Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: 20 lat minęło...
PostNapisane: 20 maja 2009, o 18:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 maja 2007, o 09:25
Posty: 1276
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
plakat:


Załączniki:
2009_06_03-20solid.jpg [190.28 KiB]
Pobrane 1246 razy
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 maja 2009, o 19:31 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Kwidzyńskie wspomnienia :D :D :D
Na dwóch pierwszych fotkach - wojujące ówczesne reklamy przedwyborcze.
Na trzeciej - przyszły premier, przyszły poseł i przyszły senator.


Załączniki:
pol01.jpg
pol01.jpg [ 150 KiB | Przeglądane 8978 razy ]
pol02.jpg
pol02.jpg [ 96.58 KiB | Przeglądane 8978 razy ]
pol03.jpg
pol03.jpg [ 189.27 KiB | Przeglądane 8978 razy ]

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"
Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 maja 2009, o 19:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sierpnia 2006, o 20:04
Posty: 987
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
jedyne co pamiętam to ten zegarek w witrynie:)

_________________
umaluj usta bo nigdy nic nie wiadomo...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Tak konkretnie, to co tu święcić ?
PostNapisane: 21 maja 2009, o 00:46 
Trzeba tylko poczekać parę lat, aż kopną w kalendarz ostatni trzymający się prawdy świadkowie wydarzeń. Minie kilka kolejnych płomiennych kampanii wyborczych, do podręczników szkolnych na trwałe zostanie wpisana ta data, jako kres komunizmu w Polsce, a na koniec nastąpi obwarowanie karą więzienia każde zwątpienie w te propagandowe pożal się Boże „prawdy”.
Ostatecznie zostanie zamknięty spis bohaterów tych lat, którzy zostaną kanonizowani na zbawców Ojczyzny z zakazem grzebania im w życiorysach, choćby nie wiem ile miały one zdumiewających zakrętasów. Tylko przez zaniedbanie, być może, ocaleje na gdańskim pomniku fraza poety: spisane będą czyny i rozmowy...
4 czerwca 1989 roku odbyły się w Polsce wybory, których przebieg oraz ostateczny wynik został szczegółowo ustalony przy tzw. „Okragłym stole”, czyli w porozumieniu zawartym pomiędzy władzami partii (PZPR) rządzącej Polską pod dyktatem ZSRR, a starannie wybraną przez Służbę Bezpieczeństwa szczątkową reprezentacją tzw. opozycji. Wydarzenia te poprzedziło brutalne i niegodne zwalczanie tej opozycji solidarnościowej bynajm.niej nie przez „bezpiekę”, ale przez zawodowych opozycjonistów z PRL, którzy w obliczu nieuniknionego krachu komunizmu, stosownie do swej inteligencji uprzednio wcześniej podnosili różne protesty. Zakładali harcerzom czerwone chusty i kazali czcić gen. Waltera wiedząc co to za kreatura. Ogłaszali manifesty o potrzebie nadania nieludzkiemu ustrojowi „ludzkiej twarzy”. Oczywiście uczestniczyli wszyscy w obywatelskim wolnościowym zrywie w sierpniu 1980 roku, którego pamięć dziś chcą zawłaszczyć.
Gdy pragnienie ponad 10-ciu milionów Polaków oficjalnie opowiadających się za wolnością dla swego kraju spróbowano unieważnić wprowadzeniem stanu wojennego, dla zachowania władzy PZPR i przywilejów jej członków, to i tu, na wszelki wypadek zwątpiło wielu ideowców rzucających legitymacjami partyjnymi z bezkarnego już w tym czasie kunktatorstwa, już to z poleceń innych służb.
Gdy przy „Okragłym stole” ustalano, że wybory będą wolne, to znaczyło tylko tyle, że zaledwie na „pół gwizdka” , czyli 65% miejsc w sejmie tak czy siak będzie pezetpeerowskie, a tylko 35% ewentualnie mogą sobie obywatele obsadzić swymi wybrańcami oznaczonymi fotką wyborczą z Wałęsą.
Innym uzgodnionym warunkiem tych wyborów było przetrzymanie na ten czas w kryminale tych „solidarystów”, którzy nie podobali się dogadującej się z władzą „poprawnej” opozycji. (Nie zapomnę nocnej rozmowy sprzed ośmiu lat, z dr nauk matematycznych Kornelem Morawieckim, który był szefem „Solidarności Walczącej” i zgodnie z życzeniem (udokumentowanym już dziś publicznie) jednego z liderów tzw. strony solidarnościowej siedział prawie do końca w pudle, by nie przeszkadzać w dyskusji o wolności. (Gen.Kiszczak spełnił życzenie Jacka Kuronia, co obu im było politycznie „na rękę”.) Ta obstrukcja dotyczyła generalnie całego niezależnego ruchu niepodległościowego, który „nie pasował” mianowanemu później przez Michnika człowiekowi honoru Kiszczakowi, stojącego na czele tajniaków PRL. (Po 4 czerwca 89, jako swego zastępcę dobrał on sobie gen. Pudysza kierującego departamentami, z których pochodzili np. mordercy ks.Popiełuszki i innych ofiar.
Ustalono tam, że wybrany w ten sposób 4 czerwca tzw. kontraktowy sejm obowiązkowo wybierze prezydentem gen.Jaruzelskiego. (Kto chce, to zna kombinacje prof.Geremka, który jednym głosem to zapewnił). Obciążony tajnymi i jawnymi morderstwami szef Służby Bezpieczeństwa gen.Kiszczak w myśl zawartej umowy miał zostać premierem rządu powołanego przez wybrany 4 czerwca sejm. To się nie udało i został „zaledwie” wszechwładnym wice-premierem władającym tym samym, co w PRL.

