|
Opis stworzenia człowieka i świata rozpoczynający Księgę Rodzaju jest tylko metaforą. Nikt rozsądny nie kwestionuje ewolucjonizmu. W wyniku tego rozwoju człowiek wstępował na coraz wyższy poziom intelektualny, emocjonalny, poznawczy,moralny. Bóg dostosowywał swoje wymagania wobec rodzaju ludzkiego do ich poziomu.
Pierwotnym prawem danym człowiekowi było Prawo Naturalne. Tak o tym pisze Paweł:
(14) Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. (15) Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. Rz2,14,15
Prawo Naturalne jest więc „wypisane w sercach”. Na logikę, to normy zachowania w naturalny sposób przyjęte w społecznościach ludzkich, a więc takie, które powinny występować w najbardziej prymitywnych grupach i w najbardziej skrajnych warunkach. Takie, które stosujemy w elementarnym odruchu człowieczeństwa. To przede wszystkim prawo według którego matka poświęci swoje życie dla dziecka. Mąż zasłoni żonę swoim ciałem i będzie o nią dbał. To zasada, według której „swojego” się nie bije.
Zasady te nie odnoszą się jednak do elementów obcych i wrogich. Wspólnoty pierwotne bardzo często nazywają siebie jakimś synonimem słowa „człowiek”, a wszystkich innych określają, jako „nie ludzi”: dzikus, barbarzyńca, poganin itp. Wobec „innych” nie obowiązują normy „nie zabijaj”, „nie wszczynaj konfliktów”, „dbaj o pomyślność”. Wobec „odmieńców” obowiązuje: morduj wszystkich, którzy są w stanie ci zagrozić; uderz, nim zostaniesz uderzony; bierz łupy, bo to wzbogaca twoje plemię; bierz branki i niewolników, bo to pomnaża dochód i zwiększa twoją społeczność.
Inaczej tą zasadę można wyrazić: Jeśli Kalemu ukraść krowę-zły uczynek, Jeśli Kali ukraść krowę- dobry uczynek.
Istotne, że życie religijne plemion pierwotnych sprowadza się do dbania o pomyślność plemienia i zjednywania sobie przychylności mocy nadprzyrodzonych poprzez magię i rytuały. Bogowie co najwyżej żądają ofiar i karzą swoje plemię za niedopełnienie obowiązku. Przypominają szefa gangu, który za spokój i ochronę pobiera haracz. A jeśli nie zapłacisz, przyjdzie i zniszczy twój sklep, restaurację, firmę, ukradnie samochód, porwie członka rodziny...
Bogowie ci nie stawiają jednak żadnych dodatkowych wymagań, nie oczekują pracy nad sobą, analizy własnego postępowania. Ograniczają się do handlu: dobre zbiory za dziewicę.
Dekalog często jest utożsamiany z Prawem Naturalnym, ale jest to dość poważny błąd. Gdyby był naturalny, nie musiałby być objawiony. Skoro został nadany przez samego Boga, jest nadnaturalny.
Owszem, wiele zasad Prawa Mojżeszowego przypomina normy Prawa Naturalnego. Byłoby dziwne, gdyby było inaczej. Przecież Prawo Tablic miało zapewnić pomyślność zlepkowi plemion, których poza wspólnym pochodzeniem i tragiczną przeszłością nic nie łączyło. Oczywiste więc, że w spisie tych zasad znalazło się: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż.
Tym, co było rzeczywistą rewolucją dokonaną na Syjonie było wprowadzenie norm moralnych niezależnych od życia plemienia. Przecież „nie kradnij” nie odnosi się tylko do współplemieńców. Nie kradnij nikomu i niczego. „Nie cudzołóż” nie znaczy: nie bierz żony członkowi plemienia, ale także nie rób sobie haremu z branek. Nie zabijaj znaczy: nie zabijaj nikogo, chyba że Pan sam powie inaczej. Ale tym, co było całkowitym wstrząsem niezrozumiałym dla ówczesnych ludzi było to, że na pierwszym miejscu Prawo Mojżeszowe stawia Boga. To nie dobro Narodu jest najważniejsze, ale chwała Boga. Albo Izrael będzie ludem Boga, albo go wcale nie będzie. Lepsza jest niewielka garstka wierna Bogu, niż miliony zdradzające Go.
