteriów, jakimi kierują się urzędnicy przy przyznawaniu stażystów, bo musiałbym podnieść sobie niepotrzebnie ciśnienie.

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 14 kwietnia 2012, o 15:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
Piotr_J napisał(a):
kosztowała mnie w PUP co najmniej pół dnia pracy stracone na wypełnianie (ręcznie) formularzy, oświadczeń, zaświadczeń, dostarczeniu poświadczonych kopii KRS, REGON itp.

Tutaj tylko uwaga gwoli uszczegółowienia: na wypełnienie dokumentów elektronicznych też trzeba będzie poświęcić trochę czasu. Jednemu pójdzie to bardziej sprawnie, innemu mniej.
Wszelkie załączniki będą musiały być poświadczone elektronicznie - z oryginalnym dokumentem papierowym trzeba będzie się udać do np. notariusza i zrobić tam skan/foto, które to notariusz elektronicznie uwierzytelni. Albo osobiście pofatygować się z dokumentem papierowym do urzędu, który zrobi jego elektroniczną kopię i - w swojej wzajemnej obecności - pracownik urzędu albo obywatel ją elektronicznie poświadczy.
Oczywiście prawidłowo poświadczony dokument elektroniczny dostarczony od razu w takiej postaci będzie honorowany. Przy czym prawidłowo = notarialnie albo urzędowo. Dostarczony dokument elektroniczny poświadczony przez dostarczającego go obywatela będzie wymagał mimo wszystko wglądu w oryginał, o ile nie zmienią się obecne przepisy.

To wszystko działa oczywiście w obie strony.
Na przykład już dziś pracodawcy mogliby wystawiać np. świadectwa pracy w postaci elektronicznej - ciekawe, dlaczego tak nie robią?
Ilu pracowników byłoby zainteresowanych otrzymaniem tego dokumentu wyłącznie w takiej formie?

Piotr_J napisał(a):
Do tego dwa razy musiałem pobrać numerek na parterze, żeby odsiedzieć swoje pod drzwiami na piętrze (dodam, że w środku nie było żadnego petenta a pań w pokoju było 4).

Pozostaje tylko przeprosić i poprosić wszystkich, aby mimo posiadania bileciku nie wahać się zajrzeć do pokoju bez wywołania - zwłaszcza do pokojów na piętrze, gdzie drzwi nie są przeszklone - jeśli przez kilka minut nic się nie dzieje.
Jeśli zdarzenie miało miejsce na początku marca, to nasza wina polegała na tym, że w specyfikacji nie przewidzieliśmy, iż część pracowników spędza zdecydowanie więcej czasu z oczami utkwionymi w papierach, a nie w ekranie. Niedawno dostawca systemu (na naszą prośbę - bo przypadków podobnych do opisanego przez Ciebie było oczywiście więcej - i bezpłatnie) dodał do niego opcję dźwiękowej i graficznej sygnalizacji pojawienia się pierwszego klienta w kolejce.

Piotr_J napisał(a):
Mimo moich usilnych starań i złożeniu wniosku w pierwszym dniu terminu, po miesiącu dostałem pocztą lakoniczne pisemko, że nie dostanę ani jednego stażysty ze względu na brak środków.

Chyba nie wszyscy zdają sobie sprawę, jaka jest skala dramatu ze środkami na refundacje, dotacje, stypendia i inne działania aktywne.
Może obrazek z poniższego załącznika coś wyjaśni...
Załącznik:
Srodki.jpg
Srodki.jpg [ 83.84 KiB | Przeglądane 4791 razy ]

Są jeszcze szanse na dodatkowe pieniążki ze środków europejskich, ale na dziś nic nie wiem ani o możliwej do pozyskania kwocie, ani o terminie, ani o stopniu prawdopodobieństwa ich pozyskania.

