siedem napisał(a):
A 98% to zwolennicy akcji, a nie naiwniacy którzy twierdzą , że to się na pewno uda.
Jeszcze raz poproszę o informacje o źrółach danych.
siedem napisał(a):
My nie jesteśmy naiwni i myślimy realnie, wiemy że to nie jest łatwe. Prosze poczytaj naszą stronę, na której jest wszystko opisane. Ale w wielkim skrócie. Nie zamierzamy siedzieć i narzekać.
A przeczytałem Waszą stronę i to zaraz jak pojawiła się akcja. Strona dość ładnie ułożona, czytelna ale np. Informacje o akcji to dla mnie żadne informcje. Szokująca ilość komentarzy, nomen omen aż siedem w tym dwa ogranizatora. Ogólnie dość
naiwne.
Wypowiem się za siebie nie za 98% Kwidzyniaków. Nie jestem naiwny i sprawdzam w Kwidzynie dostępność i cenę towaru jaki zamierzam nabyć. Kalkuluję i wybieram to co mi bardziej opłaca się. Zwykle wyjeżdżam po zakupy. Dlaczego? Bo nie lubię nosić drogich ciuchów prosto z Tuszyna "orginalnych fińskich z Chin" a takie niestety oferują sklepy z odzieżą. Wyjątek to sklepy tzw. sieciowe, których co raz więcej w Kwidzynie. Elektronika? Owszem, są sklepy gdzie można się potargować ale nawet wtedy gdy z kalkulacji wynika, po odjęciu kosztów podróży posiłków itd., oszczędze 50zł to jadę i kupuję. Części samochodowe kupuję jeśli już to jakieś drobne sprawy w granicach 30-50 zł. Te zwykle kupuję w internetowych sklepach gdzie są zdecydowanie tańsze.
Na zakończenie. Cieszę się, że jestem naiwny i nie kupuję tego co chcą mi wcisnąć lokalni handlowcy w wysokiej cenie. Zmienię się w realistę jeśli lokalni handlowcy wyjdą do mnie z propozycja ale nie taką, która tylko im nabije kieszenie. Natomiast przykre jest, że żerują na tych Kwidzyniakach, którzy z różnych przyczyn nie mogą nigdzie wyjechac na zakupy: rencistach, emerytach, bezrobotnych, nie posiadających samochodu...