Do tej pory jeśli kapłan nie umiał załatwić z bogami dobrych zbiorów, zmieniano kapłana. Teraz kapłan, prorok w czasie suszy zmusza naród do pokuty i naprawy tego, co złe. To nie kapłana się wygania. To prorok i kapłan mówi: wybijcie tych, którzy popełniają ohydę w oczach Pana. Dobro plemienia, będące osią Prawa Naturalnego ustępuje miejsca chwale Boga.
To nie jest naturalne. Żaden naród, żadne plemię nie doszło samo z siebie do takich norm. Ale jednocześnie Dekalog jest mimo wszystko Prawem Pierwotnie Naturalnym, Bożym Prawem Naturalnym. Gdyby nie upadek w grzech, dla pierwszych ludzi normy te nie byłyby niczym szczególnym. Stosowaliby je i uważali za tak oczywiste, jak oddychanie. Jeśli wszyscy ludzie, aniołowie i Bóg tworzą wspólnotę, jeden Naród i prawdą jest, że to, co służy wspólnocie jest dobre, to to, co służy wspólnocie Boga z człowiekiem jest Prawem.
To, że Prawo Naturalne rozmija się z Dekalogiem jest skutkiem grzechu i upadku, rozdzielenia między człowiekiem a Bogiem, a potem między człowiekiem a człowiekiem.
Prawo dane przez Chrystusa przenosi nas na jeszcze wyższy poziom moralny. Tak jak od dziecka wymaga się wypełniania pewnych obowiązków np.mycia zębów i dziecko to wykonuje, choć nie wie po co to robi, tak człowiekowi dorosłemu nie trzeba takich rzeczy przypominać bo wie, że musi dbać o zdrowie choćby z szacunku do przykazania nie zabijaj.
Właśnie -przykazanie "nie zabijaj".Dziecko nie wie dlaczego ma nie zabijać. Żydom, aby pamiętali, że każde życie jest święte i pochodzi od Boga, Prawo nakazywało rytualny ubój i złożenie krwi zabitego zwierzęcia na ołtarzu przed Bogiem. Podobnie jak w wojsku na wszystko był przepis co jeść a czego nie, ile można przejść kroków w szabat itp.
Chrześcijanina już te zasady nie obowiązują poza Dekalogiem.Czas kształtowania sumienia za pomocą rytualnych zakazów i nakazów minął.Czas dorosnąć:
(11) Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.IKor13,11
Na czym więc polega to Nowe Prawo. Jest to Prawo Miłości:
(37) On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. (38) To jest największe i pierwsze przykazanie. (39) Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. (40) Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. Mat22,37-40
To już nie jest przestrzeganie zasad ze strachu przed Bogiem. To wyrażanie Miłości do Boga poprzez Miłość do bliźniego:
(20) Jeśliby ktoś mówił: Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.IJan4,20
W tym duchu utrzymane są też inne listy apostolskie. Wszyscy piszą o Miłości, jako najważniejszym kryterium postawy chrześcijanina.
(1) Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. (2) Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (3) I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.IKor13:1-3
To dlatego Jezus usprawiedliwia uczniów wykruszających kłosy w szabat, albo w szabat uzdrawia bliźniego.Mat6:1-8.Uzasadnia:
(5) I dodał: Syn Człowieczy jest panem szabatu.Luk6:5
Wielu ludzi jednak woli tak jak w wojsku-regulamin.Trudno potem wziąć odpowiedzialność we własne ręce, być człowiekiem wolnym (bo do wolności nas stworzył Chrystus):
(39) Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego - mówi bowiem: Stare jest lepsze. luk5:39
To dlatego lepiej przestrzegać zakazu spożywania krwi, nie rozumiejąc po co to Prawo zostało stworzone...
|