Co można za to dostać?
Milion złotych to 50 dotacji na działalność lub stworzenie/doposażenie miejsca pracy.
Milion złotych to około 70-ciu rocznych staży.
Są jeszcze do 'opędzenia' prace interwencyjne, roboty publiczne, prace społecznie użyteczne, szkolenia.
Są wreszcie zobowiązania z tytułu powyższych pochodzące z umów zawartych w ubiegłym roku.

Piotr_J napisał(a):
Chciałem dać szansę kilku osobom, które nie mają doświadczenia na rynku pracy i przygotować je do pracy w międzynarodowym zespole. Obsługa mojego wniosku kosztowała mnie i PUP jakieś 200 PLN. Zmarnowaliśmy czas, papier, pieniądze na znaczki pocztowe i... nic z tego nie wynikło.

Gdyby obieg dokumentów odbywał się elektronicznie, to zaoszczędziłbym kilka godzin. Jeśli przemnożymy to przez wszystkich pracodawców, których wnioski zostały załatwione odmownie, to okazuje się, że PUP przyniósł nam wymierną stratę.

Przecież dokładnie o tym pisałem - elektroniczna komunikacja może dać klientom zysk w postaci oszczędności czasu (w przypadku przedsiębiorców bezpośrednio może przekładać się to na pieniądze) oraz różnych kosztów.

Mogę jeszcze dodać, że obecnie przynajmniej w teorii także już można komunikować się elektronicznie, za pomocą skrzynek podawczych. Jest to jednak procedura tak koszmarnie skomplikowana i nieczytelna dla każdego z użytkowników (także urzędów-odbiorców!), że jest praktycznie martwa - z tego co wiem, to w skali kraju założono w ten sposób zaledwie kilkadziesiąt spraw, z tego przynajmniej połowa jako testowe...
Czyli - jak zwykle, działania i możliwości są pozorne i zrealizowane na 'masz i odwal się'.
Dopiero e-PUAP ma szanse stanowić prawdziwą platformę łatwej wymiany dokumentów elektronicznych (na dodatek - bez konieczności posiadania przez obywatela płatnego bezpiecznego podpisu elektronicznego weryfikowanego kwalifikowanym certyfikatem), ale znów: o ile od strony obywatela posługiwanie się e-PUAP jest stosunkowo proste (jak już przebrnie procedurę rejestracji i poświadczenia swojej tożsamości), to od strony instytucji wystawienie na zewnątrz formularza dotyczącego konkretnego rodzaju sprawy to męka i chaos. Wszystkie istniejące tam formularze elektroniczne to efekt albo odgórnie opracowanych wzorów przez instytucje centralne, albo zlecone odpłatnie do opracowania przez firmy zewnętrzne.
'Nasze' ministerstwo dopiero się 'obudziło' w tym zakresie i coś tam zaczynają działać...
Na dodatek i tutaj nie jest dobrze z popularnością: profili zaufanych jest ponad 40 tysięcy (z tego ponad połowa to profile instytucji i administratorów instytucji. To już podpisów elektronicznych - tych płatnych - jest kilkakrotnie więcej!), a i konkretnych spraw wykraczających poza pospolite pisemka jest niewiele (to informacje od jednego z administratorów e-PUAP prowadzącego szkolenie, w którym uczestniczyłem).
Czyli u nas stan na dziś jest taki, że możemy albo poczekać na centralnie dystrybuowane formularze, albo zlecić ich opracowanie za kilkadziesiąt tysięcy, z 'gwarancją' ich śladowego wykorzystania.
Osobiście wolę poczekać na te centralne - tym bardziej, że znając życie nijak będą się miały do 'samoróbek'. A chodzi też przecież między innymi o ujednolicenie procedur.

Piotr_J napisał(a):
Pomijam już kwestię kryteriów, jakimi kierują się urzędnicy przy przyznawaniu stażystów, bo musiałbym podnieść sobie niepotrzebnie ciśnienie.