Zapytam krótko: - co tu świętować? Zmowę? Ułożenie się niereprezentatywnych stron? To na czym ma tu polegać upadek komunizmu? Na deklaracji aktorki Szczepkowskiej w TV?
Tamten nieludzki ustrój zaczął kruszeć dopiero ostatnio, gdy dogadujące się ponad narodem strony „pożarły się” o kasę.

Święto, to było w miesiącu sierpniu 1980 roku. Naród siłą solidarności współobywatelskiej, niezależnie od przeróżnych podziałów zjednoczył się i powiedział dość.
Wszechwładna PZPR podpisując porozumienia w stoczni gdańskiej już wówczas przygotowywała plan wojny z narodem.
Obywatele czerpiący różnorakie zyski z pezetpeerowskiego władztwa ciągle jeszcze wspierali walkę z narodem. Każdy na swoim odcinku. Przynależność do niezależnego związku zawodowego bywała naganna. Na uczelniach tępiono NZS. W sądach drobne przestępstwa sądzono jako zamach na ustrój państwowy.
Kto się nie boi, to w Kwidzynie pamięta publiczny proces w „Celulozie” ok. pół roku przed Sierpniem, gdzie zamiast w sądzie, a w hali (wzorem stalinowskich rozpraw fabrycznych) sądzono dwóch gospodarzy z Sadlinek za kupno ropy od kierowców, którzy rutynowo wylewali ją do rowów. Było to jakieś przestępstwo, tylko dlaczego sędzia prowadzący tę sprawę ( dlaczego nie na stadionie?) nazywał ją zamachem na ustrój socjalistyczny w Polsce? Ten sympatyczny facet jest dzisiaj „ojcem demokracji” kwidzyńskiej . I jak mu mieć tamto za złe, skoro i dziś sprawnie dyryguje kwidzyńskim życiem politycznym ku chwale miasta, jako że ciągle jest w partii rządzącej miastem?

