|
Krew, to szczególna substancja. Jedni uważają ją za płyn, inni za tkankę i wszyscy mają rację, bo jest płynną tkanką, ponieważ przelewa się w naczyniach krwionośnych niosąc w osoczu odpowiednie proporcje czerwonych i białych ciałek, oraz wiele innych substancji potrzebnych i nie w organizmie. Organizm żywy, gwałtownie pozbawiony znacznej ilości krwi, zamiera, nie mogąc jej ubytku zregenerować. Jej obecność w układzie krwionośnym podtrzymuje życie, stanowiąc o istnieniu żywej istoty, jako duszy. Bez krwi nie ma mowy o żywym istnieniu, czyli duszy, więc "dusza ciała jest we krwi, dzięki duszy, która w niej jest" (Kapłańska 17:11,14). Aby podkreślić szczególną rolę krwi w indywidualnym organizmie, Jehowa Bóg zabronił wykorzystywania jej do podtrzymywania życia innych organizmów, niż ten, z którego pochodziła. O swej decyzji poinformował po potopie Noego i jego rodzinę podczas zawierania przymierza z nim i całą jego rodziną, a ponieważ z nich pochodzi cała ludzkość na Ziemi, więc obowiązuje ona wszystkich świadomych istnienia tego nakazu:
"Wszelkie poruszające się zwierzę, które żyje, może służyć wam za pokarm. Tak jak zieloną roślinność daję wam to wszystko. Tylko mięsa z jego duszą - jego krwią - nie wolno wam jeść. A ponadto będę żądał z powrotem krwi waszych dusz. Z ręki każdego żywego stworzenia będę jej żądał z powrotem; i z ręki człowieka, z ręki każdego, kto jest jego bratem, będę żądał z powrotem duszy człowieka.
Kto przelewa krew człowieka, przez człowieka zostanie przelana jego własna krew, bo na obraz Boży uczynił On człowieka." (Rodzaju 9:3-6)
Prawo Mojżeszowe obowiązujące lud Izraela potwierdziło obowiązywanie zakazu spożywania krwi wobec narodu wybranego.
" 'Jeśli jakiś człowiek z domu Izraela lub jakiś osiadły przybysz, który przebywa pośród was jako przybysz, spożywa jakąkolwiek krew, to zwrócę swe oblicze przeciw duszy, która spożywa krew; i niechybnie zgładzę go spośród jego ludu.
Bo dusza ciała jest we krwi, a ja dałem ją na ołtarz, abyście dokonywali przebłagania za swe dusze, gdyż to krew dokonuje przebłagania dzięki duszy, która w niej jest.
Dlatego powiedziałem synom Izraela: "Żadnej duszy spośród was nie wolno spożywać krwi i żaden osiadły przybysz, który przebywa pośród was jako przybysz, nie może spożywać krwi".
" 'Jeśli jakiś człowiek z synów Izraela lub jakiś osiadły przybysz, który przebywa pośród was jako przybysz, złapie podczas łowów dzikie zwierzę lub ptaka, które można jeść, to wyleje jego krew i przykryje ją prochem.
Bo duszą wszelkiego ciała jest jego krew dzięki duszy, która w niej jest. 'Toteż powiedziałem synom Izraela: Nie wolno wam spożywać krwi żadnego ciała, gdyż duszą wszelkiego ciała jest jego krew. Każdy, kto ją spożywa, zostanie zgładzony'". (Kapłańska 17:10-14)
Był to przepis Prawa, który dotrwał do czasów Jezusa Chrystusa w niezmienionej formie. Kiedy Jezus zaproponował Żydom spożywanie swego ciała i picie krwi, wywołał u wielu niesłychaną konsternację. Początkowo jednak mówił, iż jest chlebem z nieba, dającym życie wieczne. Widząc jednak, że ich rozumowanie błądzi wokół potocznie rozumianego jedzenia, dołożył do tego i krew, by ruszyli głową i wyciągnęli wnioski z wyższej półki. Wielu jednak uczniów, którym mowy Jezusa do tego czasu podobały się, niewiele rozumiejąc z tej rady o ciele i krwi, stwierdzili, że chce ich namówić do grzechu i porzucili go. Byli tej zapewne natury, co ci, którzy przeczytawszy radę, żeby umrzeć dla świata, a żyć dla Boga, popełniali samobójstwo w przeświadczeniu, że Bóg ich weźmie do nieba. Wszyscy dobrze znali zakaz spożywania krwi, tym bardziej, że łamanie go kończyło się utratą życia. Kiedy na mocy objawionego Piotrowi Bożego polecenia, by czynić chrześcijan także z ludzi pogańskiego pochodzenia, zaczęli i tacy do zboru napływać, więc zaistniał problem. Chrześcijanie pofaryzejscy byli przekonani, że wszystkich nadal obowiązuje Prawo z obrzezaniem włącznie. Prozelitów z narodów wyznających religię Mojżeszową też przecież obowiązywało.