Przyznaję się szczerze, że nie wiem jakie to są kryteria - nigdy się tym nie interesowałem, bo do mojej pracy nie jest to mi potrzebne.
Ale z ciekawości przejrzałem sobie wnioski złożone w bieżącym roku. Wśród prawie 70-ciu negatywnie rozpatrzonych znalazłem kilka sobie 'znanych' nazwisk. Wśród ponad 110-ciu nierozpatrzonych negatywnie (jeszcze!) też kilka takich nazwisk. Według mnie jakieś teorie spiskowe raczej w tym świetle upadają.

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 15 kwietnia 2012, o 14:15 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 20 czerwca 2007, o 06:05
Posty: 2458
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
Cytuj:
Ale z ciekawości przejrzałem sobie wnioski złożone w bieżącym roku. Wśród prawie 70-ciu negatywnie rozpatrzonych znalazłem kilka sobie 'znanych' nazwisk. Wśród ponad 110-ciu nierozpatrzonych negatywnie (jeszcze!) też kilka takich nazwisk. Według mnie jakieś teorie spiskowe raczej w tym świetle upadają.

Dodam tylko, że w naborze o którym pisze Piotr_J było miejsce dla 40 stażystów. W ciągu tygodnia pracodawcy złożyli wnioski na 260 stażystów.
Zapadła decyzja, że z tej ilości wniosków cześć zostanie wybrana do projektu z EFS, z tym, że tam są ograniczenia co do grupy docelowej i pod tym kątem zostali zakwalifikowani pracodawcy. Na pozostałe miejsca w projekcie będzie ogłoszony nabór. Kiedy to jeszcze nie wiem ale szału też nie będzie, bo w całym projekcie jest 100 miejsc.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 15 kwietnia 2012, o 18:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 czerwca 2010, o 13:29
Posty: 892
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Grzechu.
Nikt w tym chorym kraju nie ma watpliwosci, ze mamy zbyt rozdmuchana administracje. Chcesz przykladow? Bardzo prosze.
Starostwo powiatowe, wydzial komunikacji. Jest 8 okienek. 2 zajmuja sie prawami jazdy, pozostale 6 rejestracja pojazdow. Z reguly jest tak, ze do praw jazdy nikogo nie ma, panie siedza, pija kawe, udaja ze pracuja. Do rejestracji jest kolejka. Czasem na pol godziny, czasem na 2 godziny czekania. Dlaczego? Bo z 6 okienek czynne sa 2, moze 3. Do tego idiotyczny przepis, ktory wymyslil sobie pan szef wydzialu, ze auto sprowadzone zza granicy bez tablic, zeby zrobic przeglad techniczny nalezy pobrac probne blachy. Dlaczego? To oczywiste. Pieniadze w kwocie kilkudziesieciu zlotych od auta zasilaja budzet starostwa. Dodam, ze ten idiotyczny wymysl dziala tylko w naszym starostwie, w zadnym innym takie tablice nie sa wymagane, bo przeciez numerem identyfikujacym pojazd jest nr vin a nie nr rejestracyjny. Tak wiec rejestrujac pojazd sprowadzony bez tablic kazdy petent musi sie w wydziale pojawic minimum 3x. Raz pobrac blachy probne, dwa zarejestrowac, trzy odebrac dowod twardy i karte pojazdu. Jak nie rejestrujesz pojazdu od razu po przegladzie to jeszcze czwarta wizyta, zeby zdac probne blachy. Juz wiesz skad kolejki? Oczywiscie panie w "prawach jazdy" siedza i pija kawe, bo przeciez rejestracja to nie ich kompetencje, mimo, ze to jeden wydzial.
Dla przykladu jak to odbywa sie w UK. Kupuje pojazd, odrywam z dowodu rejestracyjnego kawalek kwitka, wypelniam, wysylam, za jakis czas dostaje dowod na swoje nazwisko poczta. Oczywiscie powiesz, ze tam przeciez tez ktos musial to zalatwic. Musial, ale nie 3x obslugujac jednego klienta w jednej sprawie.
Jak to jest w PUPie nie wiem, ale cos mi mowi, ze etaty tez sa tak rozdysponowane, zeby kazdy mial swoja dzialke i innemu sie nie mieszal do jego roboty.
A odnosnie rozdysponowywania funduszy.
Pamietam taka akcje pare lat temu. Mialem zalatwiona robote jako kierowca ciezarowki. Potrzebne bylo prawo jazdy kategorii C+E. Poszedlem do PUPy zapytac, czy zaplaca. Nie zaplaca, bo nie ma pieniedzy.
W tym samym czasie byl organizowany taki kurs ale z innej puli. Byla to pula, dla pracujacych, na poszerzenie kwalifikacji. Kto bral w nim udzial? Pan pracownik sluzb mundurowych, pan dyrektor spolki x, itd, itd. Gratuluje takiego wykorzystania pieniedzy. Ja za swoj kurs zaplacilem sam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 15 kwietnia 2012, o 19:09 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 20 czerwca 2007, o 06:05
Posty: 2458
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
Cytuj:
Byla to pula, dla pracujacych, na poszerzenie kwalifikacji.