W mojej ojczyźnie nastąpiły poważne zmiany. Jestem z nich dumny. Żyję w wolnym kraju. W długiej drodze do jego wolności jest gdzieś tam odznaczony mój osobisty nanomilimetr. Bardzo to sobie cenię. Ale nie mniej, niż pełną prawdę o nie tak dawnej historii swej ojczyzny.

Niezwykle sympatyczny b. sowiecki sołdat Bułat Okudżawa przepięknie rozpaczał w swej pieśni: …a przecież mi żal, ze nad naszym zwycięstwem niejednym, górują cokoły, na których nie stoi już nikt …. Nie żal mi opłakiwanych przez Okudżawę cokołów wiadomo po kim pustych, i daleko mi też do świętowania daty, w której zapadła jakaś, chociaż ważna decyzja, lecz jednak podjęta w ograniczonym kręgu i znacznie mijająca się z wolą narodu. Ale to już nasza wina, myślę że z powodu braku konsekwencji..

Młodzi nie mają zbyt wiele ochoty, ani możliwości, by zapoznać się z rzeczywistym przebiegiem historii. Nieźle przeszkadzają im w tym kadzidła i hosanny towarzyszące oficjalnym obchodom.
Dla mnie, 4 czerwca 1989 to jest tylko święto przeprowadzenia przez Morze Czerwone, przepraszam: wprowadzenia „czerwonych” na morze demokracji. I nic więcej. (Zaświadczają o tym także wygumkowane życiorysy na internetowych stronach sejmowych.)
Nie można czcić rocznicy krępowania woli narodu .
Obojętnie w ilu procentach.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 maja 2009, o 12:39 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Bydslavsky, literalnie masz rację co do faktów. Ale czy podzielam Twoje wnioski z nich wynikłe?

Całe nasze życie składa się z zakazów, układów i ograniczeń.
- Gdy byłem mały - mama nie pozwalała mi na różne rzeczy, nie mogłem jeść lodów ile pragnąłem, włóczyć się z pewnymi kolegami,
musiałem się uczyć, choć nie miałem na to ochoty.
- Gdy podrosłem - ograniczenia się zwiększyły. Żona nie akceptowała na spoglądanie na co piękniejsze koleżanki, wypady na piwko itp.
- Potem były ograniczone, ustawione wybory, bo rządzący nie chcieli władzy oddać w całości.

A jednak w tej sferze ograniczeń każdy miał swoje malutkie zwycięstwa, coś tam sobie wywalczał, gdzieś zwyciężał.
Nigdzie i nigdy nie dano nam pełnej wolności. Już w raju były pewne ograniczenia, złamano je i wszystkim wiadomo jak to się skończyło.
Obawiam się że 100% upragnionej przez nas wolności, demokracji skończyłoby się dla nas nieciekawie.

Budslavsky, popatrz na nasze własne, malutkie domowe podwórka. Czy tam uzyskujemy wolność taką jaką byśmy pragnęli?
A przecież nie sterują nimi jakieś ogromne, ciemne siły, a jednak musimy żyć w zastanej sytuacji i czerpać z tego maksimum radości.
Widzę ze musimy zabrać Ciebie na rejs, byś zakosztował nieco wolności danej od najwyższego i spojrzał na świat nieco łaskawszym okiem.

Tak więc postuluję:
Rzetelna wiedza - tak.
Malkontenctwo - nie.

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 maja 2009, o 14:57 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Widzę ze musimy zabrać Ciebie na rejs, byś zakosztował nieco wolności danej od najwyższego i spojrzał na świat nieco łaskawszym okiem.


