anduel napisał(a):
1) Użyłem, świadomie przesady.
Uff

anduel napisał(a):
2) Jeżdżenie bez zapiętych pasów to narażenie na niedolę członków rodziny zależnych od tego który podejmuje takie ryzyko. Na całym świecie powstrzymuje się nierozsądnych stosownymi przepisami.
W samochodzie kierowca kapitanem. Odpowiedzialny człowiek może grzecznie poprosić tych z tyłu o zapięcie pasów, lub niegrzecznie wyprosić z samochodu tych, którzy zlekceważyli prośbę. Jeden raz w życiu zapłaciłem mandat za jazdę bez zapiętych pasów. Odbierałem żonę z zakupami ze sklepu oddalonego 400 metrów od mojego domu. Jechałem 40 km/h osiedlową uliczką. Nie mam pewności jak jest na całym świecie, ale wiem, że w naszym kraju nie wszystkich nierozsądnych powstrzymują przepisy. Te głupsze wręcz zachęcają do ich ignorowania. Efektem ubocznym bywa wyłączenie myślenia i znieczulica odpowiedzialności, bo ... ustawodawca nie przewidział.
anduel napisał(a):
3) Powszechny dostęp do broni w społeczeństwie które w sporej części ma za nic cudze życie, gdzie się zabija za źle podany ogień, czy za pięć złotych jest niewskazany.
Społeczeństwo, które w sporej części ma za nic cudze życie? Anduel piszesz jakbyś ostatnie dwa lata cały wolny czas spędzał na oglądaniu archiwalnych odcinków "997" Fajbusiewicza.
anduel napisał(a):
4) Kara śmierci nie powstrzymuje przed nieuzasadnionym użyciem broni (patrz USA)
W 100% oczywiście nie. Tak samo jak brak kary śmierci. I teraz możemy się zastanowić co bardziej powstrzymuje.
anduel napisał(a):
5) Likwidacja części podatków kiedy te które wpływają nie starczają na podstawowe cele państwa.
Nie starczają i to coraz bardziej. Podstawowe cele państwa są już tak szerokie, że aż trudno uwierzyć, że są jakieś "nie podstawowe". Zmierzamy w kierunku postulatu - osobisty urzędnik dla każdego obywatela. Będzie za nas myślał, mówił co mamy oglądać, kiedy zapinać pasy, gdzie iść po zasiłek itd. itp.
anduel napisał(a):
Pewnie można pogonić całą administrację i z wysokiego tronu zarządzać państwem, ale tak to jeszcze jest w malutkich afrykańskich państewkach i gdzieś na oceanie.
Anduel czy Ciebie naprawdę przekonuje argument, że jak większość sąsiadów w bloku się zapożycza by wydać pieniądze na trzecią plazmę, karty, wino i dziwki, to Ty musisz zrobić to samo? Mnie nie. Tym bardziej, że ten cały nowoczesny i demokratycznie oświecony świat zmierza w kierunku bankructwa.
anduel napisał(a):
Coś ci obecni administratorzy państwa musieliby robić żeby przeżyć, na dworze do wachlarzy aż tylu nie trzeba.
Rozczula mnie powszechna troska o los "administratorów". Żeby jeszcze Oni z taką troską myśleli o nas. A, pal licho nas. Ale chociaż o tych milionach wyplutych przez "system", którzy wegetują w kraju-raju lub robią za parobków na zachodzie.
anduel napisał(a):
Każda rewolucja nawet ta idąca w kierunku restytucji monarchii kreuje nowe wydatki.
Jaką znasz rewolucję, która szła w kierunku restytucji monarchii? Bo mi przychodzą do głowy jedynie te, które szły w kierunku "demokracji", czyli w zupełnie odwrotnym. Rewolucja idąca w kierunku restytucji monarchii raczej wydatki by ograniczała.
anduel napisał(a):
tradycje monarchistyczne mamy ale są one dawno przebrzmiałe, a te ostatnie elekcje to gwóźdź do trumny Rzeczy Pospolitej nr. 1.
Otóż to!!! Monarchia elekcyjna jest przecież karykaturą monarchii. Toż to demokracja, co prawda w ograniczonym zakresie, ale jednak. Co to za różnica czy posiadająca coraz większe przywileje magnateria wybierze sobie króla czy prezydenta?
anduel napisał(a):
mnie te jego koncepcje nie pasują, nie zgłębiam ich bo wiem że to anachronizm.
"
Nie chodzi o to by świat zrozumieć, ale o to by go zmienić" -
Karol Marksanduel napisał(a):
W całym nowoczesnym świecie monarchia nie ma znaczenia, nawet jeśli jest to pełni rolę ozdobną i stanowi dodatkowy koszt
Może właśnie dlatego nie ma znaczenia bo pełni rolę ozdobną?

W dziejach świata padło już wiele wspaniałych cywilizacji. Głównie dlatego, że załamały się pod ciężarem własnego rozwoju i "nowoczesności". Trudno nam się zrozumieć, bo dla Ciebie "nowoczesność" stanowi synonim wszystkiego co najlepsze. Takie odnoszę wrażenie.
No, ale czasami przyjemniej jest nie zgodzić się z mądrym, niż zgodzić z głupkiem