O ile wiem to urząd szkoleń dla pracujących nie organizuje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 15 kwietnia 2012, o 20:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 czerwca 2010, o 13:29
Posty: 892
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
reflexes napisał(a):
O ile wiem to urząd szkoleń dla pracujących nie organizuje.

Odpowiedz odnosnie tego, ze oni moga a ja nie dostalem od pani w PUPie. Czy oni organizowali ten kurs czy nie to akurat malo wazne, bo chodzi o fakt, ze wywala sie pieniadze na widzimisie panow, ktorzy maja plecy i moga sobie takie prawo jazdy zrobic a ludzi, ktorzy byc moze dzieki temu zmniejszyliby szeregi bezrobotnych odsyla sie z kwitkiem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 15 kwietnia 2012, o 23:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
kapec napisał(a):
Nikt w tym chorym kraju nie ma watpliwosci, ze mamy zbyt rozdmuchana administracje.

Wiem. Ja też nie mam takich wątpliwości.
Proszę tylko rozróżniać przyczyny takiego stanu rzeczy.
Jeśli to efekt złej organizacji, nepotyzmu, kolesiostwa - to takie przypadki należy piętnować i wypalać gorącym żelazem.
Jeźeli jednak wynika to z konieczności wypełniania miliona bzdurnych kwitów narzuconych przez przepisy, to naprawdę to nie jest wina urzędników.
A tak się jakoś składa, że znacznie więcej tych kwitów przybywa wraz z kolejnymi zmianami przepisów, niż ubywa...

kapec napisał(a):
Chcesz przykladow? Bardzo prosze.
Starostwo powiatowe, wydzial komunikacji. Jest 8 okienek. (...)

Akurat ten przykład i szczegóły w nim zawarte na mnie nie działają. Ba, nawet nie wiem, o czym w niektórych momentach piszesz ;), bo samochodu nie miałem, nie mam i nie zamierzam posiadać.
Ale OK - wiem, co chciałeś przekazać.

kapec napisał(a):
Do tego idiotyczny przepis, ktory wymyslil sobie pan szef wydzialu

Serio tak jest, że szef jakiegoś wydziału może sobie coś wymyślić nie mając na to podstawy prawnej, i jeszcze za to kasować od klientów?
Jakoś nie chce mi się w to wierzyć, bo pierwszy lepszy klient już dawno narobiłby takiego rabanu, że wszystkim by się odechciało podobnej samowolki.
Chyba, że to kwestia jakiejś interpretacji, którą umożliwia nasze często-gęsto porąbane prawo.

kapec napisał(a):
Dla przykladu jak to odbywa sie w UK. Kupuje pojazd, odrywam z dowodu rejestracyjnego kawalek kwitka, wypelniam, wysylam, za jakis czas dostaje dowod na swoje nazwisko poczta. Oczywiscie powiesz, ze tam przeciez tez ktos musial to zalatwic. Musial, ale nie 3x obslugujac jednego klienta w jednej sprawie.