Tak to jest prawie 100% wolność, no może z wyjątkiem praw obowiązujących na wodzie :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 maja 2009, o 16:34 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
przez zawodowych opozycjonistów z PRL, którzy w obliczu nieuniknionego krachu komunizmu, stosownie do swej inteligencji uprzednio wcześniej podnosili różne protesty. Zakładali harcerzom czerwone chusty i kazali czcić gen. Waltera wiedząc co to za kreatura. Ogłaszali manifesty o potrzebie nadania nieludzkiemu ustrojowi „ludzkiej twarzy”
Ten fragment spodobał mi się najbardziej. Teraz spadkobiercy i wychowankowie "walterowców" opluwają każdego próbującego opublikować jakiekolwiek dokumenty dot. tych osób i tych czasów (patrz. GW Vs IPN). Za kilka lat będą powstawały pomniki, Gierka (budowniczego - prawie jak Kazimierz), "Przyjaciela" generała (który uratował kraj przed interwencją ze wschodu - choć wg. wschodnich dokumentów - sam o taką interwencję zabiegał, ale Moskwa nie chciała powtórki z Pragi), "Człowieka honoru" (dotrzymał obietnic [?] - który kilka lat wcześniej kazał strzelać do rodaków), Sumienia narodu ( wielki opozycjonista - polityka grubej kreski - i sławna odpowiedź na pytanie - czego pan szukał w archiwach SB) itp.

Już teraz okazuje się, że Niesiołowski nie kapował - bo wszystko i tak już wiedzieli, źli byli tylko Kaczyńscy - bo nie chcieli się dogadać, Gwiazda - bo zazdrościł realnego wpływu na bieg wydarzeń. Za kilka lat okaże się, że mimo usilnych starań "człowieka honoru" prowokatorzy próbujący rozbić "rzeczowy dialog" zabili "Janka Wiśniewskiego", bo fakt, że Kuroń rozmawiał z bezpieką to opluwanie legendy, a jeśli nawet rozmawiał to zapewne aby prowadzić ich w błąd i przeciągnąć na swoją stronę. Komunizm obalił KOR we współpracy z PZPR (reformatorzy) a przeszkadzali w tym studenci i robotnicy. We wschodnich landach władze sprawują byli współpracownicy Stasi ( bo każdy współpracował, więc to nie grzech), W Rosji były oficer KGB - bo taki ładny i stanowczy, w Polsce byli członkowie PZPR - czyli władza pozostała ta sama - zmieniły się jedynie kolory sztandarów, wygłaszane hasła i sposób wyboru na stanowisko. Żenujący jest jedynie fakt, że to ONI przewodniczą właśnie obchodom "odzyskania niepodległości". Ale za kilka lat i to uczucie zginie.

oki44 napisał(a):
Tak więc postuluję:
Rzetelna wiedza - tak.
Malkontenctwo - nie.


Tu się nie zgodzę - rzetelna władza to taka która nie cierpi na wybiórczą amnezję - a gdyby nie Ci "malkontenci" to nadal jedna (rzetelna) partia miałaby 99% poparcia. To jest właśnie to czego ten kraj potrzebuje - kilku osób zadających niewygodne pytania i oczekujących szczerych odpowiedzi. Większość dziennikarzy atakuje jedynie jedną stronę sporu, kadząc lub przemilczając gafy i kłamstwa tych "właściwych". Rzetelne dziennikarstwo jest na wymarciu - każdy musi mieć takie samo zdanie i bezkrytycznie przyjmować stanowisko "oświeconych". Panowie Michnik, Żakowski i ich uczniowie wkładają odpowiednio dużo energii aby wyedukować społeczeństwo wg obranej przez siebie linii. Jeśli ktoś ośmieli się zadać pytania na które nie chcą odpowiadać to jest nazywany oszołomem, podłym robakiem...

Cytuj:
Obawiam się że 100% upragnionej przez nas wolności, demokracji skończyłoby się dla nas nieciekawie.
Dlaczego mam wrażenie, że dawni działacze KOR i PZPR podchodzili do problemu podobnie - damy im trochę wolności - na więcej są za głupi? My nimi lepiej będziemy rządzić - a lud niech się cieszy. Chyba nie takie były założenia ludzi wychodzących na ulice kilka dekad temu. Coś mi się zdaje, że tamci robotnicy, studenci i zwykli ludzie, przyjmowali pały na kark nie po to aby oddać władzę tej grupie, ale dlatego, że chcieli żyć godnie i "normalnie" w wolnym kraju w którym mogą stanowić o sobie. Doświadczenie ostatnich 20 lat pokazuje, że wycierpieli swoje a rządzą nadal "mądrzejsi" od nas.