Ciało kierownicze złożone z apostołów i starszych w Jerozolimie pod wpływem świętego ducha Bożego postanowiło jednak wybrać te nakazy, które miały zastosowanie w nowym, chrześcijańskim życiu, kierowanym prawem miłości. Dali tym wyraźnie do zrozumienia, że Prawo już nie obowiązywało. Napisano list w poniższym brzmieniu:
"Albowiem duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem następujących rzeczy koniecznych: macie powstrzymywać się od tego, co ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i od rozpusty. Jeśli będziecie się tego starannie wystrzegać, dobrze się wam powiedzie. Bądźcie zdrowi!" (Dz.Ap.15:28,29)
Później przypomnieli je apostołowi Pawłowi, kiedy ten przybył do Jerozolimy i opowiedział o błogosławieństwach od Boga w czynieniu uczniów Jezusa wśród pogan.
"Jeśli chodzi o wierzących spośród narodów, to posłaliśmy nasze rozstrzygnięcie, żeby się trzymali z dala od tego, co ofiarowano bożkom, jak również od krwi oraz tego, co uduszone, i od rozpusty". (Dz.Ap.21:25)
Tak brzmiący zakaz korzystania z krwi mówi nie tylko o spożywaniu, ale jest bardziej ogólny i zaleca powstrzymywanie się, trzymanie się od niej z dala, by starannie wystrzegać się popełnienia grzechu. Jeżeli wyraz, powstrzymywać się, w związku z ofiarami i tym, co uduszone, można by ograniczyć do spożywania, to w związku z nierządem trzeba go rozszerzyć na ogólne pojęcie korzystania i przestać wykorzystywać krew już nie tylko jako pokarm, ale nawet jako lekarstwo ratujące życie. Nigdy Bóg nie zmienił tego nakazu.
W początkach nowej ery większość ludzi wśród pogan nie miała żadnych oporów co do spożywania krwi, o czym świadczą pisma Tertuliana (ok. 160-230 n.e.). Aby poniżyć chrześcijan porównaniem do dziczy, oskarżano ich, jakoby ją też spożywali. Tertulian wspomniał więc o plemionach, które przypieczętowywały swe porozumienia spożywaniem krwi. Zauważył także, iż niektórzy "świeżą krew zbrodniarzy zabijanych na arenie (...) chciwie i łakomie czerpią i piją, by leczyć padaczkę".
Takie praktyki (nawet jeśli Rzymianie stosowali je ze względów zdrowotnych) były dla chrześcijan nie do przyjęcia: "Zboczenia wasze niech się rumienią przed nami chrześcijanami, którzy nie mamy na stołach naszych nawet potraw z krwi zwierząt, (...) by w jakiś sposób nie splamić się krwią nawet ukrytą w mięsie. Między zarzutami przeciwko chrześcijanom wysuwacie [pogańscy Rzymianie] także kiełbasy wypchane krwią, a wiedząc o tym dobrze, że to jest u nich zabronione, chcielibyście, by były u nich takie wykroczenia. Jakże więc to nazwać, jeśli sądzicie, że ci, o których jesteście przekonani, że wstręt mają do krwi zwierzęcej, mogliby pożądać krwi ludzkiej?" (Tertulian, Apologetyk, tłum. J. Sajdak, Poznań 1947, ss. 44, 45).
Minucjusz Feliks, chrześcijanin z III wieku n.e. tak pisał: "Do tego stopnia wystrzegamy się [spożywania] ludzkiej krwi, że nawet obywamy się w naszych pokarmach bez krwi zwierząt"
W roku 692 roku na soborze w Konstantynopolu, zwanym Soborem Trullańskim, zakazywano spożywania jakiegokolwiek pokarmu sporządzonego z krwi. Rozporzędzenie tak brzmiało: " Udzielamy stosownej nagany tym, którzy przyrządzając w jakiś sposób posiłek, używają do tego krwi jakiegokolwiek zwierzęcia i potem go jedzą, aby zadowolić żarłoczny brzuch. Jeśli więc odtąd ktoś będzie próbował w jakiś sposób spożywać krew jakiegokolwiek zwierzęcia, to jeśli jest kapłanem, zostanie pozbawiony sutanny, a jeśli jest laikiem, zostanie ekskomunikowany." (Paul Drandakis: Wielka Encyklopedia Grecka, 1896 r.)
Biskup Bambergu, Otton (ok. 1060-1139), znany ewangelizator, wyjaśniał nowo nawróconym na Pomorzu, że "nie wolno jeść nic nieczystego ani tego co padło, zostało uduszone czy ofiarowane bożkom, ani krwi zwierząt". (F.W.Barthold: Historia Rugii i Pomorza, 1840 r.)
Widać wyraźnie z tych przykładów, że rozumiano jednoznacznie decyzję apostolską z Jerozolimy w I wieku co do zakazu spożywania krwi.
Kiedy jednak jeden z papieży, Innocenty VIII (1484-1492), bezpośrednio poprzedzający Aleksandra VI (Borgię), będąc niejako uwerturą seksualnych ekscesów swego następcy, usiłował odmłodzić swoje sześćdziesięcioletnie życie, kazał podać sobie do organizmu krew trzech młodych mężczyzn. Nic to nie pomogło i prekursor transfuzji, z niewiadomych wtedy powodów, zmarł. Dziś można przypuszczać, że prawdopodobnie chodziło o konflikt grup krwi, a może i zwykły brak higieny.
_________________ Każda Ojczyzna ma swoich fanów
|