Jestem za maksymalnym uproszczeniem wszelkich procedur, przede wszystkim tym, które wymagają kontaktu obywatela z urzędem.
W swoim własnym, dobrze pojętym interesie!

kapec napisał(a):
Jak to jest w PUPie nie wiem, ale cos mi mowi, ze etaty tez sa tak rozdysponowane, zeby kazdy mial swoja dzialke i innemu sie nie mieszal do jego roboty.

Nie chciałbym, aby wzięto to za cukrowanie rzeczywistości, ale w ramach danego działu - zwłaszcza tam, gdzie jest bezpośredni kontakt z klientem - jest raczej pełna wymienność wśród pracowników etatowych, poza dosłownie kilkoma stanowiskami, które wymagają jakichś specyficznych umiejętności lub uprawnień.
Inna sprawa, że współpraca między działami pozostawia w niektórych obszarach trochę do życzenia.

kapec napisał(a):
Pamietam taka akcje pare lat temu. Mialem zalatwiona robote jako kierowca ciezarowki. Potrzebne bylo prawo jazdy kategorii C+E. Poszedlem do PUPy zapytac, czy zaplaca. Nie zaplaca, bo nie ma pieniedzy.

Już daaawno temu pisałem, że filozofia organizowania szkoleń u nas to coś, czego nie potrafię pojąć...
Niestety nic się od tamtej pory nie zmieniło - prznajmniej w zakresie mojej percepcji.

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 16 kwietnia 2012, o 06:04 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 20 czerwca 2007, o 06:05
Posty: 2458
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
Cytuj:
Odpowiedz odnosnie tego, ze oni moga a ja nie dostalem od pani w PUPie. Czy oni organizowali ten kurs czy nie to akurat malo wazne, bo chodzi o fakt, ze wywala sie pieniadze na widzimisie panow, ktorzy maja plecy i moga sobie takie prawo jazdy zrobic a ludzi, ktorzy byc moze dzieki temu zmniejszyliby szeregi bezrobotnych odsyla sie z kwitkiem.

Skoro urząd, a to jest praktycznie pewne, tego szkolenia nie organizował to czemu masz do niego pretensje?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bezrobocie Powiat Kwidzyn
PostNapisane: 16 kwietnia 2012, o 13:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 czerwca 2010, o 13:29
Posty: 892
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Grzechu napisał(a):
Serio tak jest, że szef jakiegoś wydziału może sobie coś wymyślić nie mając na to podstawy prawnej, i jeszcze za to kasować od klientów?

To akurat mozesz bardzo latwo sprawdzic. Zadzwon do naszego wydzialu komunikacji i zapytaj, czy tablice do wykonania przegladu po sprowadzeniu auta sa potrzebne. A pozniej zadzwon do jakiegos innego i zadaj to samo pytanie. Z mojej obserwacji, ktora przeprowadzilem na podstawie kilku moich kolegow zamieszkujacych w innych powiatach, tablice wymagane sa tylko u nas.
Oczywiscie sam kierownik tego nie wymyslil. Zapewne jest jakas luka w przepisach, ktora na to pozwala.
Skoro nie posiadasz auta i nie znasz realiow panujacych w wydziale komunikacji wnosze, ze jestes czlowiekiem dosc mlodym. Pozyjesz jeszcze troche na tym swiecie, spedzisz troche czasu i zszarpiesz sobie troche nerwow na zalatwianiu spraw biurokratycznych i pewnie zrozumiesz, w jak sztucznym swiecie zyjemy i gdzie sie podziewaja nasze podatki.

-- 16 kwi 2012, 2012 13:15 --

reflexes napisał(a):
Skoro urząd, a to jest praktycznie pewne, tego szkolenia nie organizował to czemu masz do niego pretensje?

Wedle mojej wiedzy i wiedzy ludzi, ktorzy w tym uczestniczyli kurs organizowany byl przez PUPe.
Poza tym nie mam do nikogo pretensji tylko pokazuje bzdurne wykorzystywanie publicznej kasy. Mysle, ze to i tak tylko czubek gory lodowej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 334 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15 ... 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.