A teraz do "kasztanów" bo znowu wspomniałem "Kaczyński". ;)

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2009, o 07:04 
Ogłoszone dzisiaj wyniki najnowszych badań poświadczają, ze w swoich "wątpach" na temat stanu polskiej demokracji nie jestem żadnym odosobnionym zgorzkniałym dziwakiem, a po prostu podzielam pogląd większości Polaków: [url=http://www.rp.pl/artykul/2,312302_Kulawa_demokracja.html]"Kulawa demokracja"
[/url]
oki44 napisał(a):
Tak więc postuluję:
Rzetelna wiedza - tak.
Malkontenctwo - nie.
Pojmuję zatem, że swój postulat kierujesz do malkontentów, którzy stanowią większość wśród rodaków.

P.S. Pogadaliśmy o trochę różnych sprawach. Ja o tym, jak trudno jest z powszechną zgodą na "święto 4 czerwca", bo to święto tylko kawałka polskiej demokracji, a Ty głosisz chwałę jej ograniczeń i obawy przed anarchią.
A z demokracją, to chyba jest tak, jak z miłością. Korzystanie z tychże wspaniałości w zaledwie 35% potencjału jest bardzo "kulawe" i jest to tylko petting.


Załączniki:
Badania opinii spol.jpg
Badania opinii spol.jpg [ 33.62 KiB | Przeglądane 8693 razy ]
Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2009, o 09:01 
Okrągła rocznica czerwcowych wyborów wywołała gorszące spory o to, komu należy się autorstwo dokonanej w Polsce transformacji ustrojowej. Coraz więcej polityków przepycha się do przodu samochwalczo głosząc swoje niesprawdzone zasługi. Wszystkich stara się przelicytować i przekrzyczeć oczywiście Lech Wałęsa, którego zachowanie staje się coraz bardziej żałosne http://www.youtube.com/watch?v=LFWn62BADpc łącznie z odpłatnymi spotkaniami z turystami na amerykańskich wycieczkowcach w Gdyni
Niezwykłą szczerością popisała się ostatnio ex-prezydentowa p. Kwaśniewska, nie pozostawiając wątpliwości, kto pozostaje głównym beneficjentem tamtych wydarzeń. Powiedziała ona:
Cytuj:
Mój mąż... Dzisiaj możemy patrzeć inaczej na to, co działo się przy Okrągłym Stole. … Moim zdaniem Okrągły Stół to była trampolina, od której mogliśmy odbić się i sensownie myśleć, co dalej. Przecież rezultaty rozmów okazały się zaskakujące nawet dla jego uczestników.
(źródło)


Natomiast bardzo sympatyczny projekt rocznicowy zrealizował warszawski Dom Spotkań z Historią. Powstała tam seria filmów, pod wspólnym tytułem „Cena wolności”, o szeregowych ludziach „Solidarności”, którzy za walkę o wolność zapłacili więzieniem, internowaniem czy utratą pozycji zawodowej.
Cytuj:
Poszukiwania trwały długo, bo nieznani bohaterowie niechętnie zgadzają się na wywiady. Ostatecznie w kilkunastu 30-sekundowych spotach znalazły się wypowiedzi wybrane z kilkudziesięciu godzin nagrań. Filmy trafią do telewizji, na portale internetowe i do kin.– Chcieliśmy pokazać, że to zwykli ludzie przynieśli Polsce wolność.-
Zwiastun na youtube.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2009, o 09:30 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
Pojmuję zatem, że swój postulat kierujesz do malkontentów, którzy stanowią większość wśród rodaków.

