Rachel napisał(a):
Istny terroryzm ekologiczny
Potrafi on przybierać postać nawet obłędnych i antyludzkich koncepcji. Zaczyna się od robaczków, aż dochodzi się do megabiznesu ekologicznego, który zaczyna terroryzować nawet całe kraje.
Sztandarowym tematem jest tu wykoncypowane i w dużej mierze urojone zagrożenie naszego globu ociepleniem klimatu, która to koncepcja ma prawie tylu samo zwolenników, co i przeciwników.
A póki co, bogatsze kraje robią w tej dziedzinie niezły interes handlując z biedniejszymi limitami emisji CO2.
"Rewelacyjne" jest tu stanowisko szefa brytyjskiej komisji ds. ekologii Jonathona Porritta, który domaga się:
wprowadzenia limitu na rodzenie dzieci, dotowania aborcji i antykoncepcji,
a także zaprzestania leczenia ludzi śmiertelnie chorych. Ma się to jego zdaniem przyczynić do ograniczenia produkcji dwutlenku węgla i zmniejszenia problemu globalnego ocieplenia.
Ekologiczny biznes żąda ofiar z ludzi.
Przyszło nam żyć na planecie ogołoconej np. z dinozaurów i in. robaczków, które wyginęły bezpowrotnie. Smutno nam bez nich, ale jakoś tam żyjemy. Mimo podobnych strat, i mimo wielu groźnych głupstw popełnianych przez mieszkańców Ziemi, jeszcze się ona kręci.
Czy rzeczywiście niezbędne jest uzależnianie naszego życia np. od cykli lęgowych, niewątpliwie sympatycznych robaczków, ptaszków i rybek. Nasi potomni, (jeśli tacy będą) sklonują sobie wszystko, co tylko będzie im potrzebne.