Tak, choć nie mam wielkich złudzeń co do jego skuteczności.
Jurku, podzielanie poglądów większości niekoniecznie musi być powodem do chwały.
Większość się najlepiej sprawdza jako mięso armatnie... :(

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2009, o 19:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 czerwca 2006, o 19:59
Posty: 542
Lokalizacja: Lepiej nie mówić.
Płeć: Mężczyzna
Bardzo lubię czytac, to co napisze Pan Jurek, bo to taki realny zimny prysznic, bez lukru.
Aż się boję włączac mass-media tego 4 czerwca, bo chyba zwymiotuję.
Pamiętacie jak prezydentem był Walech? Płynęła z ekranu jakaś nowomowa, a za chwilę Drzycimski tłumaczył rodakom, co prezydent miał na myśli. Mjetas w tle, z tymi przymrużonymi oczyma. ''Tak,tak...pamiętam, obiecałem to załatwię'' Potem rozgrywka Walech-młody Stolzmann. Ogólnie, narzekac mi nie wypada, bo żyje w wolnym kraju i na żadne wybory nie chodzę. Mój wybór. :smile:
Panie Jurku- ja proszę o więcej....

_________________
Z drugiej strony Wisły.....,-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2009, o 20:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
Zbyszek napisał(a):
na żadne wybory nie chodzę. Mój wybór. :smile:
Brawo!
Mam to samo - osobiście nigdy, pod żadnym pozorem i z jakiegokolwiek powodu - nie będę legitymizował 'władzy' jakichkolwiek hipokrytów (czytaj: polityków).

A Budslavskiego rzeczywiście czyta się zwyczajnie przyjemnie, nawet jeśli z jego poglądem i postrzeganiem świata, teraźniejszości, historii i innych okoliczności człek się nie zawsze, lub nie do końca, albo nawet w ogóle, zgadza.

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 czerwca 2009, o 23:05 
Offline

Dołączył(a): 25 sierpnia 2006, o 19:07
Posty: 93
Płeć: Mężczyzna
http://vids.myspace.com/index.cfm?fusea ... D=58415072


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 czerwca 2009, o 00:55 
Offline

Dołączył(a): 18 marca 2009, o 13:47
Posty: 166
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
ktoś się chyba powtarza:)

http://forum.e-kwidzyn.pl/viewtopic.php ... 115d#91152


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 czerwca 2009, o 07:41 
Brawo!
Po obejrzeniu tego filmiku, ( pamiętając o wszelkich proporcjach), bardzo mi się podoba ta inicjatywa i jej wykonanie. A najbardziej wstępne „zagajenie”.
Podoba mi się, że mówiąc o bardzo ważnej dzisiejszej rocznicy zaznaczasz, że jest to data umowna w długim okresie transformacji , z którego trzeba wybrać jakiś punkt w kalendarzu. (Dla mnie to tylko rocznica kontraktu zawartego pomiędzy tzw. komuną a wytypowanymi przez nią opozycjonistami, ważniejszy był 31 sierpień 1980, w którym uczestniczył cały naród i od tej daty zaczął się proces trwający do dziś.)
Fajna jest sonda wśród młodych na temat wolności. A słuchając wypowiedzi dziennikarskiego autorytetu pow. kwidzyńskiego myślałem o zakresie wolności lokalnego dziennikarza w Kwidzynie, w jego macierzystej redakcji.
Sądzę, że pewnym uproszczeniem były Twoje uwagi przy urnie wyborczej. Jeśli kartka wyborcza jest głównym gwarantem wolności, to i ta wolność też jest papierowa. Wyniki meczów wyborczych zawsze są takie, jaki jest regulamin rozgrywek (ordynacja wyborcza, dostęp do „przekaziorów”, kasa itp.).
Nieźle zabrzmiało ostatnie zdanie z filmu o tym, kto decyduje o wolności. Gdyby wymienionego tam decydenta zastąpić np. partią władzy, to ta dziewczynka miałaby wiele racji.
Powtórzę jeszcze raz: dobry temat i niezły film.


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.